Maszt telefonii czy zdrowie

RASZ
Kilkudziesięciu mieszkańców Sułkowic Bolęciny protestuje przeciwko planowanej lokalizacji masztu telefonii komórkowej. To już kolejny sprzeciw, po Stryszowie i Łękawicy, w sprawie takiej inwestycji w powiecie.

W Sułkowicach Bolęcinie

Stację bazową telefonii komórkowej zamierza wybudować sieć Plus GSM. Początkowo jako teren inwestycji wybrano działkę w pobliżu ulicy Spokojnej, później firma zmieniła lokalizację masztu na teren położony w pobliżu cmentarza. Mieszkańcy zaprotestowali.
- Dlatego, że nie przeprowadzono konsultacji społecznych, do czego samorząd jest zobowiązany, ana nasze pismo protestacyjne do Urzędu Miasta wAndrychowie nie było odpowiedzi - mówi Tadeusz Sabat, społecznik, były poseł i prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego.
Zdaniem Sabata, który koordynuje protest, bo jak mówi poprosili go o to mieszkańcy, obowiązkiem władzy samorządowej było zwołanie zebrania ze społecznością wsi. Ponieważ zlekceważono mieszkańców, którzy są zdezorientowani, sprzeciw narasta. Zebrano już blisko 160 podpisów obywateli, którzy żądają zmiany lokalizacji nadajnika. Protest wzmaga się również, dlatego, bo okazało się, że co prawda władza nie odpowiedziała protestującym, ale zmieniono plany lokalizacji stacji bazowej. Po bliższej analizie planów okazało się, że maszt ma stanąć w odległości 150 metrów od jedynej we wsi szkoły, opodal kościoła i domów mieszkalnych.
- Są inne miejsca, chociażby na górze nad stadionem LKS Znicz Bolęcina, zdojazdem iuzbrojone. Trzeba się zastanowić nad lokalizacją masztu, bo wiadomo, że pole elektromagnetyczne szkodzi. Tymczasem jak sprawdziłem, brak niektórych badań koniecznych do inwestycji, np. uwarunkowań środowiskowych. Widać, że władza idzie na skróty. My nie jesteśmy przeciwni postępowi, nie chcemy "wstrzymywać pociągów", żądamy tylko szanowania naszych praw. Uważam, że podczas rozmowy można znaleźć jakieś rozwiązanie. Niestety dwa razy umawiałem się zburmistrzem inic z____tego nie wyszło - mówi Tadeusz Sabat.
Jak poinformował prasę Jan Pietras, burmistrz Andrychowa - Urząd stosuje się do obowiązujących przepisów. Problem wtym, że większość ludzi chce mieć telefon komórkowy, natomiast nikt nie zgadza się mieszkać wpobliżu masztu. Jak utrzymuje, trudno znaleźć dobrą lokalizację, gdyż teren wokół wioski objęty jest przepisami chroniącymi Park Krajobrazowy, zaś, jeśli znajdzie się inna lokalizacja, to ją uwzględni.
Mieszkańcy wioski od decyzji o lokalizacji masztu odwołali się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Krakowie. Sprzeciw oddalono, bo nieprotestujących mieszkańców nie uznano za stronę postępowania. Zamierzają spróbować powtórnie, a jak przegrają to pójdą do Strasburga.
(RASZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie