Mieli dużo czasu...

MADE
Szacunkowo blisko 80 tys. krakowian spośród blisko 250 tys. posiadających uprawnienia do kierowania pojazdami winno wymienić do końca grudnia prawa jazdy wydane przed kwietniem 1994 roku. Dotychczas zrobiło to zaledwie kilkanaście tysięcy - a terminy na odbiór nowych dokumentów przekraczają już miesiąc. Tymczasem już teraz policja drogowa zapowiada, że kierowcy bez ważnych uprawnień w czasie kontroli muszą się liczyć z mandatami karnymi.

Stare, czyli bez uprawnień

   Mimo wcześniejszych apeli, by wymienić stare prawa jazdy w okresie wakacji lub zaraz po nich, kiedy nie było kolejek, a czas oczekiwania ma nowe "papiery" wynosił zaledwie tydzień, niewielu krakowian z tego skorzystało. Ci, którzy to odkładali, muszą mieć świadomość, że teraz będzie to oznaczało kilka razy dłuższe oczekiwanie - od końca października tygodniowo bowiem już ponad 2 tys. osób składa w Krakowie stosowne wnioski.
   - Kiedyś miesięcznie obsługiwaliśmy 1500 osób, w listopadzie i grudniu będzie ich po około 10 tys., a to niestety oznacza znaczne wydłużenie czasu wydania nowych dokumentów drukowanych przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych w Warszawie - uprzedza Witold Krupiarz, zastępca dyrektora Wydziału Komunikacji Urzędu Miasta Krakowa. - Na razie nie przekraczamy miesięcznych terminów, do obsługi przesunęliśmy kolejnych urzędników, mamy obiecanych kolejnych 11 etatów, w tym 9 z Grodzkiego Urzędu Pracy, ale nie wiemy co będzie, gdy zreflektują się wszyscy kierowcy mający prawa jazdy wydane przed kwietniem 1993 roku.
   Taka sama sytuacja była dwa lata temu, gdy tzw. pierwsza transza kierowców musiała wymienić swe dokumenty. Wtedy Ministerstwo Infrastruktury wydłużyło terminy o kolejny kwartał. Obecnie zapowiada, iż tym razem tak nie będzie, bo osoby zobligowane do wymiany miały tym razem na to wyjątkowo dużo czasu i możliwości. Dlatego wszyscy, którzy nie zadbali o nowe, kosztujące 71 złotych plastikowe prawo, na którym przed wakacjami oprócz unijnej flagi przybyło drugie zdjęcie właściciela oraz nowe zabezpieczenia przed podrobieniem, muszą się liczyć z sankcjami finansowymi. - Dla nas jest to bowiem jazda bez ważnych uprawnień, co skutkuje 50-złotowym mandatem za każdy brakujący dokument - mówi podinspektor Ryszard Grabski, naczelnik Sekcji Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Krakowie. - Fakt, że przy poprzedniej takiej wymianie, dwa lata temu, wiele osób pokazywało nam wydawane przez urząd zaświadczenia potwierdzające, że czekają na nowy dokument i były one przez nas warunkowo honorowane. Teraz nie możemy tego obiecać, bo jeżeli ktoś nie miał wyobraźni i złożył podanie o nowe prawo na kilka tygodni przed końcem terminu, to trudno przyjąć takie tłumaczenie. Na pewno w czasie kontroli drogowej funkcjonariusze będą rozpatrywać indywidualnie każdy przypadek.(MADE)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie