18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

Matura nie w maju, tylko w czerwcu? A dlaczego nie?

Redakcja
Fot. Anna Kaczmarz
Fot. Anna Kaczmarz
EDUKACJA. Uczniowie dostali od ministerstwa kolejny dzień wolny w czasie matur. To nie podoba się dyrektorom, którzy proponują: Przesuńmy je na czerwiec. Co na to rektorzy? Sprawdziliśmy. Nie mówią nie.

Fot. Anna Kaczmarz

Już nie dwa, a trzy wolne dni będą mieli uczniowie szkół ponadgimnazjalnych w czasie, gdy ich koledzy będą pisać egzamin maturalny. Minister edukacji podpisała właśnie rozporządzenie w tej sprawie.

Wszystkiemu winna obowiązkowa matura z matematyki. Zgodnie z prawem w czasie, gdy maturzyści zdają obowiązkowe egzaminy, szkoły muszą być wyłączone z normalnej pracy. Od tego roku laba będzie więc trwała aż trzy dni, w czasie egzaminu z języka polskiego, obcego i matematyki.

- W czasie matur szkoły są sparaliżowane. Uczniom przepadają zajęcia również podczas egzaminów ustnych, kiedy nauczyciele muszą odpytywać maturzystów - przyznaje Aleksander Palczewski, dyrektor I LO w Krakowie.

- Jak się zsumuje te wszystkie wolne dni, może się okazać, że nauczycielom po prostu zabraknie czasu na realizację całego materiału. Z czegoś trzeba będzie zrezygnować i będą to zapewne powtórki - dodaje Iwona Cieślak-Prochownik, szefowa krakowskiego XIII LO.

Wszyscy dyrektorzy szkół, z którymi rozmawialiśmy, są zgodni: matura powinna odbywać się w czerwcu, po zakończeniu roku szkolnego lub tuż przed rozdaniem świadectw. Wówczas młodsze roczniki nie traciłyby tak bardzo. Wiadomo, że w czerwcu w szkołach najczęściej panuje całkowite rozprężenie, a maj powinien być okresem pełnej mobilizacji przed wystawieniem ocen końcowych.

Aleksander Palczewski chętnie zainicjowałby szerszą dyskusję na temat przesunięcia terminu matury.

Z taką inicjatywą wystąpili już rodzice uczniów V LO w Gdańsku, którzy napisali w tej sprawie petycję do minister edukacji. - Rodzice sami wyszli z taką propozycją, kiedy się dowiedzieli, że w tym roku młodsze klasy będą miały aż 3 wolne dni - mówi Elżbieta Piszczek, dyrektorka V LO w Gdańsku.

Gotowa petycja z zebranymi pod nią podpisami czeka teraz na przesłanie do minister edukacji. Nie wiadomo, jak na nią zareagują w resorcie. W biurze prasowym MEN poinformowano nas, że ministerstwo nie rozważa przesunięcia terminu matury. Do pomysłu entuzjastycznie odnosi się natomiast Krzysztof Konarzewski, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej: - Matura w czerwcu? To byłoby cudowne - wykrzykuje.

Co więc stoi na przeszkodzie? - Uczelnie. Gdyby matura była w czerwcu, przesunięciu musiałyby ulec terminy rekrutacji. Bez jednogłośnej zgody rektorów raczej nie uda się tego zrobić, a ta jest mało prawdopodobna - twierdzi Krzysztof Konarzewski.

Szef CKE nie rozmawiał jednak na ten temat z przedstawicielami szkół wyższych. - Moi poprzednicy toczyli takie rozmowy i ostrzegali mnie, żebym tego nie tykał, bo na to nie ma szans - zaznacza Konarzewski.

My spróbowaliśmy. O dziwo okazuje się, że przedstawiciele uczelni nie mówią "nie".

Najtrudniej zmienić przyzwyczajenia

Matura w maju paraliżuje pracę szkół. Uczniom młodszych klas przepada mnóstwo godzin. Stracą też lekcje języka polskiego i języka obcego, kiedy ich nauczyciele będą odpytywać maturzystów na egzaminie ustnym.

Aleksander Palczewski, dyrektor I LO w Krakowie, już zastanawia się, jak zminimalizować straty. Chce zaproponować nauczycielom, by odpytywali w soboty. Jeśli się zgodzą, skorzystają na tym młodsze roczniki, bo w jedną sobotę będzie można odpytać nawet 90 maturzystów.

Dyrektorzy szkół coraz głośniej mówią też o konieczności przesunięcia terminu matury z maja na czerwiec. Zwolennikiem takiego rozwiązania jest również Krzysztof Konarzewski, dyrektor Centralnej Komisji Egzaminacyjnej. Twierdzi jednak, że na to nie zgodzą się rektorzy szkół wyższych, dla których oznaczałoby to problemy z przeprowadzeniem rekrutacji.

Lucyna Bętkowska, wicedyrektor Liceum Mistrzostwa Sportowego w Krakowie, zauważa: - Teraz cały ciężar egzaminów, które jednocześnie są przepustką na studia, spada na karb szkoły. Uczelnie powinny nam pomóc.

Podobnego zdania jest Ryszard Terlecki, wykładowca akademicki i poseł PiS.

- Rekrutacja jest teraz ograniczona do konkursu świadectw i angażuje jedynie część pracowników - mówi poseł. - Nie ma wątpliwości, że przesunięcie terminu matury to rozsądne rozwiązanie.

- Zapewne taka zmiana zburzyłaby dotychczasowy porządek. Myślę jednak, że uczelnie są otwarte na tego typu wyzwania i na pewno sobie poradzą. Warto dyskutować nad tym pomysłem - zaznacza prof. Michał Śliwa, rektor Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. - Na razie nie widzę jednak uzasadnienia do wprowadzenia takiej zmiany.

Do prof. Marii Flis, dziekan Wydziału Filozoficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, trafiają argumenty podnoszone przez dyrektorów. - Czerwiec to, moim zdaniem, bardzo dobry termin na maturę, a rekrutacja mogłaby być w sierpniu, a nawet we wrześniu - mówi prof. Flis. - Nic, poza tradycją, nie przemawia za tym, że matura jest w maju - dodaje.

Jej zdaniem najtrudniej będzie zmienić przyzwyczajenia środowiska akademickiego.

- Nie jest to jednak niewykonalne - zapewnia prof. Flis.

Z kolei zdaniem prof. Janusza Żmii, rektora Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, przesunięcie rekrutacji na późniejszy termin byłoby możliwe tylko wtedy, gdy kandydaci będą składać podania na ograniczoną liczbę kierunków. - Teraz nie ma ograniczeń, więc jest spory bałagan i na rekrutację uczelnie potrzebują dużo czasu - mówi.

Anna Kolet-Iciek

anna.kolet@dziennik.krakow.pl

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3