Mecz podwyższonego ryzyka

Redakcja
W niedzielę o godzinie 17.00 na stadionie Okocimskiego rozpocznie się mecz o mistrzostwo IV ligi pomiędzy gospodarzami a Tarnovią. Jak zwykle, kiedy dochodzi do spotkań obu tych drużyn, wokół stadionu krążyć będą wzmocnione patrole policji, zaś nad bezpieczeństwem kibiców czuwać będzie specjalnie wynajęta firma ochroniarska.

BRZESKO. Przed "świętą wojną"

   Pojedynki Okocimskiego i Tarnovii od lat wywołują spore - niekoniecznie związane ze sportem - emocje. Grupy pseudokibiców (na szczęście z roku na rok coraz mniej liczne) traktują te spotkania jako okazje do wszczynania awantur. Wprawdzie przez ostatnie dwa lata mecze rozgrywane są w niemal idealnie spokojnej atmosferze, to jednak jeszcze długo określane będą mianem spotkań podwyższonego ryzyka. Paradoksalne jest to, że najbardziej cierpią na tym sami piłkarze i działacze, którzy odpowiadają za organizację meczów. W pośredni sposób poszkodowani są też prawdziwi piłkarscy kibice. Z punktu widzenia ekonomicznego są to bowiem najbardziej kosztowne spotkania. Nikt w małopolskiej centrali piłkarskiej ani też we właściwej dla miejsca rozgrywania spotkania Komendy Powiatowej Policji nie wyda zezwolenia na zorganizowanie meczu, jeśli nie będzie miał gwarancji, że nad bezpieczeństwem piłkarzy i kibiców czuwać będą odpowiednio wyszkolone służby ochroniarskie. W ten sposób za niewyjaśnione w żaden racjonalny sposób animozje kilkudziesięciu wyrostków inni płacą spore pieniądze. Sami piłkarze zwracają uwagę, że ciężko gra się, czując na plecach oddech żądnych krwi pseudokibiców, którzy z reguły nawet nie mają czasu spojrzeć na płytę boiska.
   _- Dla nas jest to mecz jak każdy inny. Wychodzimy na boisko, żeby wygrać, taki sam cel przyświeca naszym przeciwnikom. Co ciekawe, z piłkarzami Tarnovii łączą nas niemal przyjacielskie stosunki. Czas najwyższy, żeby ten sam układ przeniósł się na trybuny. Wprawdzie podczas walki o ligowe punkty człowiek rzadko zwraca uwagę na to, co dzieje się na trybunach, jednak kiedy czuć w powietrzu "zadymę", to i nam się gra ciężej - _mówi piłkarz Okocimskiego, Arkadiusz Śliwa.
   Szczególnie kosztowny był dla zarządu Okocimskiego mecz rozgrywany w Brzesku dwa lata temu, również w kwietniu. Wówczas to wybuch petardy spowodował, że sędzia nie wznowił gry po przerwie. Na brzeski klub posypały się kary finansowe, a kibice przez jakiś czas nie mieli wstępu na stadion. Od tej pory nic strasznego na obu stadionach się nie dzieje, jednak działacze obu klubów wolą dmuchać na zimne. Prezes Krzysztof Dudziński liczy na to, że zwycięży idea czystego sportu, a kibice obejrzą dobre spotkanie.
   Okocimski zajmuje aktualnie 6. pozycję w ligowej tabeli, Tarnovia mająca o cztery punkty mniej znajduje się o trzy "oczka" niżej". Tarnowianie wprawdzie przegrali ostatnio u siebie 2-3 z liderującym Bocheńskim, ale napędzili faworytom sporo strachu. Potrafili ze stanu 0-3 doprowadzić do 2-3, grając w "dziesiątkę". To świadczy o sporych możliwościach tej drużyny. Piłkarze Okocimskiego nie mieli do tej pory możliwości zbyt często wybiegać na boisko. Chociaż jest to piąta kolejka rundy wiosennej, podopieczni Andrzeja Iwana wychodzili na boisko, by walczyć o ligowe punkty zaledwie dwa razy. Na razie niczym szczególnym nie zachwycili - najpierw wymęczyli u siebie zwycięstwo z Lubaniem Maniowy, ostatnio ulegli na wyjeździe Popradowi Muszyna. Na pewno będą chcieli wreszcie sięgnąć wyższego pułapu umiejętności piłkarskich. Zapowiada się interesujące spotkanie, podczas którego nudzić się będą - tego Krzysztof Dudziński, jak mówi, jest pewien - tylko ochroniarze.
Waldemar PĄczek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie