Mecz dwóch bohaterów

Redakcja
Orzeł Piaski Wielkie - Wiślanka Grabie 9-0 (4-0) 1-0 Łysak 7, 2-0 Bańbuła 9, 3-0 Bańbuła 16, 4-0 Bańbuła 40, 5-0 Fima 58, 6-0 Fima 70, 7-0 Fima 75, 8-0 Bańbuła 84, 9-0 Bieńkowski 89. Sędziował Ryszard Rębilas. Żółte kartki Zawiła, Łysak. Widzów 200.

Mecz dwóch bohaterów

Mecz dwóch bohaterów

Orzeł Piaski Wielkie - Wiślanka Grabie 9-0 (4-0)

 1-0 Łysak 7, 2-0 Bańbuła 9, 3-0 Bańbuła 16, 4-0 Bańbuła 40, 5-0 Fima 58, 6-0 Fima 70, 7-0 Fima 75, 8-0 Bańbuła 84, 9-0 Bieńkowski 89. Sędziował Ryszard Rębilas. Żółte kartki Zawiła, Łysak. Widzów 200.
 Orzeł: Wiśniewski 7 - Turbasa 7 (76 Dubiel), Tomana 7, Załęga 7 - Ciesielski 6 - Łysak 7, Kozień 7, Fima 9, Zawiła 7 - Bańbuła 9, Łabuś 7 (46 Ząbczyński, 68 Bieńkowski 4).
 Wiślanka: P. Miziura 1 (46 Kubicki 1) - Trawiński 2, A. Miziura 2, Nowak 2 - Sikora 2 (46 Górnisiewicz 2) - Szewczyk 2, Baryła 6, Gruszka (12 Nosal 2), Ołowski 2 (76 Krystian) - Rusocki 2, Zegarek 3.
 Mecz był popisem dwóch piłkarzy Orła - Tomasza Bańbuły i Piotra Fimy. Pierwszy z nich był bezwzględnie najlepszym zawodnikiem w I połowie, kiedy ustrzelił klasyczny hat-trick, Fima zdominował II połowę, będąc nie do powstrzymania przez obrońców Wiślanki i także zdobył 3 gole.
 Pierwszą bramkę uzyskał w 7 min Łysak, który po dośrodkowaniu Fimy z kornera ładnym strzałem pod poprzeczkę zaskoczył P. Miziurę. Później swój show rozpoczął Bańbuła, który najpierw skorzystał z dokładnego, prostopadłego podania Ciesielskiego, następnie otrzymawszy podanie od Fimy strzelając na raty pokonał P. Miziurę, wreszcie tuż przed przerwą popisując się indywidualną akcją zdobył czwartego gola.
 Po przerwie do ataków rzucili się goście, ale nie mogli sforsować obrony miejscowych. W 58 min z szybką kontrą wyszedł Fima i widząc, że Kubicki stoi na piątym metrze zdecydował się na lob z 30 metrów i piłka wylądowała tuż pod poprzeczką. W 70 min Kozień dokładnie dograł Fimie i ten nie zmarnował sytuacji sam na sam. 5 minut później piękną akcję prawą stroną przeprowadził Łysak, dograł do Fimy, a ten technicznym uderzeniem z 5 metrów pokonał Kubickiego. Ósmą bramkę strzelił Bańbuła, ale duże brawa należą się także Fimie, który sprytnie wypatrzył kolegę i dokładnie mu podał. Wynik ustalił rezerwowy Bieńkowski, który sprytnym strzałem z ostrego kąta pokonał Kubickiego. Goście mieli jedną szansę na zdobycie bramki, ale w 90 min Wiśniewski wyszedł zwycięsko z pojedynku z Zegarkiem.

(pan)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie