Miłe złego początki

STRZ
Udostępnij:
(INF. WŁ.) - Dałem zgodę komisarz Bożenie Ć. na publikację artykułów w miesięczniku "Zły". Postawiłem jednak kilka warunków, których niedotrzymanie, jak wtedy mniemałem, było wykroczeniem służbowym, a nie przestępstwem. Zdecydowałem jednak, że sprawę powinna wyjaśnić prokuratura - zeznawał wczoraj gen. Bogusław Strzelecki, były szef Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, w procesie policjantki oskarżonej m.in. o ujawnienie tajemnicy służbowej.

   Artykuły z drastycznymi opisami szczegółów zabójstw oraz zdjęcia wykonane przez policyjnych techników kryminalistycznych zaczęły ukazywać się w piśmie "Zły" w marcu 1999 roku. Jedna z publikacji, zatytułowana "Mortal Kombat", dotyczyła samobójczej śmierci 17-latka. Na zdjęciach mieszkańcy Niepołomic rozpoznali syna państwa Z. Sprawą zajęła się prokuratura. Komisarz Bożena Ć. przyznała się przed sądem do pisania artykułów na podstawie akt postępowań karnych i publikowania ich pod pseudonimem Jacek Adamiec. Twierdziła jednak, że miała zgodę ówczesnego szefa Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.
   - Nie napisałabym do "Złego" artykułu bez oficjalnej zgody przełożonych. Generał Strzelecki twierdził, że o moim pisaniu powinno wiedzieć jak najmniej osób - żeby na mieście nie rozeszło się, że wydał zgodę na publikację w prasie dla dewiantów - mówiła przed sądem oskarżona. - Kłopoty zaczęły się, gdy szefowie dowiedzieli się, że "Gazeta Polska" nosi się z zamiarem opublikowania artykułu o mojej współpracy ze "Złym".Mój bezpośredni zwierzchnik stwierdził, że stawimy czoła prawdzie. Zrozumiałam, że generał Strzelecki nie wyprze się swej decyzji. Potem poinformowano mnie, że zmienił zdanie. Dostałam polecenie służbowe, bym napisała raport, w którym miałam przyznać się, że współpracę ze "Złym" podjęłam bez zgody szefa komendy wojewódzkiej.**Ten zabieg miał uchronić przed skandalemgenerała ponownie ubiegającego się o stanowisko komendanta - mówiła Bożena Ć.
   Gen. Bogusław Strzelecki, obecnie doradca prezydenta RP ds. bezpieczeństwa, przyznał wczoraj przed sądem, że dał policjantce zgodę na publikację artykułów w "Złym". Komisarz Ć. miała zapewnić, że będzie pozytywnie pisała o policji, a jej artykuły będą pomocne w zapobieganiu przestępczości. Generał stwierdził, że wówczas nie znał pisma "Zły"; polegał tylko na oświadczeniu policjantki, że odbiorcą "Złego" jest również młodzież.
   - Zanim wydałem zgodę, postawiłem jednak kilka warunków - _mówił wczoraj generał. - _Bożena Ć. nie mogła publikować zdjęć, pisać artykułów o sprawach, które nie zakończyły się prawomocnymi decyzjami oraz tych, które__prowadził wydział dochodzeniowo-śledczy, gdzie była zatrudniona. Niedotrzymanie umowy, jak wtedy mniemałem, było wykroczeniem służbowym, a nie przestępstwem. Zdecydowałem jednak, że sprawę powinna wyjaśnić prokuratura.
   Generał stwierdził, że zgodę na publikacje w "Złym" wydał na piśmie, dlatego nie wie, co skłoniło Bożenę Ć. do napisania w raporcie, że takiej zgody nie miała. Nie potrafił jednak wyjaśnić, dlaczego w aktach personalnych komisarz Ć. nie ma żadnych dokumentów dotyczących wydanej przez niego decyzji. (STRZ)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie