Mieszkańcy zalewanych terenów Bieżanowa i Prokocimia szukają rozwiązania w sprawie regularnym powodziom w tej części Krakowa

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Ponad 100 osób zebrało się w czwartek wieczorem w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej nr 124 w Krakowie w ramach spotkania zorganizowanego przez "Stowarzyszenie Bieżanów-Prokocim STOP POWODZI". Członkowie stowarzyszenia, którzy są mieszkańcami zalewanych terenów mówili o swoich obserwacjach podczas wizji lokalnych takich rzek jak Serafa, Drwinka i Malinówka.

Po przejściu się rzekami członkowie stowarzyszenia przyznają, że problemy rzek, które wylewają się biorą się m.in. ze zbyt wąskich przepustów, zaśmiecenie rzek, osuwisk w kanałach i zamulenia dna. To wszystko sprawia, że podczas opadów poziom wód w rzekach szybko się podnosi. Skutek jest taki, że woda wylewa się na okoliczne osiedla.

Zdaniem Jaromira Jamroza, członka stowarzyszenia realną poprawę sytuacji powodziowej może przynieść m.in. wykonanie grodzi polipropylenowych wzdłuż Serafy (koszt szacunkowy 5-6 mln PLN) na odcinku od ul. Rakuś do os. Złocień.
- Trzeba też udrożnić przepust przy ul. Udzieli przez wykonanie „kanału ulgi” w miejscu zatkanego odcinka, odbudować rowy powodziowe na odcinku od stacji kolejowej Kraków-Bieżanów do przepustu przy ul. Udzieli, a także wybudować zaplanowane cztery zbiorniki0 retencyjne na Serafie oraz Malinówce. - mówi Jaromir Jamróz.

Członek "Stowarzyszenia Bieżanów-Prokocim STOP POWODZI" podkreśla jednak, że te działania nie będą skuteczne jeśli odpowiednich kroków nie podejmie Wieliczka.
Te działania nie będą jednakże skuteczne jeśli odpowiednich kroków nie podejmie Wieliczka, która nas zalewa. W planach zagospodarowania przestrzennego Wieliczki musi zostać ujęty obowiązek budowy zbiorników retencyjnych, zarówno w przypadku inwestycji dużych (osiedla) jak też prywatnych. Podobnie rzecz się ma z terenami miasta Krakowa, sąsiadującymi z Malinówką (okolice Baryczy). Wieliczka musi także wybudować swoje zbiorniki retencyjne, także podziemne - mówi Jaromir Jamróz.

Jak zapewnia Kamil Popiela z biura prasowego krakowskiego magistratu miasto współpracuje z kilkoma reprezentantami mieszkańców w ramach powołanego przez prezydenta Zespołu zadaniowego ds. problemów powodziowych mieszkańców rejonu Bieżanowa.

- Zespół ma wypracować doraźne rozwiązania umożliwiające maksymalne zabezpieczenie mieszkańców rejonu Bieżanowa przed powodzią lub zalaniem wodami opadowymi - mówi Kamil Popiela.

W ramach dotychczasowych prac Zespołu, w celu usprawnienia dostarczania worków i piasku z magazynu przeciwpowodziowego, wyznaczono 5 lokalizacji gdzie składowany jest piasek i worki: dla Starego Bieżanowa - plac przy zbiorniku Bieżanów i Dwór Czeczów, dla mieszkańców rejonu ul. Udzieli - przy Jednostce Ratowniczo Gaśniczej nr 6 Państwowej Straży Pożarnej na ul. Aleksandry 2, na parkingu przy cmentarzu na ul. Podmiłów oraz dla mieszkańców os. Kabel w rejonie ul. Prokocimskiej 58.

- Mieszkańcy będą ostrzegani, gdy poziom wody w zbiorniku w Bieżanowie osiągnie stan alarmowy. Na wskazane przez mieszkańców numery telefonów będą wysyłane powiadomienia SMS. Komunikat głosowy będzie przekazywany przez zmodernizowaną w tym celu syrenę alarmową, znajdującą się na remizie OSP Bieżanów, jak również patrole Straży Miejskiej przekażą ostrzeżenia poprzez urządzenia nagłaśniające, zamontowane na radiowozach - mówi Kamil Popiela.

Z kolei PKP przebuduje kratę zatrzymującą śmieci na przepuście pod torami kolejowymi przy ul. Udzieli, tak aby maksymalne ograniczyć ich napływ do przepustu. Dobudowany zostanie również pomost ułatwiający czyszczenie kraty.

- Na Drwince w rejonie przepustu ma być zainstalowana stacja pomiarowa poziomu wody. Na wylocie przepustu od strony ul. Kosiarzy postawione zostaną pompy o dużej wydajności, które w sytuacji podniesienia się poziomu wody na Drwince będą odpompowywać wodę z przepustu, tym samym zwiększając jego przepustowość. Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie planuje w tym roku udrożnienie koryta Serafy, Drwinki i Drwiny Długiej. Podejmujemy również starania, aby zabezpieczyć groble istniejące wzdłuż brzegów Serafy - dodaje Kamil Popiela.

Teren Bieżanowa i Prokocimia od wielu lat jest regularnie zalewane po każdym większym deszczu. 30 minut intensywnego deszczu spowodowało, że został zalany cały parking. Woda przez zamknięte drzwi dostała się do klatek. Piwnice też były zalane – tak od kilku lat po każdej większej ulewie wygląda teren przy bloku nr 82 na ul. Wielickiej. Podobnie jest na posesjach przy ul. Dworcowej i ul. Prokocimskiej.

Po każdej większej ulewie mieszkańcy muszą liczyć straty wynikające z zalania ich domów, piwnic czy samochodów. Urzędnicy od kilku lat obiecują, że prace nad odwodnieniem tego terenu ruszą, ale do tej pory nic nie udało się zrobić.

Dopłaty do cen energii

Wideo

Materiał oryginalny: Mieszkańcy zalewanych terenów Bieżanowa i Prokocimia szukają rozwiązania w sprawie regularnym powodziom w tej części Krakowa - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie