Mistrz sprintu trenuje następców

BK
PŁYWANIE. Podczas niedawnych zawodów z cyklu Grand Prix Polski w Oświęcimiu uwagę przyciągał Bartosz Kizierowski. Tym razem jednak nie ze względu na swoje występy, ale starty podopiecznych.

Znakomity pływak, reprezentant Polski od ubiegłego roku pracuje z grupą utalentowanych sprinterów, wśród których ma nadzieję doczekać się swojego następcy. Dwukrotny mistrz Europy, brązowy medalista MŚ, czterokrotny olimpijczyk podjął się podjął się prowadzenia: Konrada Czerniaka, Łukasza Gąsiora, Kajetana Załuskiego i Marcina Tarczyńskiego.
Czteroosobowa grupa trenuje pod jego okiem od września w ośrodku pływackim pod Madrytem. Dlaczego akurat w Hiszpanii? - Moja żona jest Hiszpanką, tam też obecnie mieszkam z rodziną i znalazłem możliwości pracy w roli trenera na jednym z madryckich uniwersytetów, który chce stworzyć silny team pływaków na różnych dystansach. Pojawiła się szansa, że mogą tutaj dołączyć nasi pływacy. W związku z tym zaproponowałem Polskiemu Związkowi Pływackiemu współpracę i oferta została przyjęta. Koszty pokrywa w większości związek oraz rodzice - mówi Bartosz Kizierowski.
Na razie cała czwórka poza tym, że ostro trenuje, uczy się języka hiszpańskiego. Musi go opanować na tyle, by od października podjąć studia na wybranym kierunku. - Mam doświadczenie po wielu latach startów i pracy pod okiem trenerów w USA. Chcę się nim podzielić. W Polsce też są dobrzy trenerzy od sprintów i nie twierdzę, że w kraju nie da się wychować dobrych pływaków na krótkich dystansach, ale skoro tutaj nadarza się taka okazja, to warto ją wykorzystać. Zaczynam pracę z nim z różnego pułapu. Część ma już większe doświadczenie i ma się czym pochwalić, ale myślę, że najlepsze starty są dopiero przed nimi - uważa znakomity pływak i trener w jednej osobie.
Pierwszą poważną okazją do zweryfikowania jego współpracy z czwórką podopiecznych będą mistrzostwa Polski, które w nadchodzący czwartek rozpoczną się w Ostrowcu Świętokrzyskim. "Hiszpanie" - jak w światku pływackim - mówi się o grupie Kizierowskiego mają zamiar walczyć o minima na MŚ. Czerniak już je osiągnął. Z pewnością duże szanse, aby zdobyć kwalifikację do Rzymu ma również Gąsior.
Bartosz Kizierowski sam również dalej pływa, chociaż skupia się już bardziej na wybranych startach. - Gdybym pływał średnie czy długie dystanse, to pewnie byłoby już ciężko przygotować odpowiednią formę, ale w sprintach jest to możliwe - dodaje 32-letni pływak, który ma nadzieję powetować sobie jeszcze niedosyt, jaki pozostawił mu start w IO w Pekinie.
(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie