Marię dopada kryzys

Urszula Wolak
Angeliki Papoulia jako Maria
Angeliki Papoulia jako Maria Fot. archiwum
Lubię kino. Greckie, współczesne kino ma dla mnie twarz Angeliki Papoulia – aktorki o pociągłej twarzy z wyrazistymi rysami, która wnosi do świata przedstawionego w filmach niepokojący chłód. Emocjonalnie zdystansowana w swoich wybitnych kreacjach, w takich filmach jak „Kieł” (gdzie na naszych oczach wybijała tytułowego zęba, by zyskać wolność) czy „Alpy” (gdzie leczyła się z samotności, odgrywając role nieżyjących osób) Giorgiosa Lanthimosa – w „Płomieniu” Syllasa Tzoumerkasa, który możemy oglądać właśnie w polskich kinach, prezentuje nowe oblicze.

Jej bohaterka jest pełna życia, ekstrawertyczna, spragniona namiętnych uniesień w ramionach ukochanego mężczyzny. Do czasu. „Płomień” jest bowiem opowieścią o trawiących Grecję problemach ekonomicznych, w których centrum znajduje się człowiek. I to on stanowi przedmiot wnikliwych obserwacji reżysera – człowiek z nadszarpniętym sumieniem, ze złamanym sercem, zmuszony do pogrzebania swoich najskrytszych marzeń. Tego nie zobaczymy na ekranach telewizorów, pokazujących w programach informacyjnych pogrążoną w chaosie i kryzysie ekonomicznym Grecję.

Marię, kreowaną przez Papoulię, poznajemy na początku jej dorosłego życia. Pochodzi z typowej – kochającej się – greckiej rodziny. Snuje piękne plany na przyszłość. Właśnie dostała się na studia prawnicze. Na drodze, zdawać by się mogło usłanej różami, pojawia się miłość. Yannis jest marynarzem, dla którego Maria gotowa jest zrobić wszystko. Nie wie jednak, że przyjdzie jej za to zapłacić wysoką cenę.

W „Płomieniu” obraz młodej Marii sprzed lat – patrzącej w przyszłość z nadzieją na dostatnie życie u boku Yannisa – zostaje zderzony z obliczem dojrzałej bohaterki – zmęczonej trawiącymi ją problemami, od których nie sposób się oderwać. By nie przegrać tej życiowej batalii, Maria będzie musiała stoczyć ciężki bój. O siebie.

W świecie przedstawionym w „Płomieniu” mężczyźni zawodzą. Kobiety nie tyle więc chcą, co muszą pozostać silne. Feministyczna waleczność zostaje w nich sprowokowana przez kryzys męskości i bierność rodziny zanurzonych w sosie ekonomicznego kryzysu. Los jednak leży w naszych rękach – przekonuje Syllas Tzoumerkas.

Maria staje się w „Płomieniu” Tzoumerkasa symbolem walki. Bohaterce daleko jednak do patetycznej, niedostępnej, koturnowej ikony. To dlatego, że Angeliki Papoulia nadała jej ludzki, bliski nam wymiar.

Koronawirus fake news. Oto największe absurdy.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3