Miliony dla naukowców rozdaje się z Krakowa

Maciej Pietrzyk
Prof. Jajszczyk od czterech lat zarządza Narodowym Centrum Nauki
Prof. Jajszczyk od czterech lat zarządza Narodowym Centrum Nauki Fot. ANNA KACZMARZ
Nauka. Prof. Andrzej Jajszczyk z Akademii Górniczo-Hutniczej będzie się ubiegał o drugą kadencję na stanowisku dyrektora jednej z najważniejszych dla polskiej nauki instytucji.

Do końca listopada profesorowie z całego kraju mogą zgłaszać się do konkursu na dyrektora Narodowego Centrum Nauki (NCN). To instytucja decydująca o podziale gigantycznych pieniędzy na badania naukowe.

Dyrektorem NCN od początku jego istnienia, czyli od 2010 r., jest prof. Andrzej Jajszczyk z krakowskiej AGH.

– W krótkim czasie, dzięki pracy zespołowej ponad setki pracowników i wybitnych naukowców, udało się nam od podstaw zbudować dobrze funkcjonującą agencję finansującą naukę – zauważa prof. Jajszczyk.

– Każdego roku rozdzielamy ok. 900 milionów złotych między naukowców. Wspieramy zarówno doświadczonych badaczy, prowadzących zaawansowane badania naukowe, jak i doktorantów, między innymi przez fundowanie im stypendiów.

Prof. Jajszczyk potwierdza, że będzie ubiegał się o drugą kadencję dyrektora NCN. Na razie nie wiadomo, kto będzie jego konkurentem. Według naszych informacji zmiana dyrektora byłaby dużym zaskoczeniem.

– Profesorowi Jajszczykowi dobrze układa się współpraca z Radą NCN-u, która będzie miała decydujący głos w rozstrzygnięciu konkursu. Byłoby niespodzianką, gdyby nie został wybrany na drugą kadencję – usłyszeliśmy od jednego z pracowników Centrum.

Dotychczasowa działalność NCN w środowisku naukowym nie wywołała kontrowersji. Choć prof. Kazimierz Stępień z Katedry Astrofizyki Teoretycznej Uniwersytetu Warszawskiego w tygodniku wydawanym przez Polską Akademię Umiejętności zarzucał NCN nadmierną biurokrację przy przyznawaniu grantów naukowcom.

Podobnych zastrzeżeń nie ma jednak prof. Antoni Tajduś, były rektor AGH, który przygląda się działalności Centrum. – Wydaje mi się, że sprawnie wypełnia zadania, które zostały mu powierzone – uważa prof. Tajduś.

Centrum powołano, żeby decyzje o tym, jakie badania naukowe finansować, podejmowało środowisko naukowe, a nie urzędnicy. Prof. Jajszczyk podkreśla, że udało się osiągnąć ten cel.

– Wszystkie decyzje dotyczące przekazywania pieniędzy są w rękach naukowców – mówi dyrektor NCN. – W Centrum zbierają się eksperci, dyskutują, oceniają wnioski i rozstrzygają, komu przyznać dofinansowanie – dodaje prof. Andrzej Jajszczyk.

W ocenie prof. Antoniego Taj­dusia jedynym problemem jest to, że NCN ma do podziału znacznie mniejsze pieniądze, niż są potrzebne polskiej nauce.

Narodowe Centrum Nauki jako jedna z nielicznych instytucji szczebla centralnego ma swoją siedzibę w Krakowie, a nie w Warszawie.

maciej.pietrzyk@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prawda

Proszę zapoznać się z opiniami naukowców na temat recenzji wniosków NCN na blogu Ecology and Evolution, bardzo ciekawa lektura. W 2013 roku była głosna sprawa tzw. "spółdzielni cytowań".

Dodaj ogłoszenie