MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mateusz Dróżdż, prezes Cracovii: Trener Kroczek może zostać na stanowisku na dłużej

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Mateusz Dróżdż (prezes Cracovii)
Mateusz Dróżdż (prezes Cracovii) Wojciech Matusik
Prezes Cracovii Mateusz Dróżdż odniósł się do ostatnich zmian w sekcji piłkarskiej. Przede wszystkim do powierzenia funkcji pierwszego trenera Dawidowi Kroczkowi.

O zmianie trenera Jacka Zielińskiego na Dawida Kroczka

- Nie można mieć jednego kandydata, było ich kilku. To była najbardziej racjonalna decyzja. Może dziwnie to zabrzmi, ale została podjęta z najmniejszym ryzykiem. Ktoś może powiedzieć, że ryzyko jest olbrzymie, ale w naszym odczuciu była to najbardziej racjonalna decyzja. To nie było tak, że Mateusz Dróżdż zadecydował zero-jedynkowo, co do dalszej współpracy, tylko to była decyzja pionu sportowego. Robiłem wszystko co w mojej mocy, by sezon dokończyć z trenerem Zielińskim. Po pierwszej rozmowie z Kroczkiem wiem, że to jest świetny trener, można wiązać z nim przyszłość. Miał robić swoje w rezerwach, plany były inne. Mogę stwierdzić na tyle, na ile mam doświadczenia, że to już jeden z lepszych trenerów z którymi miałem okazję współpracować.

O trenerze, który pokonał "jego" Widzew

- Miałem to z tyłu głowy, że gdy trener Kroczek prowadził Resovię ograł Widzew w Łodzi. To była największa cisza na stadionie, jaką pamiętam. W I połowie było 0:4, Resovia potem strzeliła gola na 5:0, ale VAR anulował tę bramkę. Wtedy pytałem, kto prowadzi tę drużynę. Trener Kroczek wygrał też z "moim" Widzewem II, gdy prowadził Unię Skierniewice w sparingu 5:0. Ma poglądy pro ŁKS-owskie, o czym rozmawialiśmy po derbach, ale tylko tym się różnimy. To świetny trener, jest dyrygentem, ale musi mieć tych, którzy będą grali na instrumentach i będą mu pomagać tworzyć dobrą muzykę.

O dalszej współpracy ze szkoleniowcem

- Chcemy podejmować racjonalne decyzje, jeśli wszystko będzie OK, zostaną spełnione warunki między nami a trenerem, to zostanie na kolejny czas w Cracovii.

O ryzyku zmiany

- Ja jako prezes biorę pełną odpowiedzialność za każde zachowanie naszych ludzi, biorę na 102 procent. Decyzja była poprzedzona analizą różnych osób, była skonsultowana. Działamy według wypracowanych schematów. Zastanawialiśmy się i decyzja była taka, że rozstajemy się z trenerem Zielińskim. Jestem zobowiązany podziękować mu za pracę w Cracovii. Obejmował zespół w innych warunkach, olbrzymią pracę wykonał, to pierwszy z trenerów z którym współpraca układała się dobrze, nigdy się nie spięliśmy. A co do utrzymania, to przy tej jakości, którą mamy, to ten zespół musi się utrzymać i się utrzyma.

O sytuacji z brakiem licencji i o trenerskim duecie Dawid Kroczek - Tomasz Jasik

- Jestem innym prezesem niż wielu. Wiedziałem, jako prawnik, że mogę wpisać trenera Kroczka do formularza, jako drugiego trenera wcześniej i nie byłoby tej historii z licencją. Uważam jednak, że takie działanie to byłaby fikcja. Byliśmy po rozmowach z PZPN, rozmawialiśmy o licencji, mówimy teraz o duecie, ale mam nadzieję, że już za tydzień nie będzie tego problemu. Czy można było te decyzje podjąć wcześniej? Chcieliśmy z trenerem Zielińskim dokończyć sezon. Rozmowy były w tygodniu poprzedzającym mecz z ŁKS-em. Chcieliśmy, by każdy wykonywał swoją pracę. Byliśmy gotowi ogłosić zmianę w sobotę, ale w piątek po meczu trener pożegnał się w szatni z zawodnikami.

O sytuacji asystentów

- To, czy asystenci zostaną, będzie decyzją trenera. Nie mam zamiaru ingerować w sztab ludzi. Czekamy na wyniki egzaminów na kurs UEFA Pro.

O ewentualnym zatrudnieniu dyrektora sportowego

Jest dyrektor skautingu, analizy, dyrektor techniczny, jestem ja. Przyglądamy się, czy rola dyrektora sportowego jest potrzebna. Po dwóch tygodniach pracy w tym składzie jest decyzja wstępna, że w przyszły sezon wejdziemy bez dyrektora sportowego.

O wygasających kontraktach zawodników

- Toczą się rozmowy z niektórymi z nich, także z tymi, którzy mają przyjść. Oddech, który złapaliśmy, pomaga nam w niektórych rozmowach. Bardzo chciałbym, by został z nami Otar Kakabadze. Doceniam jego grę. Także innych, choćby Janiego Atanasova, który nie chciał zejść z boiska w Białymstoku ze zmęczenia. A grał z kontuzją, bez leków przeciwbólowych. Racjonalnie myślący zawodnik nie wyszedłby na boisko. Czy Michał Rakoczy, który miał dolegliwości, albo Benjamin Kallman. Poszli na wojnę i to jest powód do dumy. Liczę, że z Puszczą będzie tak samo. Wracając do Otara, to dał z siebie maksa. Jeśli chodzi np. o Mathiasa Hebo Rasmussena to czekamy na wyniki badań. Jestem dla niego pełen uznania. Długo nie gra, a chce być cały czas w szatni. Potrzebuję zawodników, którzy chcą być częścią Cracovii. Jak np. Patryk Makuch, który też nie zszedł z boiska. Przekroczyli swoje bariery. To była moja Cracovia, chcę widzieć taką walkę i mam nadzieję, że Mathias Hebo Rasmussen będzie też w niej uczestniczył.

O przepisie o młodzieżowcu

- Cracovia jest takim zespołem, który niezależnie od tego, czy będzie ten przepis, czy nie to i tak będzie stawiała na młodzież. To jest wpisane w działania klubu. Oglądam mecze zespołów U17, U19 mam swoje przemyślenia. Pewne zmiany w Akademii muszą nastąpić. Uważam, że przepis spowodował dwie negatywne rzeczy – rynek młodych zawodników został zniszczony, pośrednicy transferowi zwariowali. Jest problem z 22-latkami. Czy przepis będzie obowiązywał, czy nie jest nam obojętne. Ale moim zdaniem powinien być uchylony.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Świątek przed turniejem w Paryżu... trenowała z gwiazdą “Przyjaciół”

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mateusz Dróżdż, prezes Cracovii: Trener Kroczek może zostać na stanowisku na dłużej - Gazeta Krakowska

Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski