Mizerna pomoc

Redakcja
Jednorazowy dodatek rodzinny, mający stanowić pomoc przy zakupie artykułów szkolnych, trafi do rodzin wielodzietnych już po rozpoczęciu roku szkolnego. Na razie biedne rodziny mogą liczyć jedynie na pomoc ośrodków pomocy społecznej. Także kuratorium oświaty dysponuje pieniędzmi na podręczniki dla najbiedniejszych, ale obie instytucje mają ich za mało w stosunku do potrzeb.

Za mało pieniędzy na podręczniki dla najbiedniejszych

 (INF. WŁ.) Na pomoc finansową przy zakupie podręczników i artykułów szkolnych mogą liczyć tylko najbiedniejsi. Tymczasem koszty wyposażenia ucznia na nowy rok szkolny to wydatek co najmniej kilkuset złotych, co stanowi poważne obciążenie finansowe dla rodziny.
 Na pomoc finansową przy zakupie podręczników i artykułów szkolnych w ramach pomocy społecznej mogą liczyć tylko te rodziny, w których dochód miesięczny nie przekracza ściśle określonego limitu.

 Np. dla czteroosobowej rodziny z dwójką dzieci (jedno w wieku poniżej 15 lat, drugie - powyżej 15 lat) limit ten wynosi 1059 zł. Przyznanie dofinansowania do zakupu artykułów szkolnych pomimo wyższych dochodów jest możliwe tylko w szczególnych przypadkach - np. z uwagi na niepełnosprawność czy długotrwałą chorobę w rodzinie.
 Jak nas poinformowała Barbara Gorczyca z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Krakowie, w ubiegłym roku z tej formy pomocy społecznej skorzystało blisko 4,5 tys. rodzin, na zakup artykułów szkolnych wypłacono im w sumie 368 tys. zł. W tym roku możliwości finansowe MOPS pozwolą na to, by rodzina mogła otrzymać od 30 do 100 zł na dziecko.

Na dwa zestawy

 Małopolski kurator oświaty Jerzy Lackowski przyznaje, że tylko na zestaw podręczników szkolnych trzeba obecnie wydać co najmniej 300 zł. - Do podziału na wszystkie gminy województwa małopolskiego mamy 812.744 zł na podręczniki dla najbiedniejszych dzieci i 1.443.594 na podręczniki dla bibliotek - mówi kurator Lackowski.
 Pierwsza kwota ma być przeznaczona na zakup podręczników, które będą własnością bibliotek szkolnych, ale na cały rok będą wypożyczane najbiedniejszym uczniom. Druga kwota ma sfinansować zakup podręczników dla bibliotek, ale książki te będą udostępniane tylko na krótki okres (np. w czytelniach). - Nie będziemy się jednak sprzeciwiać, gdy szkoła uzna, że i te podręczniki należy przekazać na rok któremuś z uczniów - zaznacza kurator. - Pieniędzy jest za mało, ale akcja zakupu podręczników dla najuboższych będzie prowadzona co roku, więc z roku na rok liczba zestawów do wypożyczenia będzie rosła.
 Kuratorium podzieliło już pieniądze na zakup podręczników dla bibliotek szkolnych; przy podziale uwzględniano dochód na mieszkańca i stopę bezrobocia w danej gminie. Najwięcej otrzyma gmina Kraków - z uwagi na największą liczbę uczniów. Na podręczniki dla najbiedniejszych uczniów w krakowskich podstawówkach będzie 91,8 tys. zł, a w gimnazjach - 33 tys. zł; na podręczniki dla bibliotek Kraków otrzyma 163 tys. złotych. Gmina Pałecznica otrzyma tylko 792 zł dla uczniów podstawówek i 273 zł dla uczniów gimnazjów. Oznacza to, że gmina ta dostanie pieniądze na co najwyżej jeden zestaw podręczników do gimnazjum i dwa do szkoły podstawowej. Podręczniki do bibliotek będzie można kupić w Pałecznicy tylko za 1,4 tys. zł, czyli pieniędzy nie wystarczy na zakup nawet 5 zestawów (gdy szkoła podstawowa i gimnazjum to w sumie 9 oddziałów).

Szansa dla dzieci wiejskich

 Szansą dla biednych uczniów będzie pomoc socjalna, na którą do końca tego roku kuratorium ma 2,15 mln zł. Z tych pieniędzy będą przyznane stypendia socjalne, które będzie można przeznaczyć na zakup artykułów szkolnych.
 Nowością będzie pomoc finansowa dla uczniów szkół średnich, którzy mieszkają na wsi, a uczą się w mieście. - To element wyrównywania szans edukacyjnych dzieci ze wsi - _mówi Jerzy Lackowski. Do końca tego roku kuratorium ma na ten cel 3 mln zł, a z tej formy pomocy będzie mogło skorzystać co najmniej 7,5 tys. uczniów. - _Przewidujemy, że każdy uczący się w mieście uczeń ze wsi otrzyma w gotówce 72 zł miesięcznie - dodaje kurator. - Możliwe będą także dodatki finansowe do opłat za internat czy wyżywienie. Jeżeli okazałoby się, że uprawnionych do nowej formy pomocy jest więcej (pomoc ma przysługiwać każdemu, bez względu na dochody rodziny), to będziemy się starać tak dzielić pieniądze, by jeden uczeń otrzymał np. dopłatę do internatu, a drugi do wyżywienia czy biletu miesięcznego na dojazd do szkoły.

(GEG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie