MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Marek Wasiluk: Młodzi trenerzy nie stoją na straconej pozycji

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Jesienią w Krakowie Cracovia uległa Jagiellonii 2:4
Jesienią w Krakowie Cracovia uległa Jagiellonii 2:4 Andrzej Banas
- Pogrom Cracovii? Ciężko mi tak powiedzieć, bo w Cracovii nastąpiła zmiana trenera, a to zawsze jest impuls, by bardziej się zmobilizować - mówi Marek Wasiluk, były piłkarz Jagiellonii Białystok i Cracovii.

W Białymstoku czuć zapach „złota”?

Zespół gra bardzo dobrze i może nie jest tak, że wszyscy oczekują mistrzostwa Polski, ale dość pewnie do tego podchodzą. Myślę, że w przeciągu całego sezonu Jagiellonia prezentuje się najstabilniej jeśli chodzi o formę, więc to jest chyba dobry prognostyk.
Jest skuteczna gra, a przy tym widowiskowa, „Jaga” strzela wiele bramek, kibice to lubią. Połączenie przyjemnego z pożytecznym.
Wszystko się zgadza. Myślę, że kibice, którzy nie są bezpośrednio zainteresowani walką o mistrzostwo, to znaczy ich kluby się o to nie starają, wspierają Jagiellonię. Sądzę, że ten styl się spodobał, dobrze się to ogląda. A przede wszystkim przynosi wyniki.

To byłoby historyczne osiągnięcie, nawet za trenera Probierza nie udało się być mistrzem.

Nie chcę głośno o tym mówić, wiadomo, że czy Lech, czy Śląsk będą walczyć do końca, ale czuć, że Jagiellonia jest mocna, choć jeszcze trzeba poczekać kilka kolejek.

Remisem w Warszawie Jagiellonia wykluczyła Legię z walki o mistrzostwo, jednocześnie „zwolniła” trenera warszawian.

Tak się złożyło, choć trzeba przyznać, że Legia ostatnio grała lepiej niż wcześniej.

Będzie pogrom Cracovii w niedzielę w Białymstoku?

Ciężko mi tak powiedzieć, bo w Cracovii też nastąpiła zmiana trenera, a to zawsze jest impuls, by bardziej się zmobilizować. Każdy chce u nowego szkoleniowca zapunktować. Wydaje mi się, że Cracovia ma większy potencjał niż to co prezentuje. To nie są łatwe mecze. Przywołam tu spotkanie z ŁKS-em, mimo że wysoko wygrane przez Jagiellonią – wtedy okoliczności się złożyły, czerwona kartka dla rywala, bramka z centro-strzału. ŁKS potwierdził w meczu z Cracovią, że potrafi grać nieźle, a „Pasy” łatwym przeciwnikiem dla Jagiellonii nie będą. Wszyscy spodziewają się trudnego spotkania, ale Jagiellonia podejdzie z pewnością siebie do meczu, bo ten kapitał punktowy, który ma, nie wziął się z niczego.

Mówi pan o nowym trenerze – Dawid Kroczek to całkowity debiutant, wsadzony na wysokiego konia. Raczej trudno oczekiwać, że jest w stanie zatrzymać akurat Jagiellonię.

Życzyłbym sobie, by nie zatrzymał, ale trenera Kroczka kojarzę z tego, że jak kończyłem grać to w III lidze prowadził Sokoła Aleksandrów Łódzki z bardzo dobrym skutkiem. Dużo dobrego o nim słyszałem. To ciekawy ruch Cracovii. Chociażby postawa Adriana Siemieńca pokazuje, że młodzi trenerzy nie muszą być na straconej pozycji, a wręcz przeciwnie, dodają kolorytu i kompetencji do tego co się dzieje w polskiej piłce. Będę z uwagą ten mecz obserwował, także pod kątem tego, jak zagra Cracovia.

Trener Siemieniec rok temu dostał szansę w Jagiellonii, która nie była w dobrym położeniu. Szybko przyniosło to efekt – utrzymanie, a ten sezon to już jest rewelacja.

To potwierdza tylko moje słowa – dla każdego w piłce jest miejsce, jeśli tylko zna się na swoim fachu – doświadczony trener Jan Urban robi kapitalną robotę w Górniku Zabrze, młodszy trener Siemieniec robi kawał dobrej roboty w Białymstoku. Czynnik wieku jest najmniej ważny, za to istotne jest to, jak kto czuje zawodników, czuje szatnię i jak się zna na piłce.

Zaskoczyła pana decyzja o zmianie trenera w Cracovii, akurat w takim momencie?

Niekoniecznie. Cracovia grała nieźle w niektórych meczach, ale trochę na własne życzenie traciła punkty, głównie remisując. Potencjał i baza w Krakowie jest dużo wyższy niż miejsce, które zajmuje. Cracovia nie była drużyną, która miała fajny styl, miała lepsze i gorsze mecze, ale miarka się przebrała. Zadecydowano o zmianie trenera. Jacka Zielińskiego trzeba doceniać za to, ile serca włożył w pracę w Cracovii. Ta pierwsza kadencja była bardzo udana, świetnie Cracovia grała w piłkę. Teraz wyniki były trochę gorsze, ale całościowo to trzeba tego trenera traktować jako jedną z ważniejszych postaci w ostatnich latach w Cracovii.

W tak trudnym położeniu, w jakim znalazły się „Pasy” liczy się doświadczenie. Owszem, trzeba dawać szansę młodym trenerom, ale nie wiem, czy teraz był odpowiedni moment na taką decyzję…

To się okaże. Rok temu w wyniku takiej decyzji trener Siemieniec przejmował zespół, nawet w trudniejszej sytuacji, po trenerze Stolarczyku. I dzisiaj wszyscy są olśnieni tym, co się dzieje. Aspekt doświadczenia nie jest decydujący. Ważny jest wpływ na drużynę i relacje, jakie można zbudować. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest łatwe, bo jest bardzo dużo zawodników z zagranicy.

Raczej można przyjąć, że Jagiellonia wygra ten mecz. Czy w związku z tym spodziewa się pan spadku Cracovii, czy raczej poradzi sobie w innych meczach i będzie punktować? Choć ma bardzo trudny terminarz.

Tak, widziałem go. Bardzo mocno wierzę w Cracovię, choć jestem związany z Białymstokiem, wychowankiem Jagiellonii, pracownikiem klubu i będę za nią trzymał kciuki, ale w Cracovii grałem więc na nią patrzę z sentymentem. Jestem pewny tego, że spokojnie się utrzyma, bo miasto jest fantastyczne, klub też, także baza. Tylko się rozwijać i pracować.

Tylko ten terminarz…

Ostatnio mówiło się, że Raków ma świetny terminarz i że za za chwilę wskoczy na pierwsze miejsce, a okazało się, że z Ruchem zremisował, podobnie z ŁKS-em i Puszczą, doznał porażki w ostatnim meczu z Radomiakiem. Jak widać, kalendarz nie jest kluczowy.

W Jagiellonii jest sporo gwiazd, to są zawodnicy wyróżniający się na tle ekstraklasy, być może najlepsi na swoich pozycjach jak Jesus Imaz, Bartłomiej Wdowik. Widzi pan w Cracovii takie postaci?

Na tę chwilę nie. Są pojedyncze mecze, pojedyncze wysoki, kogoś można pochwalić, ale żeby ktoś wyrósł na czołowego piłkarza na swojej pozycji to trzeba powtarzalności, a tego nie widzę. Oczywiście Michał Rakoczy ma ogromny potencjał, także Filip Rózga, którego kojarzę, ale to absolutnie za wcześnie, by mówić, że będzie czołowym zawodnikiem.

Jest pan trenerem juniorów Jagiellonii U19, cieszy pana ta praca, czy myśli pan już o zajęciu się seniorami?

Skupiam się na pracy w akademii, ale z każdym miesiącem i rokiem czuję, że mógłbym podejmować wyzwania, będą chciał się w piłce seniorskiej sprawdzić.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wojciech Łobodziński, trener Arki Gdynia: Karny był ewidentny

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Marek Wasiluk: Młodzi trenerzy nie stoją na straconej pozycji - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski