Marian Bryksy: Tylko działając razem możemy skutecznie zabiegać o dobre warunki dla polskich firm [Rozmowa i nowe zdjęcia z Gali Lewiatana]

  • Dziennik Polski

Zbigniew Bartuś

Walka o godziwe, rozsądne, sprawiedliwe warunki funkcjonowania biznesu, możliwości rozwoju, uczciwej konkurencji w skali regionalnej, krajowej i globalnej, nigdy się nie kończy. Czasy się zmieniają, więc zmieniają się problemy - i wyzwania. Polska gospodarka jest częścią gospodarki światowej, z jednej strony korzysta z szans, jakie dało to otwarcie, ale z drugiej poddawana jest wszelkim związanym z tym presjom konkurencyjnym. Nasilają się problemy demograficzne, rynek pracy jest dla pracodawców coraz trudniejszy, rosną koszty firm niezależne od nich samych… Jest o co walczyć, może nawet bardziej dziś niż dwie dekady temu - mówi MARIAN BRYKSY, prezes Małopolskiego Związku Pracodawców Lewiatan, w rozmowie ze Zbigniewem Bartusiem.
 Anna Kaczmarz/Dziennik Polski/Polskapresse

- Polscy przedsiębiorcy, inaczej niż zachodni, niechętnie się zrzeszają. Jedni twierdzą, że są zbyt zagonieni, by działać poza własną firmą, inni wierzą, że poradzą sobie na rynku w pojedynkę.

- To duży błąd w rozumowaniu. Przypominam sobie zebranie założycielskie naszego związku - 15 listopada 1998 roku. Wtedy przedsiębiorcy byli jeszcze bardziej zagonieni, ale w owym zagonieniu, w wirze pierwszego etapu transformacji, wszyscy byliśmy zniecierpliwi brakiem pozytywnych efektów przemian i zniechęceni tym, że jako prywatni przedsiębiorcy nie mamy prawie żadnego wpływu na warunki prowadzenia działalności gospodarczej.

- I postanowiliście ten wpływ uzyskać?

- Tak. Przekonało nas programowe hasło Konfederacji Lewiatan „nic o nas bez nas”. Na początku często mówiliśmy o sobie „związek zawodowy pracodawców”. Dla wielu przedsiębiorców było to swoistym wytrychem otwierającym serca, drzwi, budzącym sympatię i entuzjastyczne „tak” dla zrzeszania się. Od razu zdecydowaliśmy się współtworzyć Konfederację Lewiatan, funkcjonującą wówczas pod nazwą: Polska Konfederacja Pracodawców Prywatnych.

- Słowo „prywatnych” miało znaczenie?

- Ogromne. Stanowiło bowiem przeciwwagę dla bardzo mocnego wówczas sektora państwowego, reprezentowanego przez takie gałęzie jak górnictwo, hutnictwo, energetyka i przemysł stoczniowy. A myśmy dopiero budowali i umacniali swoje firmy. A zarazem staliśmy się pionierami zrzeszania się sektora prywatnego w Polsce po upadku PRL. Mieliśmy marzenia i ułańską fantazję, ale nade wszystko odwagę, aby je realizować. Pearl Buck podał wspaniałą definicję takiej determinacji: „Młodzi nie mają wystarczającej rozwagi i dlatego wyznaczają sobie niemożliwe cele – i osiągają je, w każdym pokoleniu” .

- Słyszałem w kuluarach brukselskich urzędów i w gabinetach komisarzy, że bez owej determinacji i dynamicznego rozwoju prywatnych przedsiębiorstw Polska nie miałaby szansy tak szybko wejść do Unii Europejskiej.

- Owszem, u progu XXI wieku byliśmy obecni i zaangażowani przy integracji Polski z Unią Europejską, przybliżając i objaśniając przedsiębiorcom jej realia. W tym celu organizowaliśmy warsztaty, szkolenia i konferencje. 1 maja 2004 roku był dla wielu z nas spełnieniem marzeń o wolności i przynależności do wolnego świata. Dziś ta nasza przynależność stała się po prostu rzeczywistością, ze wszystkimi możliwościami, ale i wyzwaniami.

- Podczas niezwykle udanej gali 20-lecia małopolskiego Lewiatana w Wieliczce udało się zgromadzić na sali znakomitych gości z całej Polski.

- Bardzo mnie to ucieszyło i wzruszyło. Serce biło mi mocno na widok przyjaciół z innych regionów, ale szczególnie na widok ojców-założycieli naszej organizacji, m.in. Piotra Barana, który nadal prowadzi tę samą firmę, ale już jako grupę kapitałową i Andrzeja Mitury, dwie dekady temu przedstawiciela dużej krakowskiej spółki państwowej, a obecnie działającej w strukturze innej naszej potężnej firmy członkowskiej – ZUE SA. Galę zaszczycili również inni nasi przyjaciele, którzy zaufali nam i zasilili szeregi związku w pierwszych latach jego aktywności.

- Jakie są efekty waszego współdziałania?

- Dzięki determinacji przedsiębiorców Małopolski Związek Pracodawców Lewiatan skupia dziś przedstawicieli wszystkich branż. Tak szeroka reprezentacja sprawia, że nasz głos jest słyszalny w gremiach decyzyjnych. Przekłada się to na poprawę warunków prowadzenia działalności gospodarczej, zwłaszcza sektora małych i średnich przedsiębiorstw tworzących najwięcej miejsc pracy i mających znaczący udział w generowaniu polskiego PKB.

- To może nie ma już o co walczyć?

- Przeciwnie! Walka o godziwe, rozsądne, sprawiedliwe warunki funkcjonowania biznesu, możliwości rozwoju, uczciwej konkurencji w skali regionalnej, krajowej i globalnej, nigdy się nie kończy. Czasy się zmieniają, więc zmieniają się problemy - i wyzwania. Polska gospodarka jest częścią gospodarki światowej, z jednej strony korzysta z szans, jakie dało to otwarcie, ale z drugiej poddawana jest wszelkim związanym z tym presjom konkurencyjnym. Nasilają się problemy demograficzne, rynek pracy jest dla pracodawców coraz trudniejszy, rosną koszty firm niezależne od nich samych… Jest o co walczyć, może nawet bardziej dziś niż dwie dekady temu.

- Czyli warto być razem. Warto się zrzeszać.

- Zdecydowanie! Pojedyncza firma nie ma we współczesnym świecie szans. Nie zyska np. wpływu na legislację, a zmienne przepisy są jednym z największych wyzwań i problemów przedsiębiorców, zwłaszcza tych mniejszych. Mała firma w pojedynkę nie obroni swych praw, godności, interesów. My to robimy, pozostajemy wierni swoim statutowym zapisom. W odpowiedzi na potrzeby zgłaszane nam przez przedsiębiorców powołaliśmy pięć rad eksperckich z zakresu: podatków, zamówień publicznych, dyrektorów personalnych, eksportu i innowacji. Służą skutecznym wsparciem naszym członkom. Ale to nie koniec. Jesteśmy stale otwarci na pomysły i inicjatywy przedsiębiorców.

- Wielkim wyzwaniem jest zmiana pokoleniowa w firmach. Powiedzmy to sobie szczerze: ojcowie – założyciele są przeważnie po sześćdziesiątce, czasem siedemdziesiątce. To w większości wciąż bardzo aktywni ludzi, gotowi działać do końca świata, a nawet dłużej, ale… Nie pora myśleć o następcach?

- Pora. Zmiana pokoleniowa w firmach to faktycznie epokowe wyzwanie - i my wyszliśmy mu naprzeciw. Powołaliśmy Radę Firm Rodzinnych. W jej ramach razem z Uniwersytetem Ekonomicznym i partnerami z Węgier, Wielkiej Brytanii i Francji zrealizowaliśmy trzyletni międzynarodowy projekt poświęcony rożnym aspektom funkcjonowania firm rodzinnych. Już wkrótce rozpoczynamy nowy pięcioletni projekt doradczo-szkoleniowy dla firm planujących sukcesję. Zapraszamy do udziału wszystkich zainteresowanych.

- No i świeża, bardzo potrzebna, ustawa o sukcesji w firmach rodzinnych, to znacznej mierze owoc starań działaczy i ekspertów Lewiatana, również tych z Małopolski.

- Tak. Bardzo o te przepisy zabiegaliśmy i cieszymy się, że ona są. Potrzeba jednak także intensywnej pracy z samymi przedsiębiorcami. I my ja podjęliśmy i będziemy kontynuować. Oczywiście, przy zaangażowaniu naszych członków. Ja im wszystkim podczas gali serdecznie dziękowałem za dotychczasową aktywność. Wyrażałem także wielką wdzięczność wobec naszych współmałżonków i rodzin – za to, że stoją wiernie u naszego boku, wspierają nas aktywnie każdego dnia pracy, nawet jeżeli ten dzień kończy się późną nocą. Ale, jak mawiali antyczni Grecy, „Kto dziękuje, ten prosi o jeszcze”. Jubileusz to najlepszy moment do podsumowań, ale też - patrzenia w przyszłość.

- Młodzi chcą się angażować.

- Chwała Bogu - tak. Związek i odpowiedzialność zań przekazujemy powoli w ręce następnych pokoleń. My, starsi, stajemy się coraz częściej doradcami niż prezesami – to kolejny dowód fenomenalnej natury czasu. Jesteśmy pewni, że nasi następcy nie zmarnują owoców naszego trudu i pozostaną wierni słowom Jana Pawła II, że „to praca jest dla człowieka, a nie człowiek dla pracy”. Zawsze mogą na nas liczyć, nawet, a może szczególnie, gdy popełnią błędy. Najważniejsze, że wszyscy u nas, i ci starsi, i ci młodsi, są w pełni świadomi faktu, że walka o odpowiednie warunki dla polskich przedsiębiorców musi trwać każdego dnia.

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Ile kosztują święta na wyjeździe?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3