Medal po latach

jot
Udostępnij:
Utalentowani lekkoatleci nie rodzą się w nadmiarze, odnotujmy więc spore postępy, jakie czyni w biegach 16-latka z Cracovii Katarzyna Batorska.

Szatnia w samochodzie...

Niedawno wywalczyła podczas mistrzostw Polski juniorek młodszych w Białej Podlaskiej brązowy medal w przełaju na 3 km. Jest to pierwsze trofeum lekkoatletyczne Cracovii od 13 lat. Sekcja "królowej sportu" tego klubu kiedyś była w rozkwicie, dziś - po czasach stagnacji - próbuje się odrodzić. Przed paroma dniami Kasia ustanowiła rekord okręgu krakowskiego juniorek młodszych na 1000 m czasem 2.58,3 min, poprawiając swój ubiegłoroczny rekord.
- Od dawna biegasz?
- Już czwarty sezon trenuję, trzeci startuję. Mieszkam w Krakowie, w Bronowicach, uczęszczałam do Szkoły nr 12. Tam przybył na zajęcia wf trener Roman Kołodziej. Zauważył moje próby i zachęcił do systematycznych treningów. Zaczynaliśmy w Sokole, skąd cała grupa lekkoatletów przeszła 2 lata temu do Cracovii.
- Nie miałaś oporów przed żmudnymi treningami?
- Nie i szybko przekonałam się, że zajęcia są ciekawe, lubię biegać, a koleżanki, które ćwiczą ze mną, tworzą sympatyczną atmosferę. Może trochę rodzice na początku obawiali się, że sport odbierze mi czas na naukę.
- I tak jest?
- Jestem obecnie w LO nr 7 o profilu matematyczno-informatycznym. Zajmuję się komputerem, mam go w domu, choć jeszcze czekam na Internet. Godzę naukę ze sportem, tak jak poprzednio, gdy uprawiałam taniec w domu kultury.
- Ostatnio osiągnęłaś dobre wyniki; jakie masz plany sportowe?
- Chciałabym biegać jak najlepiej. W czerwcu wybieram się na mistrzostwa Polski juniorek młodszych do Zielonej Góry. Z trenerem planujemy dystans 1500 m. A skoro w Białej Podlaskiej weszłam na podium, to w Zielonej Górze chciałabym się na nim utrzymać.
- Jak często trenujesz?
- 3-4 razy w tygodniu, już teraz cały rok. Skoro mam poważne plany sportowe, to trenowałam po raz pierwszy całą zimę.
- Czy gratulowano Ci w klubie medalu, pierwszego dla Cracovii po długiej przerwie?
- A jest taki zwyczaj? Nie wiem, gratulował tylko trener.
- Czy sekcja ma dobre warunki do treningów?
- Do lutego zbieraliśmy się na stadionie przy al. 3 Maja. Niestety, potem zamknięto szatnię przed lekkoatletyczną grupką. Nie chcą nas tam. Od tego czasu za szatnię służy nam samochód trenera lub pomieszczenie na Politechnice. Trenujemy w różnych miejscach, głównie w Lasku Wolskim lub nad Rudawą. Tartan poznaję dopiero na zawodach.
Rozmawiał: (jot)

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie