Ministerstwo kultury zgodziło się, by prezydent Krakowa...

Ministerstwo kultury zgodziło się, by prezydent Krakowa połączył MOCAK i Bunkier Sztuki

Łukasz Gazur

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Anna Maria Potocka (po prawej) z Andą Rottenberg
1/5
przejdź do galerii

Anna Maria Potocka (po prawej) z Andą Rottenberg ©Wojciech Matusik / Polskapresse

Resort kultury nie zabroni prezydentowi Krakowa powołania na dyrektora Bunkra Sztuki Marii Anny Potockiej, która jednocześnie pozostanie szefową MOCAK-u
Zobacz galerię

Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego zapowiedziało, że szef resortu, prof. Piotr Gliński, „nie wniesie sprzeciwu” wobec planów władz Krakowa. Te postanowiły, że dyrektorką Bunkra Sztuki zostanie Maria Anna Potocka, szefowa Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie (MOCAK). Ta unia personalna ma być wstępem do połączenia obu instytucji. Jako powód władze miasta podają brak rozstrzygnięcia w niedawnym konkursie na dyrektora, a także fakt, że Potocka nadzorowała remont fabryki Schindlera na potrzeby MOCAK-u. Ale do powołania dyrektora bez konkursu konieczna była zgoda ministra. - Do nas jeszcze nie dotarła oficjalna odpowiedź - mówi Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa. - Choć prezydent podtrzymuje decyzję, zaplanowane są jeszcze spotkania z osobami, które mają inne zdanie w tej sprawie - dodaje.

ZOBACZ TAKŻE: ŚRODOWISKO KONTRA PREZYDENT MIASTA. CZYLI CO Z BUNKREM SZTUKI?

Na plany miasta ostro zareagował związek zawodowy działający w galerii oraz znaczna część środowiska artystycznego. Swoje wątpliwości zgłaszało m.in. Ogólnopolskie Forum Sztuki Współczesnej. Pod urzędem miasta odbyła się nawet manifestacja w tej sprawie.

Przeciwnicy tego rozwiązania podnoszą argumenty, że wchłonięcie przez muzeum miejskiej galerii odbędzie się ze szkodą dla kultury Krakowa, bowiem zmniejsza różnorodność propozycji wystawienniczych i działań artystycznych. Podkreślają też, że funkcje obu instytucji - mimo że obie zajmują się sztuką - pozostają różne.

W sprawie pojawiły się donosy. W wiadomości, wysłanej m.in. do radnych, pojawiły się insynuacje dotyczące m.in. audytu, który zleciła jako sprawdzenie działalności MOCAK-u jego dyrektorka.

ZOBACZ TAKŻE: W MOCAK-U AUDYT PROWADZIŁA FIRMA ZWIĄZANA Z BRATEM POTOCKIEJ

Problemem miało być to, że przeprowadzał go krakowski oddział firmy PwC, w której centrali w Warszawie jako partner zasiada brat Potockiej - Jacek Socha. W wyjaśnieniu, które wysłała szefowa MOCAK-u, podkreślono, że instytucja poprosiła PwC Kraków o sprawdzenie prawidłowości sprawozdań finansowych w ramach autokontroli. Miało to miejsce w okresie, kiedy MOCAK nie podlegał obowiązkowi prowadzenia takich analiz. „Audyt zaczął nas obowiązywać, kiedy nasz majątek - między innymi dzięki mojej darowiźnie dzieł sztuki - osiągnął określony poziom wartości. W tym momencie zaczęliśmy korzystać z audytora wskazanego przez miasto. Pierwszy audytor odniósł się do analiz przeprowadzonych przez PwC i nigdy nie wskazał w nich żadnych uchybień. Tym samym sugestia zawarta w donosie przesłanym do prasy, że PwC służyło tuszowaniu moich ewentualnych nadużyć finansowych, powinna być uznana za próbę szkalowania mojego imienia oraz reputacji firmy PwC, jednego ze światowych liderów na rynku finansowym” - czytamy w oświadczeniu.

Rzeczniczka prezydenta miasta, Monika Chylaszek, podkreśla, że przeprowadzone przez PwC audyty „nie budziły żadnych zastrzeżeń”. Nie miały również żadnego wpływu na wysokość wypłacania ewentualnych premii i nagród dyrektor Potockiej. Chylaszek odniosła się także do zarzutu, że dwa stanowiska dyrektorskie to podwójny etat, niemożliwy do wykonania. - Dyrektor takiej instytucji naszym zdaniem ma zadaniowy czas pracy, więc to jednak nieco inna sytuacja - tłumaczy.

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:





Komentarze (3)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
pani Rottenberg

mikołaj (gość)

Zgłoś naruszenie treści

pani z Warszawy ,znana z niechęci do obecnego rządu..ale do Majchrowskiego też?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
efekty bolszewii

mikołaj (gość)

Zgłoś naruszenie treści

artyści mogą decydować o swoich "produktach".o obsadzie szefostwa decydują władze miasta albo minister.cuius regio,eius religio...tak było ,jest i będzie..chyba,że artyści założą swoją prywatną...rozwiń całość

artyści mogą decydować o swoich "produktach".o obsadzie szefostwa decydują władze miasta albo minister.cuius regio,eius religio...tak było ,jest i będzie..chyba,że artyści założą swoją prywatną galerię.zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Jacek Socha

Wiesław (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Przecież dlatego MAP trzyma Majchrowski bo ją w Krakowie bo ma znajomości w Warszawie. Jej barat był Ministrem Skarbu przcież.

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo