Ministerstwo kultury wyraziło zgodę na odwołanie Jana...

Ministerstwo kultury wyraziło zgodę na odwołanie Jana Polewki.

Łukasz Gazur

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Ministerstwo kultury wyraziło zgodę na odwołanie Jana Polewki.
1/13
przejdź do galerii
Resort kultury wyraził zgodę na odwołanie dyrektora artystycznego - Jana Polewki. To może oznaczać, że to nowa droga dla Narodowego Starego Teatru w Krakowie. Jest szansa, że na tę scenę wrócą znani reżyserzy
Zobacz galerię

Jeszcze w piątek Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego informowało nas, że decyzja w sprawie odwołania dyrektora artystycznego Narodowego Starego Teatru w Krakowie, Jana Polewki, pojawi się „do końca czerwca”. I tak się stało. Według naszych informacji, minister Piotr Gliński zgodził się na ten ruch personalny. A to może oznaczać nowy rozdział dla tej sceny, bowiem odejście Polewki było jednym z warunków porozumienia między Radą Artystyczną a dyrektorem Markiem Mikosem. Mają wspólnie w przyszłym sezonie nadzorować program teatru.

PRZECZYTAJ TEŻ ARTYKUŁ "Czy do Starego Teatru wrócą znani reżyserzy?

Dzięki zawartemu porozumieniu mamy zobaczyć na tej scenie produkcje czołówki polskich reżyserów. Pojawią się spektakle: Moniki Strzępki, Agnieszki Glińskiej, Marcina Wierzchowskiego, Remigiusza Brzyka, Michała Borczucha, Krzysztofa Garbaczewskiego, Pawła Miśkiewicza. Przedstawienie ma również znów stworzyć Konstantin Bogomołow. Do współpracy z Narodowym Starym Teatrem od kilku miesięcy przekonywała ich wszystkich właśnie Rada Artystyczna, powołana przez dyrektora Marka Mikosa w styczniu 2018 roku w wyniku porozumienia z zespołem aktorskim. W jej składzie znaleźli się: Anna Dymna, Anna Radwan, Dorota Segda, Ewa Kaim, Radosław Krzyżowski, Roman Gancarczyk, Krzysztof Zawadzki.

- Prowadziliśmy rozmowy, które napawają optymizmem - mówił Marek Mikos na konferencji prasowej informującej o porozumieniu. - Nadzór nad najbliższym sezonem będzie odbywał się w ścisłej współpracy mojej i rady - dodał.

O planach na nowy sezon opowiadał zaś Paweł Miśkiewicz. Punktem wyjścia ma być najważniejsza tegoroczna rocznica, czyli stulecie odzyskania niepodległości. Wokół tego tematu mają powstawać spektakle w „Starym”. Ale na razie nikt nie chce zdradzać szczegółów. - Wychodząc od tematu niepodległości będziemy twórczo badać, jak idee wolności są weryfikowane przez rzeczywistość. Będziemy się zastanawiać, czym jest wolność jednostki w rozmaitych strukturach społecznych - tłumaczył podczas konferencji prasowej. Ale szczegółów zdradzać nie chciał do czasu, aż nie przyjdzie oficjalna zgoda z ministerstwa na odwołanie dyrektora do spraw artystycznych.

PRZECZYTAJ KOMENTARZ ŁUKASZA GAZURA: W oczekiwaniu na decyzję ministra kultury

Przypomnijmy, że Marek Mikos został dyrektorem po tym, jak wygrał konkurs, w którym pokonał m.in. Jana Klatę, reżysera i dotychczasowego dyrektora Starego Teatru. Część środowiska uznała to jednak za działanie na szkodę krakowskiej sceny, a Gildia Reżyserów i Reżyserek, do której należy czołówka polskich twórców teatralnych, nieprzychylnie odniosła się do pomysłu pracy na tej scenie. A to musiało oznaczać, że miniony sezon nie należał do udanych.

Premiery okazały się klapą. Nie zyskały uznania ani krytyki, ani widzów, czego dowodem jest fakt, że np. frekwencja na „Masarze” w reżyserii Stanisława Mojsiejewa wynosiła ok. 60 proc., podczas gdy starsze spektakle - jak „Wesele” - mają nadkomplety.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo