Młode pokolenie wchodzi na rynek pracy. Koniec z nadgodzinami, telefonami i mailami po pracy? Co na to firmy?

Maciej Badowski
Maciej Badowski

Wideo

Udostępnij:
Polscy pracownicy chcą rozwijać się zawodowo, głównie ze względów osobistych i po to, żeby zwiększyć swoje szanse na lepsze wynagrodzenie. Jednak to najmłodsze pokolenie, wkraczające na rynek pracy ma nieco inną optykę. – To między innymi wynika z tego, że są to pokolenia, które nie doświadczyły trudności na rynku pracy – wyjaśnia nam ekspert. O co chodzi dokładnie?

98 proc. ankietowanych deklaruje, że zależy im na rozwoju zawodowym, z czego 17 proc. twierdzi, że w bardzo dużym stopniu – wynika z 47. edycji raportu Monitor Rynku Pracy przygotowanego przez Instytut Badawczy Randstad. Jak podkreślają eksperci, ważne jest to, aby dopasować ofertę rozwoju zawodowego do oczekiwań pracowników.

Pracownicy stawiają na rozwój

Ponad jedna trzecia chciałaby mieć możliwość uczestnictwa w szkoleniach i kursach podnoszących umiejętności. Trzy na dziesięć osób oczekuje awansu, zdobywania certyfikatów potwierdzających kwalifikacje oraz uznania ze strony przełożonych lub współpracowników. Dla jednej czwartej ważne jest zdobywanie wiedzy od współpracowników i realizacja bardziej odpowiedzialnych zadań.

Oferta rozwoju zawodowego może być istotnym wyróżnikiem w czasie, gdy konkurencja o pracowników jest silna, a dotychczasowe miejsce pracy w tym aspekcie rozczarowuje pracownika. Tym bardziej że mniej niż połowa ankietowanych uważa, że pracodawcy dbają o ich rozwój zawodowy. Co więcej, jeśli chodzi stricte o rozwój kompetencji, to tylko 34 proc. ma poczucie, że pracodawcy o to dbają, podczas gdy 60 proc. jest przekonanych, że firmy powinny o to dbać. Dlatego pracownicy często biorą sprawy rozwoju zawodowego w swoje ręce – deklaruje tak 95 proc. badanych.

Młode pokolenia na rynku pracy i nowe oczekiwania

– Z międzynarodowego badania Randstad bardzo wyraźnie widać, że nieco inna jest optyka najmłodszych pokoleń na rynku pracy. To między innymi wynika z tego, że są to pokolenia, które nie doświadczyły trudności na rynku pracy – tłumaczy w rozmowie ze Strefą Biznesu Mateusz Żydek, Randstadt. – One miały takiego doświadczenia, jak część Polaków z transformacji lat 90., czyli momentu kiedy o pracę było trudno – wyjaśnia.

Ekspert podkreśla, że są to osoby, które na rynek pracy wkroczyły, kiedy ta praca tam była i cały czas jest. Jego zdaniem to też sprawia, że "jeśli coś mamy i nie wydaje się to jakimś ogromnym wyzwaniem, to zwracamy się ku innym aspektom, niekoniecznie finansowym".

Tutaj ekspert wymienia te związane z rozwojem zawodowym, ale także tym, czy dobrze się czujemy w naszej pracy – czy jest tam przyjemna atmosfera, czy firma reprezentuje takie wartości, z którymi się zgadzamy.

Jakie wartości reprezentują firmy?

– Myślę, że to jest jeszcze domena dużych miast, ale coraz częściej pojawiają się kandydaci, którzy na rozmowie kwalifikacyjnej wprost pytają o to, jakie wartości reprezentuje firma, np. czy angażuje się społecznie, czy dba o ekologię – mówi.

Zdaniem Żydka, dla starszych pokoleń może się to wydawać zaskakujące, ale to faktycznie ma znaczenie dla tych młodych wchodzących na rynek pracy. Tutaj pojawia się jeszcze jedna kwestia, czyli godzenie życia prywatnego z zawodowym.

- Skoro nie ma tego ryzyka utraty pracy albo nie jest tak silne w tym młodym pokoleniu, skoro ta praca na rynku wydaje się być cały czas dostępna, to przekłada się automatycznie na nasze większe oczekiwania od naszego życia – wskazuje.

– Mamy zabezpieczoną sferę pracy, więc teraz chcemy się realizować prywatnie i praca nie może w tym przeszkadzać. Tak właśnie wygląda perspektywa tego najmłodszego pokolenia na rynku pracy – dodaje.

Ekspert przyznaje, że ta grupa raczej nie będzie się godziła na nadgodziny, raczej nie będzie odbierała telefonów w wolnym czasie. – Będzie bardzo mocno pilnowała tego, żeby owszem angażować się przez te 8 godzin w pracy, ale po tym czasie jest moment na wyjście. Coraz częściej młode pokolenie właśnie na ten aspekt zwraca uwagę, o to pyta w trakcie procesów rekrutacyjnych i tego szuka u nowego pracodawcy – podsumowuje.

W 43 zakładach nie uwidoczniono wymaganych przepisami prawa informacji o szkodliwości spożywania napojów alkoholowych.

Tak oszukują w restauracjach i lokalach gastronomicznych. Wy...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Młode pokolenie wchodzi na rynek pracy. Koniec z nadgodzinami, telefonami i mailami po pracy? Co na to firmy? - Strefa Biznesu

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie