Miechów. Oszustwo na lewy asfalt! Co jeszcze wymyślą?

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Oskar Nowak
Oszustom uległa rodzina z powiatu miechowskiego. Na ich posesję przyjechał mężczyzna w wieku około 50/60 lat, mówiący po angielsku, który zaoferował położenie asfaltu na wjeździe. I to był początek problemów...

FLESZ - Rzeczywistość zmienia się na naszych oczach

Cena była bardzo atrakcyjna więc właściciele posesji zdecydowali się na usługę. Już kolejnego dnia zjawiło się siedmiu pracowników, z wyglądu obcokrajowców, którzy bardzo szybko ułożyli nawierzchnię, a właściciele posesji wypłacili gotówkę, otrzymali nawet fakturę.

Jak się okazało, wyłożona masa prawdopodobnie nie jest asfaltem, nie pokryła całej planowanej nawierzchni, stworzyła nierówności, a z wykonawcami urwał się kontakt. Mężczyźni poruszali się pojazdami marki: Renault Clio koloru białego, Seat Alhambra koloru zielonego oraz samochodem dostawczym marki Man lub Volvo z częścią załadunkową wykonaną z izotermy koloru białego. Wszystkie pojazdy posiadały zagraniczne rejestracje. Mężczyźni nie podpisują umów. Schemat działań tych oszustów, w różnych rejonach naszego kraju wygląda bardzo podobnie.

Pokrzywdzeni i świadkowie proszeni są o niezwłoczny kontakt z numerem alarmowym 112 lub zgłoszenie się do najbliższej jednostki policji.

Wideo

Materiał oryginalny: Miechów. Oszustwo na lewy asfalt! Co jeszcze wymyślą? - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

w
walec
Płaci się po robocie jak asfalt wystygnie, przecież on tam już zostanie. A na prywatnych posesjach zawsze był "lewy" wystarczy przejechać po wsiach czy gdzieś mają jakieś kwity może i mają ale na 10 % podwórka a reszta to "lewizna" , wszyscy wiedzieli jak to działało, nikt nie sprawdzał "grubości" jaka powinna być na robionej drodze.
Dodaj ogłoszenie