Miejsca nie zabraknie

LIZ
Ponad 1,8 tys. miejsc siedzących na widowisko plenerowe pt. "Tu gdzie śpiewał Jan Kiepura", które odbędzie się dziś o godz. 20.00 w Zespole Pałacowo-Parkowym w Młoszowej jest już zarezerwowanych. Niektórzy trzebinianie obawiają się, że jeżeli przyjdą na występ, nie tylko będą musieli stać, ale jeszcze z tak odległej pozycji nic nie zobaczą.

   Jak już pisaliśmy przed trzebińską publicznością wystąpi chór, balet i orkiestra Opery Lwowskiej oraz znani artyści scen polskich. Gospodarzem gali jest Bogusław Kaczyński. Zaledwie kilkugodziny występ ma kosztować gminę aż 160 tys. zł. Niektórzy trzebinianie obawiają się, że choć impreza zostanie sfinansowana ze środków gminnych, nie wszyscy będą mieli możliwość obejrzenia przedstawienia. Jak wynika z ogłoszeń, które ukazały się w lokalnej prasie, liczba miejsc siedzących jest ograniczona. Co będzie z tymi mieszkańcami, którzy miejsca nie zarezerwowali, ale na przedstawienie przyjdą?
   - Wszyscy, którzy przyjdą na przedstawienie plenerowe do Młoszowej, będą mogli je obejrzeć. Nikogo przecież nie wyrzucimy - zapewnia Adam Adamczyk, burmistrz Trzebini.- Gmina zapewni w sumie ponad 2 tys. miejsc siedzących. Jeszcze dziś sprowadzimy 600 krzeseł z Katowic. Zostaną one rozstawione tak, by nawet ci widzowie, którzy będą siedzieć na ostatnich miejscach, mogli coś zobaczyć. Liczę, że docelowo 2,5 tys. osób będzie mogło spokojnie obejrzeć występ. Jak przyjdzie więcej, to może być trochę ciasno - dodaje włodarz.
   Tymczasem zainteresowanie przedstawieniem jest tak duże, że codziennie urywają się telefony w trzebińskim MGOKSiR. Jak przyznaje dyrektor Janusz Szczęśniak trzeba się spodziewać, że w Młoszowej może pojawić się dziś wieczorem nawet 4 tys. widzów. Tym bardziej, że zgodnie z prognozami synoptyków pogoda ma być ładna i deszczu nie będzie.
   - Jak przyjdzie więcej osób to będziemy poszerzać tę strefę. Niektórzy mieszkańcy, tak jak w poprzednich latach pewnie przyjdą ze swoimi krzesełkami. Mogą nawet siąść przed pierwszym rzędem. Ponadto może się tak zdarzyć, że część ludzi, którzy zarezerwowali miejsca, się nie pojawi. Gdyby tak się stało, będą mogli je zająć inni mieszkańcy - dodaje Adamczyk. Wyjaśnia także, że gmina wprowadziła rezerwację nie po to, by komukolwiek ograniczać wejście na przedstawienie, ale by wprowadzić porządek. Przyznaje też, że w tym roku około 300 zarezerwowanych krzeseł to miejsca dla tzw. VIP-ów. Wśród nich będą m. in. zaproszeni przedstawiciele władz województwa, burmistrzowie i wiceburmistrzowie sąsiednich gmin, a także szefowie różnorakich instytucji. - Zaprosiliśmy ich, bo tego wymaga kurtuazja. Chcę jednak zapewnić, że tak samo zależy nam na obecności gości, jak i zwykłych mieszkańców - podkreśla burmistrz Trzebini.
(LIZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie