Maria znów szokuje

Redakcja
Maria Peszek potrafi podczas swych koncertów tak zaszaleć, że czasem aż... spadają jej spodnie.
Maria Peszek potrafi podczas swych koncertów tak zaszaleć, że czasem aż... spadają jej spodnie. fot. Łukasz Gdak
Udostępnij:
Kontrowersyjna piosenkarka strzela z „Karabinu” w swoich przeciwników.

Ponieważ jest córką wybitnego aktora, Jana Peszka, wszyscy sądzili, że pójdzie w jego ślady. I rzeczywiście - początkowo szła jak strzała: po ukończeniu Liceum Nowodworskiego, zdała do szkoły teatralnej, a w międzyczasie pojawiała się na deskach krakowskich scen.

Kiedy jednak aktorka wyjechała do Warszawy, odżyła w niej młodzieńcza fascynacja śpiewaniem. Wcześniej odbyła kursy śpiewu u sopranistki Elżbiety Towarnickiej , a następnie - u Elżbiety Zapendowskiej. Swój wokalny talent objawiła na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu, prezentując piosenkę pod znamiennym tytułem - „Jestem wiatrem, jestem burzą”.

Jakby na potwierdzenie tych słów, zrealizowała wraz z gitarzystą zespołu Voo Voo - Wojciechem Waglewskim i jego synami - muzyczne widowisko „Miasto mania”. Jego przeniesienie na płytę sprawiło, że spadł na nią deszcz nagród i wyróżnień.

To zachęciło aktorkę do poświęcenia się w całości muzyce. Efektem tego okazała się album „Maria Awaria”, na którym postanowiła spenetrować tematykę własnej seksualności. Ponieważ nikt tego wcześniej nie robił na polskim rynku muzycznym - wydawnictwo wywołało spore kontrowersje.

Wokalistka celowo dolewała oliwy do ognia - choćby publikując nagranie „Mania siku”, w którym słychać, jak.. oddaje mocz w toalecie.

To było jednak nic w porównaniu z płytą „Jezus Maria Peszek”, na której w rytm nowoczesnego popu zaserwowała nie tylko deklarację swego ateizmu, ale też odżegnała się od patriotyzmu i tradycyjnych wartości. Album jednych zachwycił, a drugich zaszokował.

Niechęć, z jakim się spotkał u części odbiorców, zainspirowała piosenkarkę do kolejnej płyty. Wydany własne „Karabin” piętnuje nietolerancję i agresję Polaków - niestety, dosyć jednostronnie wpisując się w typowo lewicową narrację. Nic więc dziwnego, że niektóre media (patrz: „Gazeta Wyborcza”) wykorzystują go do bezpardonowej walki politycznej.

Niedziela, 13 marca, godz. 20, Studio

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie