Maszkowice. Szkoły podzielą się Romami

Alicja Fałek
Alicja Fałek
Katarzyna Gajdosz-Krzak
Część dzieci z osady romskiej, zgodnie z rejonizacją, powinna chodzić do szkoły w Jazowsku, ale wszystkie uczą się w Maszkowicach. Przyszłoroczni pierwszoklasiści pójdą już tam, gdzie ich obwód.
Część dzieci z osady romskiej, zgodnie z rejonizacją, powinna chodzić do szkoły w Jazowsku, ale wszystkie uczą się w Maszkowicach. Przyszłoroczni pierwszoklasiści pójdą już tam, gdzie ich obwód. Archiwum
Podstawówka w Maszkowicach nie będzie już przyjmowała uczniów spoza swojego obwodu. Dla Jazowska oznacza to pojawienie się romskich dzieci w ich placówce. Ale tutaj pojawiają się opory.

W Szkole Podstawowej w Ma-szkowicach uczy się 166 uczniów, w tym 59 z romskiej osady. Część z nich zgodnie z rejonizacją powinna chodzić do szkoły w Jazowsku. Dyrektor podstawówki w Maszkowicach zapowiada, że od przyszłego roku szkolnego nie przyjmie Romów spoza obwodu swojej szkoły.

- Nie dlatego, że nie chcę. Ale zwyczajnie w szkole brakuje miejsca - przekonuje Antoni Łazarz, dyrektor Szkoły Podstawowej w Maszkowicach.

Więcej romskich uczniów

Po reformie oświaty wzrosła liczba klas w maszkowickiej podstawówce, a wraz z tym liczba romskich uczniów. Do siódmej klasy trafili m.in. uczniowie z gimnazjum w Łącku, którzy muszą powtarzać rok. Proporcje dzieci polskich i romskich się wyrównują. Są też klasy, w których na 16 dzieci aż 13 to Romowie.

- W 2008 roku osada liczyła około 160 osób, a teraz mieszka tam dwa razy więcej Romów. Siłą rzeczy, dzieci szkolnych jest znacznie więcej - stwierdza dyrektor Łazarz.

Wraz ze wzrostem liczby romskich uczniów w szkole rośnie też skala problemów związanych z ich edukacją. Często przychodzą do szkoły, niemal nie znając języka polskiego, tylko romski. Nauczyciele muszą dostosowywać do ich poziomu program i tempo nauki całej klasy. A że odbiegają poziomem od umiejętności polskich dzieci, zdarza się, że rodzice polskich uczniów przepisują swoje pociechy do szkoły w Łącku.

- Ale tam już brakuje miejsc. Taka sytuacja nikomu nie służy, ani szkole, ani asymilacji Romów - uważa dyrektor Łazarz.

Dlatego rodzice dzieci uczących się w Maszkowicach zdecydowali się o problemie poinformować wojewodę oraz Małopolskie Kuratorium Oświaty. W oficjalnych pismach proszą o pomoc. Podkreślają, że nie chcą pozbywać się Romów ze szkoły, ale ograniczyć ich przyjmowanie tylko do tych dzieci, które mieszkają w obwodzie.

- Podział na obwody istnieje od lat 90. Nasza szkoła do tej pory była gościnna i przyjmowała wszystkie dzieci. Teraz to jest niemożliwe - mówi Maria Cabała, przewodnicząca rady rodziców szkoły w Maszkowicach. - Przez lata nasi pedagodzy nauczyli się pracować z romskimi dziećmi, choć łatwe to nie jest. W dużej grupie Romowie czują się silni i często przeszkadzają na lekcjach.

Jak zaznacza Cabała, w takich sytuacjach o pomoc proszony jest asystent romski, nazywany przez dzieci wujkiem, który uspokaja niesforne maluchy.

- Problemem jest też trudny kontakt z rodzicami romskich dzieci, którzy nie angażują się w życie szkoły - dodaje przewodnicząca.

Jazowsko się obawia

Informacja o możliwości pojawienia się romskich dzieci w szkole w Jazowsku zaniepokoiła rodziców uczniów. W niedzielę w miejscowej remizie organizują spotkanie w tej sprawie.

- Przedyskutujemy nasze stanowisko - zaznacza Maria Hebda, wiceprzewodnicząca rady rodziców przy Szkole Podstawowej w Jazowsku. - Część rodziców nie ma problemu z tym, że dzieci romskie będą się uczyć w naszej szkole. Ale są też tacy, którzy się temu sprzeciwiają.

Sołtys Jazowska zastanawia się, po co zmieniać coś, co dobrze funkcjonuje.

- Przenoszenie dzieci romskich do innych szkół to tworzenie kolejnych ognisk problemów - mówi Grzegorz Olszewski. - Przecież szkoła w Maszkowicach dobrze sobie z nimi radzi. Moim zdaniem należałoby zapytać o zdanie Romów, czy w ogóle chcą posyłać dzieci do Jazowska.

Wójt osady romskiej twierdzi, że żaden z rodziców nie pośle dziecka do szkoły do Jazowska. - Przyzwyczaili się do Maszkowic, znają nauczycieli - podkreśla Robert Szczerba. - Będą się buntować przeciw zmianie.

Z kolei Bogusław Łatka, dyrektor szkoły w Jazowsku, mówi, że o problemie nic nie wie. Na pytanie, czy przyjmie romskie dzieci, odpowiada:

- Szkoła ma obowiązek przyjąć dzieci, które mieszkają w jej obwodzie - i na tym ucina rozmowę.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Maszkowice. Szkoły podzielą się Romami - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3