Mariusz Wach po porażce z Arturem Szpilką: Nie czuję się przegranym i czekam na rewanż [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Boks. - Nie czuję się przegranym - powiedział Mariusz Wach z podkrakowskiej Wolicy po kontrowersyjnej porażce na punkty z wieliczaninem Arturem Szpilką podczas gali Knockout Boxing Night 5 w Gliwicach.

Po bardzo emocjonującym i stojącym na wysokim poziomie pojedynku dwóch sędziów przyznało zwycięstwo "Szpili", a jeden "Wikingowi". Werdykt wzbudził mnóstwo kontrowersji, bowiem Szpilka w dziesiątej rundzie był bliski nokautu (po ciosie Wacha padł na ring).


Obejrzyj, jak Mariusz Wach trenował przed pojedynkiem z Arturem Szpilką [WIDEO, ZDJĘCIA]

Ten ostatni żałował straconej szansy na wygraną, ale liczy na rewanż (Szpilka po walce zadeklarował, że nie ma nic przeciwko temu). Oto kilka wypowiedzi Wacha po walce (cytaty za YouTube.com/bokser.org).

- Zabrakło może nie jednej rundy, ale jednego ciosu. Może nie w dziesiątej rundzie, ale przy linach, gdzie miałem go przy narożniku. Zabrakło mi trochę pewności siebie. Nastawiałem się na jeden, dwa czy trzy mocne ciosy, a powinienem zrobić trzy luźniejsze i ten czwarty mocny. We wszystkie wkładałem całą swoją energię i moc.

- Punktacja u sędziów była rozbieżna. Był duży rozrzut między sędziami, to pokazuje, że ten pojedynek każdy z nich widział inaczej, każdy kibic widział inaczej.

- Nie czuję się przegranym. Wiem, że zabrakło tylko jednego ciosu, ale wiem, że nasz rewanż dostarczy jeszcze więcej emocji. Mam nadzieję, że do takiego rewanżu dojdzie. Kibice nie dadzą nam spokoju, będę chcieli tego pojedynku.

- Żadnego ciosu nie odczułem. Był szybszy w pierwszych rundach. Minimalnie przysypiałem sekundy tego pojedynku. Gdzieś zabrakło złapania na lewą rękę i skontrowania prawą. Gdzieś mi jedna runda umknęła. Siedzę w narożniku, myślałem, że będzie dziewiąta runda, a patrzę, a tu numerek dziesięć.

- Myślę, że nie zawiedliśmy kibiców. Wiadomo, że mi będę wypominali dużo rzeczy, sam sobie będę wypominał jeden cios, ale myślę, że kibicom w hali i przed telewizorami ten pojedynek się podobał. Stary Szpilka ze starymi nawykami, stary Wach ze starymi nawykami, ale daliśmy dobry pojedynek. Ale niedosyt jest, łezka w oku chce się zakręcić.


Ring Girls 2018. Najpiękniejsze dziewczyny na ringach bokserskich i KSW [ZDJĘCIA]

Robert Lewandowski po meczu Polski z Włochami: Przed nami ogrom pracy, mamy dużo do poprawy

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
Ryś

SĘDZIOWIE ZROBILI WIELKĄ KRZYWDĘ...... PANU SZPILCE ! WPROWADZAJĄC GO W BŁĄD, ŻE WYGRAŁ! BO TAK SIĘ NIE WYGRYWA! PANIE SZPILKA, NIECH PAN NIE WIERZY SĘDZIOM ONI SIĘ NA BOKSIE NIE ZNAJĄ A JAK PAN UWIERZY, ŻE WYGRAŁ TO PAN PANIE SZPILKA PRZEGRAŁ Z BOKSEM ! CZAS NA WALKĘ PANA Z PANEM WACHEM ALE NORMALNĄ 12 RUDOWĄ !

f
fhfh

Na pocieszenie oglądnij na Yutubie walkę Szpilki z Wilderem jak dostał w puzon bombę to zmiotło go po prostu jak piórko

y
yt

Czekałem na walkę i jestem niepocieszony .
Przecież nie ma nic piękniejszego niż gdy pyszałek Szpilka ląduje nieprzytomny na deskach i jest znoszony z ringu .
Niestety Wach prawdopodobnie ułożył się ze Szpilką by zarobić jeszcze raz na rewanżu ,więc go nie dobił tylko dał doczekać końca walki .
Szpilka jest słabiutki i na międzynarodowych ringach dostanie łomot , nie ma szans . Chyba ,że znowu będą mu podsyłali jakiś bokserów sprzed kilkunastu lat ,którzy teraz pracują jako kelnerzy i przygotowują się przed walką 2 tygodnie.

y
yr

Tylko ślepy nie widział ,że Szpilka był nieprzytomny i miotało nim po ringu nawet w kilkanaście minut po gongu . Miał szczęście ,że to była ostatnia runda bo było już po nim ,tylko Wach zapieprzył ,ze go nie dokończył .Po prostu zamiast rzucić się na Szpilkę i zasypać gradem ciosów ruszył powoli dał doczekać Szpilce do końca walki .

Prawdą jest ,że Szpilka wyprowadził w sumie więcej ciosów .Wprawdzie większość wylądowała na rękawicach Wacha i nie były to ciosy tzw. czyste ale jednak były a punkty otrzymuje się właśnie za ilość ciosów nie za ich moc .

Szpilka był ruchliwszy i Wach powinien go znokautować a wówczas nie byłoby spekulacji. Może był układ ,że bez nokautu ? Bardzo możliwe bo Szpilka długo po zakończeniu walki nie mógł złapać równowagi i chwiejnym krokiem chodził po ringu .

Dodaj ogłoszenie