Mila, Piątek, Demjan - bez dużych pieniędzy też są piłkarze do wzięcia

Redakcja
Do końca sezonu w ekstraklasie pozostało już tylko pięć kolejek. Wisła gra już praktycznie o nic, więc powoli pora zacząć myśleć o kolejnym roku.

PIŁKA NOŻNA. Jest sporo zawodników, którzy mogliby trafić do Wisły i podnieść wartość zespołu w nowym sezonie

Na dzisiaj dwie rzeczy są pewne - po pierwsze, przy ul. Reymonta nastąpi zmiana trenera, a po drugie, skład drużyny będzie znacząco różnił się od obecnego. Wszystko wskazuje również na to, że w Wiśle nie będzie wielkich pieniędzy na transfery. Nawet jednak jeśli "Biała Gwiazda" zdecyduje się sięgać po wolnych graczy lub takich, których sprowadzenie może nie być specjalnie kosztowne - można zbudować całkiem przyzwoity zespół.

Postanowiliśmy zatem przeanalizować, jacy zawodnicy mogą być w zasięgu krakowskiego klubu. Stworzyliśmy dwie grupy. Pierwsza to piłkarze, którym kończą się kontrakty. Druga to zawodnicy, których moża ewentualnie pozyskać za stosunkowo niewielkie pieniądze.

Piłkarze do wzięcia za darmo

Pojęcie za darmo jest oczywiście względne, bo klub musi przecież ponieść koszty utrzymania zawodnika i prowizji przy jego pozyskiwaniu, choćby dla menedżera. W tej grupie umieściliśmy jednak zawodników, którym wkrótce końcą się kontrakty z ich aktualnymi klubami.

Pierwszy na tej liście jest naszym zdaniem Sebastian Mila. Co prawda pomocnik Śląska ma 31 lat, ale patrząc na jego grę, trudno nie dojść do wniosku, że przed nim jeszcze co najmniej dwa lata występów na wysokim poziomie. To ciągle jest jeden z najlepszych pomocników w ekstraklasie. Śmiało moża zaryzykować tezę, że gdyby nie było go dzisiaj w Śląsku, to ten plasowałby się w okolicach środka tabeli, a nie na podium.

Środkowym pomocnikiem do wzięcia za darmo, choć już nie tak ofensywnym jak Mila, jest również Krzysztof Mączyński z Górnika Zabrze. W tym przypadku zainteresowanie powrotem "Mąki" na ul. Reymonta już jest, o czym informowaliśmy na naszych łamach. Podobnie rzecz zresztą ma się z innym pomocnikiem, Kamilem Wacławczykiem z Bełchatowa, który po praktycznie przesądzonym spadku tej drużyny na pewno będzie chciał zmienić otoczenie.

Odejść do innego klubu będzie chciał zapewne również Szymon Pawłowski z Zagłębia Lubin. Wisła prowadziła negocjacje w sprawie sprowadzenia tego piłkarza już zimą. W tym przypadku jest to okazja, ale szanse na pozyskanie pomocnika z Lubina nie są wielkie, bo ten deklaruje, że chciałby wyjechać za granicę.

Krakowski klub ma w tym sezonie ogromne problemy ze strzelaniem bramek. Nie ma wyjścia - w lecie trzeba będzie sprowadzić napastnika, a nawet dwóch. W zasięgu Wisły powinno być przynajmniej trzech napastników, którym kończą się kontrakty. Mowa o Robercie Demjanie z Podbeskidzia Bielsko-Biała, Rubenie Jurado z Piasta Gliwice oraz Pawle Brożku, który kończy swoją przygodę z hiszpańskim Recreativo Huelva. "Brozio" nie kryje, że chciałby wrócić do Polski. Pytanie tylko, czy Wisła będzie w stanie zaproponować mu satysfakcjonujące warunki?

Do wzięcia po okazyjnej cenie

W tej grupie wyselekcjonowaliśmy sześciu piłkarzy. Zacznijmy od obrony i Łukasza Brozia z Widzewa. Ma on co prawda kontrakt ważny do 30 czerwca 2014 roku, ale od dłuższego czasu nie ukrywa, że chciałby zmienić otoczenie. Naszym zdaniem byłaby szansa wynegocjować akceptowalną cenę odstępnego.
Jeszcze przez kolejny rok ważny kontrakt z Polonią Warszawa ma Łukasz Piątek. Biorąc jednak pod uwagę, to co dzieje się przy ul. Konwiktorskiej, Piątek może być do wzięcia albo za darmo, albo za niewielkie pieniądze. A jest to jeden z bardziej wartościowych pomocników w lidze i warto byłoby po niego sięgnąć.

Wisła może też sprowadzić utalentowanych braci Michała i Mateusza Maków z Bełchatowa. Nie jest zresztą tajemnicą, że akurat parą tych bliźniaków przy ul. Reymonta interesują się od dłuższego czasu.

W grupie piłkarzy do wzięcia za darmo umieściliśmy trzech napastników. Również w grupie snajperów, których można pozyskać okazyjnie, proponujemy dwa nazwiska. Mamy na myśli Michała Kucharczyka z Legii Warszawa oraz Macieja Jankowskiego z Ruchu Chorzów. Pierwszy z nich ma ważny kontrakt do 30 czerwca 2015 roku, ale w Legii jego pozycja nie jest najmocniejsza, a warszawski zespół zapowiada jeszcze wzmocnienia na lato, więc nie jest wykluczone, że chętnie sprzeda lub przynajmniej wypożyczy Kucharczyka za rozsądne pieniądze.

Jankowskim Wisła interesuje się natomiast od dłuższego czasu, a że sytuacja finansowa Ruchu jest jeszcze gorsza niż w Krakowie, więc pozyskanie piłkarza, który ma jeszcze roczny kontrakt z "Niebieskimi", może zależeć w dużym stopniu od umiejętności negocjacyjnych prezesa Jacka Bednarza.

W polskiej ekstraklasie jest jeszcze spore grono zawodników, którzy byliby wzmocnieniem Wisły, ale których sprowadzenie do Krakowa może być trudne ze względów finansowych. Mowa choćby o Pawle Wszołku, który po ekspolozji swojego talentu ostatnio nieco się zagubił czy jednym z najszybszych zawodników ekstraklasy Miłoszu Przybeckim. Jedno jest pewne, dla kibiców Wisły okres po zakończeniu sezonu zapowiada się bardziej emocjonująco niż końcówka ligi.

BARTOSZ KARCZ

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
WIŚLAK

Brać Piątka i Demjana i drózyna na LM

j
ja

Niech ktoś mi wytłumaczy jakiego typu wzmocnieniem miałby być Brożek?

Z
Zbigi

Broź musi zostać w Widzewie, gdyż inaczej Widzew by spadł do niższej ligi (Broź jest najlepszym zawodnikiem Widzewa "z pola"). Niech Wisła spadnie. Możę by dla wzmocnienia Piątek poszedł do Widzewa lub Cracovii.

Dodaj ogłoszenie