MKS Sandecja Nowy Sącz - I liga, runda wiosenna 2010

Redakcja
Piłka Nożna. Jeśli pogoda nie pokrzyżuje szyków, Sandecja powalczy jutro o komplet punktów

W Lublinie o dobry początek słonecznej wiosny

Zajmujący ostatnie miejsce w tabeli Motor będzie pierwszym rywalem sądeczan w rundzie wiosennej sezonu 2009/10. Plasujący się nieporównywalnie wyżej w I-ligowej hierarchii sądeczanie udają się więc na wschodnie rubieże Polski jako teoretyczni faworyci.

Gdyby mecz odbywał się pod koniec pierwszej rundy, w ciemno można by na nich stawiać. Lublinianie prezentowali się wówczas beznadziejnie słabo, podczas gdy rozpędzeni biało-czarni zmiatali kolejnych stających im na drodze konkurentów. Zima przyniosła jednak znaczące zmiany w ekipie naszych przeciwników. Wraz z zatrudnieniem doświadczonego trenera Bogusława Baniaka powrócił do miasta nad Bystrzycą optymizm. Dokonano kilku znaczących transferów, zorganizowano obóz w Austrii, a sam szkoleniowiec, choć bez przesadnego entuzjazmu, zapowiada walkę o utrzymanie się w gronie pierwszoligowców. Pierwszym krokiem na drodze wiodącej do tego celu ma być odebranie punktów Sandecji.

Co na to sądeczanie? O ich przygotowaniach do piłkarskiej wiosny 2010 informowaliśmy prawie codziennie. Wydaje się, że podopieczni trenera Dariusza Wójtowicza przystąpią do rozgrywek z właściwie, jak to się kiedyś określało, naładowanymi akumulatorami. Zespół został znacząco wzmocniony kadrowo, zadbano o w miarę wymagających sparingpartnerów. Przyczepić się można jedynie do tego, że nie udało się sprowadzić nad Dunajec napastników, którzy byliby alternatywą dla Arkadiusza Aleksandra. Znajdujący się w orbicie zainteresowań sztabu szkoleniowego Sandecji Krzysztof Gajtkowski i Piotr Rocki pozostali ostatecznie w swych dotychczasowych klubach, zaś Rafał Gil nie dogadał się z klubem w kwestiach finansowych. W tej sytuacji zdecydowano się zatrudnić Grzegorza Kmiecika, piłkarza, owszem, o sporym potencjale, tyle tylko, że znajdującego się w okresie po kontuzji. W ostatniej chwili dołączył do ekipy Paragwajczyk Ariel Gadea, król strzelców boliwijskiej II ligi, ale o jego faktycznych umiejętnościach będzie można cokolwiek konkretnego powiedzieć po zawodach o mistrzowskie punkty.

Los tymczasem okazał się dla MKS na tyle złośliwy, że na tydzień przed potyczką z Motorem urazu nabawił się rzeczony Aleksander. Lekarze zalecili wychowankowi Zawady przerwę w treningach, co eliminuje go oczywiście z udziału w meczu z Motorem.

A będzie on miał dla obydwu stron olbrzymie znaczenie. Gospodarze, w przypadku porażki stracą resztki szans na zachowanie I-ligowego bytu, natomiast Sandecja - jeśli powróci do Nowego Sącza z kompletem punktów - da do zrozumienia najpoważniejszym kandydatom do ekstraklasy, że gotowa jest dołączyć do ich grona. O tym, jak istotny jest start do rywalizacji doskonale wiedzą piłkarze.

- Proszę spojrzeć na ligową tabelę - mówi Słowak Rudolf Urban, który ma zastąpić w drugiej linii Dariusza Zawadzkiego. - Przecież do drugiego, premiowanego promocją miejsca, dzieli nas różnica raptem czterech punktów. Taki dystans odrobić można w dwóch meczach. Jeśli uda się nam początek rundy wiosennej, wygramy trzy, cztery spotkania, to awans stanie się realny. Wszystko w naszych nogach.
Podobnego zdania jest rodak Urbana Jano Frohlich, kapitan zespołu Sandecji:

- Dla określenia naszych realnych szans na ewentualną promocję, wielkie znaczenie będą miały pierwsze mecze w rundzie wiosennej. Wierzę, że z dwóch wyjazdowych spotkań przywieziemy zwycięstwa, a potyczka u siebie z także kandydującą do ekstraklasy Pogonią może okazać się decydująca o końcowej kolejności w tabeli - przekonuje środkowy obrońca biało-czarnych.

Dystans do nadto optymistycznych przewidywań zachowuje trener sądeczan Dariusz Wójtowicz. Podkreśla, że wraz z drużyną udaje się do Lublina w poszukiwaniu punktowej zdobyczy, przestrzega jednak przed nie mającym niczego właściwie do stracenia rywalem.

- Chcemy zacząć od wygranej, ale spodziewam się, że czeka nas trudna przeprawa - mówi szkoleniowiec. - Motorowi tylko zwycięstwo nad nami daje cień nadziei na uratowanie się przed degradacją. Rywal zaatakuje więc od pierwszej minuty. Dlatego powinniśmy wybiec na boisko maksymalnie skoncentrowani, zagrać w swoim stylu, bez oglądania się na tabelę. Zapomnijmy, że mamy na koncie 31 punktów, podczas gdy przeciwnik zaledwie 10. Musimy podejść do meczu tak, jakby dopiero inaugurował sezon.

Trener liczy się z tym, że warunki terenowe nie będą sprzyjać przeprowadzaniu finezyjnych akcji.

- Boisko będzie albo zmrożone, albo - w przypadku odwilży - błotniste - przewiduje Wójtowicz. - W związku z tym o końcowym rezultacie przesądzi zapewne wola walki, charakter, no i łut szczęścia. Mam nadzieję, że będzie ono po naszej stronie.

Na zaplanowany na niedzielne południe mecz z Motorem Sandecja wyjeżdża już dzisiaj, po treningu i obiedzie. Noc zawodnicy spędzą w ośrodku w okolicach Lublina. Miejsca w autokarze nie zajmą niestety kontuzjowani Arkadiusz Aleksander i Petar Borovićanin. Na siłę mogliby wybiec na boisko, trener nie chce jednak ryzykować pogłębienia się urazów tych zawodników. Nie zagra także Paragwajczyk Ariel Gadea, którego certyfikat nie dotarł jeszcze do klubu. Do pełnej sprawności po długiej rehabilitacji nie doszedł jeszcze Mateusz Broź, a do osiemnastoosobowej kadry nie załapali się Rafał Kominiak, Damian Zbozień i Madrin Piegzik.

W Lublinie trener Dariusz Wójtowicz będzie więc miał do dyspozycji następujących graczy: Marek Kozioł i Mariusz Różalski oraz Marcin Makuch, Jano Frohlich, Rafał Jędrszczyk, Marijan Choruzi, Paweł Szczepanik, Cheikh Tidiane Niane, Marcin Stefanik, Rafał Berliński, Maciej Bębenek, Rudolf Urban, Dariusz Gawęcki, Martin Hlousek, Michał Jonczyk, Sebastian Janik, Piotr Bania i Grzegorz Kmiecik.

Daniel Weimer

Sandecja na wła snym stadionie

Sądeczanie pozostają niepokonaną drużyną w Nowym Sączu. W rundzie wiosennej na własnym stadionie stoczą siedem spotkań. Oto dokładne terminy ich rozpoczęcia:

- sobota, 20 marca, godz. 14 - Pogoń Szczecin;

- sobota, 3 kwietnia, godz. 15 - Górnik Zabrze;

- sobota, 17 kwietnia, godz. 16 - Stal Stalowa Wola;
- sobota, 1 maja, godz. 16 - Warta Poznań;

- sobota, 15 maja, godz. 16 - Widzew Łódź;

- środa, 26 maja, godz. 17 - Wisła Płock;

- sobota, 5 czerwca, godz. 17 - GKP Gorzów Wielkopolski.

Zmiany w Sandecji

PRZYBYLI: Ariel Gadea, Martin Hlousek, Sebastian Janik, Łukasz Kominiak, Grzegorz Kmiecik, Rudolf Urban, Damian Zbozień.

UBYLI: Piotr Chlipała (Resovia - wypożyczenie), Jan Cios (Bruk-Bet Nieciecza), Wojciech Fabianowski (Stal Rzeszów - wypożyczenia), Dawid Skrzypek (Kolejarz Stróże), Dariusz Zawadzki (Pogoń Szczecin).

Miejski Klub Sportowy Sandecja

33-300 Nowy Sącz, ul. Kilińskiego 47, tel. (0-18) 442-18-04. Rok założenia: 1910. Barwy: biało-czarne. Stadion im. Ojca Władysława Augustynka. Pojemność: 5000, w tym 2850 miejsc siedzących. Prezes: Andrzej Danek. Wiceprezes: Wiesław Leśniak. P.o. dyrektora klubu: Jano Frohlich.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie