Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Międzynarodowe Targi Książki. Otwarci czytelnicy [ZDJĘCIA]

Piotr Drabik
Piotr Drabik
Targi Książki udowadniają, że kryzys czytelnictwa nie istnieje
Targi Książki udowadniają, że kryzys czytelnictwa nie istnieje Fot. Anna Kaczmarz
Literatura. 20. edycja Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie przyciągnęła około 68 tys. gości. Kolejki po autografy polskich i zagranicznych autorów nie miały końca.

Gęsty tłum w wąskich alejkach między stoiskami 700 wystawców z 25 krajów. To najlepszy dowód na to, że czytelnictwo w Krakowie ma się świetnie. Jubileuszowa 20. edycja Międzynarodowych Targów Książki stała się nie tylko pretekstem do uzupełnienia domowej biblioteczki, ale również okazją do spotkania ulubionych twórców. Autografy rozdawało 759 autorów z Polski i zagranicy. Po podpisy do takich sław, jak Australijczyk Richard Flanagan czy Amerykanin Michael Cunningham trzeba było stać w długich kolejkach.

Autor: Agnieszka Maj

Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyli się rodzimi autorzy, jak Szczepan Twardoch i Katarzyna Bonda. Na swoich ulubieńców długo czekali również najmłodsi, rozczytani m.in. w przygodach „Neli Małej Reporterki”.

Katarzyna Grochola jest przekonana, że statystyki mówiące o spadającym czytelnictwie w Polsce są przesadzone. - W ciągu pięciu miesięcy sprzedano 160 tysięcy egzemplarzy mojej najnowszej powieści „Przeznaczeni”, która nie jest wesoła ani łatwa. To dowód, że chyba z czytelnictwem nie jest aż tak źle - oceniła. Pisarkę znacznie bardziej martwi fakt, że w sześciu milionach polskich gospodarstw domowych nie ma żadnej książki.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Idolka dziewczynek na Targach Książki

Optymizm Grocholi podzielali też uczestnicy targów. - W ciągu roku czytam bardzo dużo, średnio po trzy książki tygodniowo. Wszystkie w tradycyjnej formie, bo nie mogę się przekonać do elektrycznych czytników - przekonywała Karolina, która wychodziła z hali EXPO Kraków z dziesięcioma tomami pod pachą.

- Cieszy mnie, że można tutaj spotkać całe rodziny. To dobrze, że pokazuje się dzieciom, jak ważne są książki - przyznała pani Urszula. Kupiła przede wszystkim bajki dla wnucząt.

Według wstępnych szacunków organizatorów na krakowskich targach rekordu frekwencji nie udało się jednak pobić. Święto książki przyciągnęło ponad 68 tys. gości, czyli tyle samo, co przed rokiem.

Z okazji okrągłego jubileuszu imprezy dla czytelników przygotowano kilka niespodzianek. Jedną z nich była specjalna książka. - Poprosiliśmy 20 różnych autorów o przygotowanie opowiadań opartych tylko o słowa klucze: jesień, mglisty poranek w Galicji, autograf, malinowa królowa, prezent - mówi rzecznik MTK Łukasz Dziedzic. Do projektu zaangażowano m.in. Beatę Pawlikowską i Małgorzatę Kalicińską. W efekcie powstała wyjątkowa publikacja, którą wydrukowano tylko w tysiącu egzemplarzy. Można ją było kupić.

Hasło tegorocznej edycji targów brzmiało: „Żeby czytać, trzeba być otwartym”. Szczególnego znaczenia nabrało w kontekście kontrowersji wokół Rafała Ziemkiewicza. Na kilka dni przed rozpoczęciem imprezy petycję przeciwko zaproszeniu do Krakowa prawicowego publicysty i prozaika podpisało ponad 3,5 tys. osób. Inicjatorzy akcji zarzucili Ziemkiewiczowi m.in. wypowiedzi obrażające kobiety. Protest zorganizowały również środowiska lewicowe. Ich reprezentanci (zaledwie kilkanaście osób) pojawili się wczoraj przed halą, manifestując swój sprzeciw. Ich trud poszedł chyba na marne, bo znacznie więcej gości zgromadziła dyskusja z udziałem Ziemkiewicza pt. „Żydzi, Polacy, Komunizm i religia Holokaustu”.

[email protected]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski