Między nami siostrami

zab
Nikt nie czuł lepiej atmosfery półfinałowych spotkań niż Jacek Chadziński. Bynajmniej nie z tego powodu, że jest jednym z lepszych arbitrów hokejowych w Polsce i miał okazję prowadzić jeden z meczów półfinałowego serialu, ale w domu państwa Chadzińskich sympatie były podzielone. 23-letnia córka Magdalena jest fanką GKS Tychy, natomiast 8 lat młodsza Zuzanna sympatyzuje z Unią.

W półfinałową rywalizację Dworów Unii przeciwko GKS Tychy mocno zaangażowane były córki krakowskiego arbitra Jacka Chadzińskiego

    - Magdalena kilka lat temu poznała w Tychach chłopca, często tam bywa, więc niejako siłą rzeczy związała się emocjonalnie z GKS - rozpoczyna Jacek Chadziński, znany krakowski arbiter hokejowy. - Natomiast Zuzanna, mając już 6 lat zaczęła ze mną jeździć do Oświęcimia. Urzekła ją atmosfera panująca na lodowisku i tak już zostało do dzisiaj - dodaje sędzia.
   W domu państwa Chadzińskich zawsze jedna z córek miała powody do radości. - Każda z nich mocno wierzy w swój zespół. Kiedy GKS przegrywał z Unią 0-2, starsza stale powtarzała Zuzi, że jeszcze wszystko się odwróci. Ta jednak była pewna swojej Unii. Nie boi się defilować w koszulce Dworów po obcych lodowiskach. Dwa lata temu, kiedy Dwory grały decydujący o mistrzowskim tytule mecz w Katowicach, na koszulce napisała "Kocham Unię". Wielu ludzi patrzyło wtedy na nią "wilkiem", ale ona potrafi bronić swoich przekonań. W tym roku dwukrotnie na tyskim lodowisku także spacerowała w koszulce Unii - wylicza arbiter.
   Młodsza córka sędziego jednak też chyba zbyt szybko uwierzyła w łatwy awans Dworów do finału. - _Przed trzecim meczem Magda stale jej powtarzała, by nie zakładała klubowej oświęcimskiej koszulki, bo trzeci mecz jest tylko formalnością. To był chyba fortel starszej siostry, bo nie wierzę, żeby straciła wiarę w GKS. Młodsza uległa jej sugestii. Założyła swój talizman dopiero w III tercji, kiedy GKS doprowadził do remisu 2-2. Wtedy było już za późno. Rozpędzeni tyszanie ostatecznie pokonali Unię 3-2 i półfinałowa rywalizacja przeciągnęła się do 5 spotkań. Przed ostatnim meczem Zuzka powiedziała, że Tychy wygrały dwie bitwy, ale jej Unia wygra "wojnę" dlatego przez cały mecz będzie trzymać za nią kciuki i dotrzymała słowa - _relacjonuje Jacek Chadziński.
   Wydawać by się mogło, że wobec podzielonych sympatii w rodzinie państwa Chadzińskich, prowadzenie spotkania półfinałowego dla taty Jacka będzie trochę niezręcznym zadaniem. Po meczu któraś z córek będzie miała żal do ojca, że skrzywdził jedną z drużyn. - _Obie doskonale wiedzą, że mogę być kolegą dla każdego, ale poza lodowiskiem. Na tafli wykonuję swoją pracę. Wychodzę z założenia, że sport powinien cementować przyjaźnie, bawić, ale uczy także pokory. Jeśli ktoś o tym nie pamięta, to już nie mój problem - _kończy krakowski arbiter.
(zab)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie