reklama

Mekka dla bezdomnych

(ALG)Zaktualizowano 
Okolice Koszalina i Limanowej, województwo świętokrzyskie i podkarpackie - to tylko niektóre miejsca, z których do Proszowic i sąsiednich miejscowości trafiają osoby o statusie bezdomnych. Podczas obecnej zimy sytuacja jest o tyle dobra, że żaden z nich nie mieszka pod gołym niebem.

Bezdomni to często ludzie, z którymi rodziny nie chcą mieć nic wspólnego

   Przez kilkanaście miesięcy symbolem bezdomności był koczujący przy drodze koszyckiej w Jakubowicach Eugeniusz C. Symbolem stał się głównie dlatego, że ulokował się w bardzo widocznym miejscu, spał pod gołym niebem podczas największych mrozów i odmawiał przyjęcia jakiejkolwiek pomocy. W końcu udało się go niemal siłą ulokować w szpitalu, ale gdy tylko jego stan uległ poprawie, a "groziło" mu ulokowanie w domu opieki społecznej, powędrował w inne rejony. Wraz z jego odejściem nie zniknął jednak problem.
   - Codziennie wydajemy posiłki kilkunastu osobom, które albo mają oficjalnie status bezdomnego, albo formalnie bezdomnymi nie są, ale żyją w krańcowo trudnych warunkach. Jeżeli ktoś ma stałe zameldowanie, a w rzeczywistości mieszka w jakiejś rozwalającej się szopie, to ciężko powiedzieć, że bezdomnym nie jest - mówi kierująca stacją opieki "Caritas" w Proszowicach Urszula Jarosz.
   Bezdomnych można podzielić na "swoich" i obcych. Ci pierwsi to ludzie, którzy z różnych powodów stracili mieszkania w Proszowicach. Powodem takiego zjawiska mogą być eksmisje lub nieporozumienia rodzinne. Grupa druga - to przybysze z różnych stron Polski. Najlepszym przykładem takiego imigranta jest Stanisław S. zwany "Kaszubem", który jest bezdomnym o najdłuższym stażu. Do Proszowic trafił kilka lat temu z województwa zachodniopomorskiego.
   - Proszowice stały się ostatnio miejscem, do którego bezdomni chętnie przybywają i często zostają na dłużej. Trudno mi powiedzieć, dlaczego tak się dzieje. Myślę, że wpływ na to może mieć fakt, że na terenie o charakterze rolniczym liczą na łatwiejsze zdobycie czegoś do jedzenia czy na podjęcie dorywczej pracy. Zresztą często jest tak, że osoby te pojawiają się wiosną, znajdują zatrudnienie u zamożniejszych rolników i potem już zostają - mówi Małgorzata Gołębiowska z Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Proszowicach.
   W tym roku problem z bezdomnymi jest o tyle mniej widoczny i dotkliwy, że żaden z nich nie mieszka pod gołym niebem, co wcześniej się zdarzało. Zwykle zamieszkują oni u znajomych, poznanych na miejscu kolegów. Jeden na czas zimy znalazł schronienie w krakowskim przytulisku. Ci miejscowi - zdarza się - trafiają do członków rodzin. To jednak jest raczej rzadkim zjawiskiem.
   - Z naszych wywiadów środowiskowych wynika, że bezdomni to zwykle ludzie, z którymi rodziny nie chcę mieć nic wspólnego - mówi Małgorzata Gołębiowska.
Tekst i fot.: (ALG)

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3