Mieszkanicznicy z Polski łączą się!

Redakcja
Z każdym rokiem będzie przybywać mieszkań i domów oferowanych na wynajem. Fot. Ingimage
Z każdym rokiem będzie przybywać mieszkań i domów oferowanych na wynajem. Fot. Ingimage
Powstało Stowarzyszenie Właścicieli Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik". Chce chronić interesy swoich członków, lobbować na rzecz zmian w prawie i bankowości oraz wprowadzać zachodnie standardy wynajmowania lokali.

Z każdym rokiem będzie przybywać mieszkań i domów oferowanych na wynajem. Fot. Ingimage

INICJATYWA. Chcą ucywilizować rynek namu, a także upowszechnić zachodnie standardy w prawie i bankowości

To nie jest konkurencja dla pośredników. Mieszkanicznik" skupia wyłącznie właścicieli nieruchomości na wynajem. Postanowili się połączyć, ponieważ uznali, że nisza, jaką jest wynajem, została puszczona na żywioł. Na tej swobodzie tracą właściciele nieruchomości i tracą najemcy. Czas ucywilizować rynek najmu.

- Szacujemy, że w Polsce mamy ok. 660 tys. lokali do wynajęcia i ta liczba w najbliższych latach będzie rosła. Na ślad około 300 tys. mieszkań z tej liczby trafiamy w deklaracjach podatkowych osób rozliczających się ryczałtem. Kolejne 100 tys. to osoby prowadzące działalność gospodarczą. Następna, równie liczna grupa, wynajmuje mieszkania i nie uwzględnia tego faktu w deklaracjach podatkowych. Ucieka w szarą strefę. Istnieje w końcu liczna grupa właścicieli nieruchomości, która utrzymuje puste nieruchomości, ponieważ boi się je wynająć - twierdzi Sławek Muruti z nowo powstałego Stowarzyszenia Właścicieli Nieruchomości na Wynajem "Mieszkanicznik". W grudniu 2011 r. w Łodzi spotkało się 60 właścicieli mieszkań i domów z całej Polski, którzy stali się grupą inicjatywną powołującą stowarzyszenie. 17 marca br., także w Łodzi, odbędzie się kongres stowarzyszenia, który zajmie się różnymi aspektami najmu w Polsce. Na internetowej stronie stowarzyszenia trwa rejestracja chętnych do uczestnictwa w kongresie.

Stowarzyszenie skupiające właścicieli nieruchomości ma na celu przede wszystkim zabezpieczenie interesów swoich członków. A członkowie obawiają się m.in. "złych najemców". Czyli jakich?

- Zły najemca to "produkt" złego właściciela. To właściciel popełnia błędy, które skutkują określonym zachowaniem lokatorów. Poszkodowani właściciele skarżą się, że nie otrzymują w terminie pieniędzy. Ale gdy pytam, czy dokonali selekcji najemców, wyrażają zdziwienie. Nikt tego nie robi. A jak wygląda umowa najmu? W ogóle jej nie ma, a jeśli już to ściągnięta z internetu strona - półtorej bardzo ogólnie określająca obowiązki obu stron. Umowa to jest okazja, aby precyzyjnie określić własne oczekiwania, a następnie je egzekwować. Nagminna jest rezygnacja z kaucji. Zatem pytam, czy celem właściciela jest osiągnięcie przychodu z wynajmu mieszkania czy szybkie znalezienie klienta? - stwierdza Sławek Muruti.

Stowarzyszenie chce uświadomić swoich członków, aby nie popełniali takich błędów. Każdemu zależy na wynajęciu mieszkania uczciwemu lokatorowi. - Pewnie 90 - 95 proc. najemców to ludzie uczciwi, ale jeśli stworzy im się okoliczności do złamania umowy, to mogą z tej możliwości skorzystać. W hipermarektach też kupują głównie uczciwi ludzie, ale jeśli przy kasach nie umieszczono by czujników, to ilu wyszłoby z ukrytym towarem w kieszeni? - dodaje przedstawiciel stowarzyszenia "Mieszkanicznik".

Stowarzyszenie ma ambicje oddziaływania na rynek najmu, nie tylko podnosząc wiedzę właścicieli. Chciałoby zachęcić prawników, aby niektórzy z nich zaczęli się specjalizować w dziedzinie najmu, czyli na pograniczu podatków, księgowości i obrotu nieruchomościami. Uważają, że powinni wpłynąć na kształt ustawy o ochronie praw lokatorów, która obecnie - zdaniem przedstawicieli stowarzyszenia - faworyzuje najemców. Konieczne jest również promowanie zachodnich standardów w bankowości.
 

- Dziś, gdy do banku przychodzi klient, starając się uzyskać kredyt na zakup mieszkania na wynajem, to bankowiec tego ostatniego określenia w ogóle nie słyszy. Proponuje kredyt na takich samych warunkach, jak osobie nabywającej je na własne potrzeby. Szacuje jej osobiste dochody. Tymczasem tu chodzi o inwestycję, która ma zarabiać. Na zachodzie te kredyty mają swoją nazwę "buy-to-let" - mówi Sławek Muruti.

Jeśli chodzi o nazwę, to stowarzyszenie największy problem miało z własną. Nie ma w języku polskim odpowiednika angielskiego "landlord". W tej sytuacji stworzono konstrukcję potencjalną na zasadzie analogii z kamienicznikiem. Powstał "mieszkanicznik". Mieszkanicznicy właśnie łączą swoje siły, by wprowadzić na rynek polskiego wynajmu detalicznego zachodnie standardy odnośnie praw i obowiązków obu stron umowy.

Ewa Piłat

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie