Mistrzostwa świata w Seefeld 2019. Justyna Kowalczyk: Nie nazywajcie mnie już zawodniczką

Przemysław Franczak, InnsbruckZaktualizowano 
Justyna Kowalczyk i Monika Skinder w sprincie drużynowym MŚ w Seefeld zajęły 10. miejsce Pawel Relikowski / Polska Press
Biegi narciarskie - mistrzostwa świata w Seefeld 2019. - Jestem bardzo zadowolona, że ten błysk w oku został, że idę jak gdyby nigdy nic na start mistrzostw świata i wyprzedzam inne dziewczyny – mówiła Justyna Kowalczyk po sprincie drużynowym. W parze z 17-letnią Moniką Skinder zajęły w finale 10. miejsce.

Mistrzostwa świata Seefeld 2019 biegi narciarskie

Wczoraj Kowalczyk zafundowała nam powrót do przeszłości. Najpierw na trasie w eliminacjach, gdy wyrywała do przodu, a pierwszą zmianę kończyła jako pierwsza. Potem przemierzając strefę wywiadów, w której niemal każda stacja telewizyjna prosiła ją o rozmowę. Jak za (nie tak) dawnych czasów. Jest start to było wielkie wydarzenie MŚ w Seefeld.

- To jednak nie był żaden powrót, jak to przedstawiano. Od początku ustalenia były takie, że jeśli będę mocna, to pomogę dziewczynom w sprincie i sztafecie. A gdybym chciała startować w Pucharach Świata, tym bym startowała. To się już skończyło – zastrzegła 36-letnia dwukrotna mistrzyni olimpijska.

Niewątpliwie dokonała rzeczy niecodziennej, bo na imprezie tej rangi występuje w dwóch rolach: trenerki i zawodniczki.

- Nie nazywajcie mnie już zawodniczką, bo zawodnik musi się poświęcić. Ja tego nie zrobiłam. Oczywiście – ciężko trenowałam, ale to już nie było to samo. Nie można być trenerem, logistykiem i zawodnikiem jednocześnie – tłumaczyła Justyna, która od niespełna roku pomaga trenerowi Aleksandrowi Wierietielnemu prowadzić kadrę kobiet. Z pierwszymi sukcesami, bardzo przyspieszył choćby rozwój talentu Skinder.

Kowalczyk: - Myślę, że to był bardzo dobry dzień. Monia miała szansę pobiec w finale, zobaczyła biegi od tej zasadniczej strony. Zobaczyła, jak wygląda wielki sport, że nie jest aż tak daleko. Jestem dumna z tej dziewczynki. Wiele jeszcze trzeba poprawić, łącznie z zachowaniem, z koncentracją i tak dalej, ale jestem z niej dumna. Stanęła na starcie, nie pękła, walczyła. Ma 17 lat i przyszłość jest przed nią.

Mistrzostwa świata Seefeld 2019 biegi narciarskie Justyna Kowalczyk

Nastolatka z Tomaszowa Lubelskiego na widok tłumu polskich dziennikarzy westchnęła „ojej...”, ale rezonu nie straciła. Taka jest: cały czas do przodu.

- Finał to był nasz cel. Dla mnie to duży zaszczyt, że mogłam wystartować z Justyną. Nie powiem, że to spełnienie marzeń, bo gdy byłam mała, a ona osiągała największe sukcesy, coś takiego było poza moimi wyobrażeniami – opowiadała. - Były nerwy, bo nigdy nie startowałam na takich zawodach, ale myślę, że poszło całkiem nieźle. Nogi piekły na podbiegach, ale trzeba było przełamać ten ból i walczyć.

W kadrze ma do kogo równać. Jej trenerka ciągle jest mocniejsza, szybsza.

- Trener mi mówił, że pobiegłam lepiej niż się spodziewał. Jestem z siebie zadowolona. W eliminacjach miałam pierwszy, trzeci i pierwszy czas na swoich zmianach. Kiedy mijała mnie Jelena Wialbe (legenda rosyjskich biegów – red.), to spytała mnie: Justyna, czy gdy będziesz miała 80 lat, to też nas będziesz prała? - śmiała się Kowalczyk, która wciąż rozważa start we wtorek na 10 km „klasykiem”.

W Skinder widzi duży potencjał, ale punktuje też organizacyjne braki („Przydałoby nam się dwóch-trzech serwismenów”), a od niej i innych wymaga większej uwagi.

- Tym razem na MŚ nie udało się odizolować damskiej i męskiej grupy, na co będę nalegać w przyszłości. W ekipie robią się zupełnie niepotrzebne chichy-chachy, zamiast skupiania się na starcie – zżymała się Kowalczyk. - W sobotę tematem numer jeden stały się męskie warkoczyki. Fryzura zawodnika, który wcześniej został zdublowany na trasie biegu łączonego (Kamil Bury - red.), ale tym się nikt nie przejął, istotna była sprawa warkoczyków. My pracujemy ciężko nad koncentracją, a oni tam to psują. Mimo wszystko jednak Monia stanęła na wysokości zadania.

Złoto zdobyły Szwedki Stina Nilsson i Maja Dahlqvist.

Transmisje z MŚ w Seefeld w Eurosporcie i Eurosport Player

Sportowy24.pl w Małopolsce

polecane: FLESZ: Ekologia na co dzień: 6 mitów, w które wierzymy

Materiał oryginalny: Mistrzostwa świata w Seefeld 2019. Justyna Kowalczyk: Nie nazywajcie mnie już zawodniczką - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
R
Roman

Bardzo ładne i rozsądne zachowanie "naszej Justynki". Nie mona być wiecznie na topie, a jak ktoś chce ją krytykować i nie zgadza się z jej decyzją, to niech przypina narty i pokaże co potrafi …

zgłoś
h
he he he he…

he he he he… he he he he… chi chi chi… cha cha cha… he he he he… he he he he…

zgłoś
A
Andrzej

błagam o pomoc

pomagam.pl/andrzejkulis

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3