Misie z farmy w Szkocji dla chorych dzieci

Piotr Subik
Piotr Subik
Misie ze Szkocji, przypominające o dzielnym Wojtku, trafią teraz do dzieci w Krakowie
Misie ze Szkocji, przypominające o dzielnym Wojtku, trafią teraz do dzieci w Krakowie fot. Anna Kaczmarz
Kraków. Akcja ma umilić maluchom święta, ale też przypomnieć historię niedźwiedzia Wojtka.

Pluszowych misiów jest dwieście. Z inicjatywy Aileen Orr, autorki książki „Niedźwiedź Wojtek. Niezwykły żołnierz armii Andersa”, uszyto je na farmie Sunwick w Szkocji. To tam niedźwiadek mieszkał po powojennej demobilizacji jego oddziału - 22. Kompanii Zaopatrywania Artylerii.

Misie zostały ufundowane przez ludzi, którym zależy na przypomnieniu przyjaźni Polaków i Szkotów, nie tylko podczas drugiej wojny światowej. „To, co zrobili dla nas polscy żołnierze, nigdy nie pójdzie w niepamięć” - napisała w liście Aileen Orr, od lat promująca historię nietypowego żołnierza. Usłyszała o nim od swojego dziadka, który szkolił Polaków z Syberii, przyszłe kadry armii gen. Władysława Andersa. Pluszaki trafiły do Polski kilka tygodni temu, zostaną przekazane w ręce dzieci chorych i potrzebujących z Krakowa i Małopolski.

- Niedźwiadki nie tylko umilą święta najmłodszym, ale też przypomną im piękną historię - cieszy się Alexander Smaga, architekt pracujący na co dzień w Wiedniu i Krakowie, założyciel Fundacji Wstęga Pamięci AK i projektant pomnika Armii Krajowej. Powstanie on w Krakowie, u stóp Wawelu z inicjatywy architekta prof. Stanisława Juchnowicza oraz prezesa Okręgu Małopolskiego Światowego Związku Żołnierzy AK mec. Ryszarda Brodowskiego.

W najbliższych dniach misie dotrą do podopiecznych Małopolskiego Hospicjum dla Dzieci, a także do rodzinnych domów dziecka w Krakowie. Rozdawać je będą - oprócz Alexandra Smagi - były żołnierz AK Janusz Kamocki ps. „Mamut” oraz Katy Carr, brytyjska piosenkarka polskiego pochodzenia. Oboje zaangażowani są w zbiórkę pieniędzy na budowę pomnika AK, a Katy Carr jedną z piosenek poświęciła właśnie Wojtkowi.

- Nie wszystkie misie rozdamy podczas świąt. Akcję chcemy kontynuować do maja, bo wtedy zakończyła się bitwa o Monte Cassino, w której brał udział Wojtek, nosząc skrzynie z amunicją - tłumaczy Alexander Smaga.

Żołnierze armii gen. Andersa przygarnęli Niedźwiedzia Wojtka w Iranie, przeszedł z nimi szlak bojowy - aż do Włoch. Zmarł w zoo w Edynburgu.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie