Mieszkaniec gminy Iwanowic wymyślił zabójstwo. Chciał zwabić do siebie ratowników pogotowia

Barbara Ciryt
Barbara Ciryt
Policjanci sprawdzali w gminie Iwanowice wymyślone informacje o zabójstwie
Policjanci sprawdzali w gminie Iwanowice wymyślone informacje o zabójstwie Fot. Tomasz Hołod Polska Press
O zabiciu człowieka powiadomił policję mieszkaniec gminy Iwanowice. Okazało się, że zabójstwa nie było, a zgłoszeniem mężczyzna chciał zwabić do siebie pogotowie, bo… bolały go nogi. 

FLESZ - Coraz więcej zielonej energii

Zdarzenie miało miejsce 15 kwietnia. Wówczas dyżurny Komisariatu Policji w Skale odebrał telefon od mężczyzna, który informował, że właśnie zabił człowieka, podając swoje dane i adres. Na miejsce natychmiast skierowano patrol. Tymczasem oficer dyżurny ponownie połączył się telefonicznie z mężczyzną, aby dowiedzieć się czegoś więcej.

Kiedy dopytywał o szczegóły zdarzenia, mężczyzna przyznał się, że całą historię zmyślił, bo chciał  zwabić do siebie karetkę pogotowia, ze względu na silne bóle nóg. Dodał też szybko, że ma "gorączkę i kaszel, co może świadczyć o zakażeniu koronawirusem." Na miejsce wezwano karetkę pogotowia. Pojechali także policjanci, aby sprawdzić czy jednak pierwotna wersja zgłoszenia nie jest prawdziwa. Przy zachowaniu wszelkich środków ostrożności, w kombinezonach ochronnych sprawdzili dom zawiadamiającego oraz teren całej jego posesji, nie ujawniając żadnych zwłok czy śladów rzekomego zabójstwa. 46-latek powiedział policjantom, że chciał zwabić karetkę pogotowia, aby uśmierzono mu ból nóg, który pojawia mu się od czasu doznanego urazu

- informuje podkom. Justyna Fil, oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Krakowie.

Jak się okazało mężczyzna skarżył się do przybyłych na miejsce służb na bóle nóg, jednak poza tym nic mu nie dolegało, nie kaszlał, nie miał też gorączki, co stwierdziła po przyjeździe na miejsce załoga pogotowia. Mimo to, ratownicy medyczni wykonali mężczyźnie szybki test na koronawirusa z wynikiem negatywnym, a bóle nóg złagodzili zastrzykiem przeciwbólowym.

Wezwanie policjantów było bezpodstawne i stanowi wykroczenie z art. 66 kodeksu wykroczeń, za które 46-latek został ukarany mandatem karnym. Policja przestrzega, że wzywając bezpodstawnie służby można przyczynić się do zaszkodzenia osobom, które naprawdę tej pomocy potrzebują.

Runmageddon 2021. Najwytrwalsi ruszyli do boju w Cholerzynie...

Rozgorzały dyskusje o budowie zbiorników retencyjnych w podk...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie