Mistrz Gustaw Śliwa

oprac. mas

Dziennik Polski 24

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Wspomnienie. O słynnym krakowskim rzemieślniku opowiada Janusz Kowalski
Gustaw Śliwa  Ur. 12 XI 1924 roku w Gdowie, zmarł 11 III 2005 w Krakowie. Złotnik, poseł na Sejm PRL VII i VIII kadencji (1976-1985). Ukończył szkołę

Gustaw Śliwa Ur. 12 XI 1924 roku w Gdowie, zmarł 11 III 2005 w Krakowie. Złotnik, poseł na Sejm PRL VII i VIII kadencji (1976-1985). Ukończył szkołę zawodową w Jaśle oraz Gimnazjum św. Jacka w Krakowie (podczas II wojny światowej). Był mistrzem w zawodzie złotniczym, kierował spółką złotniczą w Krakowie, a w 1957 roku otworzył własny zakład rzemieślniczy. ©Fot. Archiwum rodzinne

Odpowiadając na liczne sugestie ze strony rodzin dawnych mistrzów zawodu, prezes Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Krakowie Janusz Kowalski zdecydował, by w naszym dzienniku publikować wspomnienia o wielkich krakowskich rzemieślnikach. Dziś sam dzieli się historią o Gustawie Śliwie.



- Gustawa poznałem w 1967 roku, kiedy to przerywając studia podjąłem naukę w jego znakomitej firmie przy ulicy św. Tomasza. Jawił mi się jako człowiek o niezwykłej kulturze osobistej i szerokich horyzontach myślowych. Przez wiele lat pracując ze swoim mistrzem poznawałem coraz lepiej jego charakter, poglądy i credo życiowe.
Brzmiało ono: Człowiek, który jest obdarzony wieloma talentami i
równocześnie potrafi zarobić na utrzmanie swoje i rodziny, powinien myśleć też o innych. Od samego początku, nie patrząc na to, że on jest mistrzem a ja uczniem, przekazywał mi nie tylko swoją wiedzę zawodową, ale również pasje działacza społecznego i politycznego. Przepracowane z nim lata uważam za najlepsze, a wartości jakie wyniosłem, dotyczące umiłowania rodziny, szanowania innych, pozwalają mi z powodzeniem prowadzić własny zakład rzemieślniczy i pełnić wiele ról w rzemiośle małopolskim i ogólnopolskim.

Gustaw zajmował sie wieloma dziedzinami życia. Był wybitnym działaczem Stronnictwa Demokratycznego, w szeregach którego pozostał do końca swoich dni, pełniąc szereg odpowiedzialnych funkcji, w tym posła na Sejm dwóch kadencji. Bardzo dużo czasu poświecał życiu samorządu rzemieślniczego, propagując idee samorządności w cechach i Izbie, w Związku Rzemiosła Polskiego. Wielką jego pasją pozostawał również sport; był szczególnym protektorem rzemieślniczego klubu ,,Juvenia”. Bardzo dużą wartość przykładał do świąt cechowych, do historii. Dumny był z przynależności do Bractwa Kurkowego, którego działalność wspierał jako poseł i prezes Izby Rzemieślniczej. Szczególnie miło wspominam dzień, w którym miałem zaszczyt - obok prezesa Związku Rzemiosła Polskiego Jerzego Bartnika i prezesa Małopolskiej Izby Rzemiosła i Przedsiębiorczości Jerzego Treli - wręczać mu najwyższe odznaczenie rzemieślnicze - Szablę Jana Kilińskiego.

Można by wiele jeszcze pisać dobrego o Gustawie Śliwie, o jego pasjach, ukochaniu rodziny i o śpiewach w trakcie pracy. Mam nadzieję, że to wspomnienie pozostanie w pamięci małopolskich rzemieślników, szczególnie z branży złotniczej.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo