reklama

Młodzi odpowiadają papieżowi: Możemy zmieniać świat! [ZDJĘCIA, WIDEO]

Iwona Krzywda
Remigiusz Półtorak
Remigiusz Półtorak
Zaktualizowano 
Miłość i miłosierdzie - te słowa staną się symbolem papieskiej wizyty fot. AFP PHOTO/JANEK SKARŻYŃSKI
Światowe Dni Młodzieży. Papież przywitał się z młodymi z całego świata w swoim stylu - wjechał papamobile w sam środek tłumu, który czekał na niego na Błoniach. Symbolicznie pokazał to, co widać od środy na każdym kroku jego pielgrzymki - że chce być blisko ludzi.

Nawet deszcz, który znowu rozpadał się nad Błoniami, zniknął tuż przed wystąpieniem Franciszka i powrócił krótko po jego zakończeniu. Czy trzeba lepszego potwierdzenia, że siła wyższa rzeczywiście czuwa nad papieżem podczas krakowskich Dni Młodzieży?

WIDEO: Papież Franciszek spotkał się z wiernymi na krakowskich Błoniach. Organizatorzy: Uczestniczyło 600 tysięcy osób

Źródło: TVN24/x-news

Nie to było jednak wczoraj najważniejsze, bo setki tysięcy pielgrzymów z Polski i świata już przyzwyczaiły się do mało komfortowych warunków atmosferycznych. Zresztą z Franciszkiem wszystko wydaje się prostsze. Wczoraj papież pokazał twarz, którą wprawdzie dobrze znamy - otwartą na młodych, pragnącą nawiązać bezpośredni kontakt - ale nie byłby sobą, gdyby nie wprowadził do napisanego wcześniej wystąpienia odrobiny spontaniczności.

Autor: Piotr Drabik

Dotychczas krakowianie i Polacy znali to z opowiadań albo mogli zobaczyć w telewizji. Wczoraj przekonaliśmy się na żywo - jaką Franciszek ma łatwość nawiązywania kontaktu, nie tylko z młodymi. Najpierw kilka razy zapytał spontanicznie pielgrzymów, czy „możemy wspólnie zmieniać świat”, czekając cierpliwie na głośną i zadowalającą go odpowiedź, potem zachęcał, żeby mieć otwarte serca i znowu pytał młodych, czy są przygotowani na to, aby marzyć. Wreszcie poprosił, by „cały świat usłyszał, co chcemy mu powiedzieć i co jest dzisiaj ważne”. - Powtórzcie: Misericordia! Miłosierdzie! - wołał papież z ołtarza na Błoniach.

A pielgrzymi ochoczo powtarzali.

Ale to wcale nie był koniec. - Drodzy przyjaciele, pytam was: czy chcecie dla waszego życia tego wyobcowującego „oszołomienia”, czy też chcecie poczuć moc, która sprawia, że czujecie się żywi, pełni? - mówił Franciszek, a gdy odpowiedzi nie były wystarczająco głośne, nie wahał się zachęcać: - Nie słyszę was! Chrystus jest blisko, żeby nam pomóc, gdy upadamy. Zrozumieliście?

Widać było, że mimo bardzo napiętego programu - między Częstochową a dzisiejszym wyjazdem do Auschwitz - spotkania z setkami tysięcy młodych z całego świata dodają zmęczonemu Franciszkowi sił.

Zresztą, już jego pierwsze słowa - po tym, gdy dotarł na Błonia tramwajem z Franciszkańskiej - nie pozostawiły co tego żadnych wątpliwości. - Wreszcie się spotykamy! Dziękuję za to gorące powitanie! - mówił Ojciec Świętyi nawiązywał do polskiego papieża, dzięki któremu młodzi z całego świata przyjechali w tym roku do Krakowa. - W ojczystej ziemi św. Jana Pawła II chciałbym mu szczególnie podziękować.

Centralną postacią jego wystąpienia powitalnego był jednak Chrystus i słowa będące mottem tegorocznych Dni: - „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” . Błogosławieni są ci, którzy potrafią przebaczać, którzy potrafią mieć współczujące serce, którzy potrafią dać innym to, co w nich najlepsze - przypomniał Franciszek, ale poszedł jeszcze dalej, odnosząc się bezpośrednio do młodych i wyzwań, które czekają ich w dzisiejszym świecie. - Znając żarliwość, z jaką podejmujecie misję, śmiem powiedzieć: miłosierdzie ma zawsze młode oblicze. Serce miłosierne potrafi dzielić swój chleb z głodnym, serce miłosierne otwiera się, aby przyjmować uchodźców oraz imigrantów. Powiedzieć wraz z wami „miłosierdzie”, to powiedzieć: szansa, przyszłość, zaangażowanie, zaufanie, otwartość, gościnność, współczucie, marzenia.

Najbardziej znamienna w wystąpieniu Franciszka wydawała się jednak troska o młode pokolenie. Jak mówił, napełnia go bólem, gdy spotyka ludzi młodych, którzy zdają się być przedwczesnymi „emerytami”: - Martwi mnie, gdy widzę ludzi młodych, którzy „rzucili ręcznik” przed rozpoczęciem walki, kiedy ludzie młodzi porzucają swoje życie w poszukiwaniu „oszołomienia” czy też owego wrażenia, że żyją, wchodząc na mroczne drogi, które w końcu zmuszają do zapłaty.

Dlatego przestrzegał przed traceniem pięknych lat swojego życia na uganianiu się za „sprzedawcami fałszywych iluzji, którzy okradają z tego, co w was najlepsze” - mówił do młodzieży i od razu dodawał: - Jest jedna odpowiedź, by być spełnionymi, aby mieć odnowione siły: nie jest to rzecz, nie jest to jakiś przedmiot, ale żywa osoba - która nazywa się Jezus Chrystus.

WIDEO: Papież do małżonków: Słowa "pozwól", "przebacz", "dziękuję" pomogą przetrwać trudności

Źródło: TVN24/x-news

- Młodzi usłyszeli dokładnie to, czego potrzebują. Chcą, by stawiać przed nimi wyzwanie zmiany świata i zachęcać do czynienia rzeczy wielkich. Z Bożym miłosierdziem mogą temu zadaniu sprostać - mówił nam ks. John Waiss ze Stanów Zjednoczonych. Rosalinah Francis z Malezji była bardzo wzruszona. - Przy Franciszku, między tymi ludźmi, czuję się kochana przez Boga. W moim kraju pracuję z młodzieżą i dlatego słowa papieża o podejmowaniu wyzwań do mnie trafiają. Będę chciała to przesłanie przekazać moim podopiecznym - mówiła Rosalinah.

Zanim papież przywitał się z młodzieżą, czekała na niego niespodzianka. Nie tylko dostał plecak pielgrzyma, aby mógł jeszcze mocniej poczuć się częścią tej wielkiej społeczności, która zawładnęła Krakowem, ale wysłuchał po raz pierwszy specjalnej piosenki skomponowanej na ŚDM - Tango Francisco. To jednoznaczne odniesienie do kraju jego pochodzenia, Argentyny, gdzie tango jest tańcem narodowym, a Jorge Mario Bergoglio radził sobie z nim w młodości całkiem dobrze.

Najbardziej kolorowo zrobiło się jednak wówczas, gdy na scenę przed ołtarzem zaczęli wychodzić przedstawiciele wszystkich krajów biorących udział w krakowskich Światowych Dniach Młodzieży. 187 flag z najbardziej odległych kontynentów. Takiej różnorodności jeszcze pod Wawelem nie było. - Jestem pod wrażeniem przyjęcia, jakie tutaj mamy - mówił nam Augustin, wolontariusz z Senegalu.

Wieczorem, w oknie na Franciszkańskiej, papież zwrócił się z jeszcze jednym przesłaniem. Tym razem do młodych małżonków: - Nigdy nie kończcie dnia bez pogodzenia się i przebaczenia. Taka „zimna wojna” jest następnego dnia naprawdę groźna. Wystarczy prosty gest. Jeśli jest miłość, to tym prostym gestem można wszystko rozwiązać.

remigiusz.poltorak@dziennik.krakow.pl

[

](http://www.dziennikpolski24.pl/aktualnosci/swiatowednimlodziezy2016/ "<centre></centre>")

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 9

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

...

...

...

hmmm....

K
K.Kornatowicz

Naucz się człowieczku czytać teksty ze zrozumieniem . Jak nie łapiesz po pierwszym razie , przeczytaj ponownie i ponownie , wtedy będziesz wiedział , co piszemy

B
Babusia Jagusia

Nawet dziennikarzom "bije w dekiel", mamy "cud" na Błoniach krakowskich...Nawet deszcz przestał padać jak przemawiał papa Franciszek, a deszcz zaczął znowu padać jak odjechał.
Mamy też "cud" nwiedzania chorobą św. Wita wśród młodzieży pląsającej, podskakującej i mającej dziwne drgawki, może potrzebny tu jest egzorcysta? Przysłowie ludowe mówi: "Żeby wiara nie uschła, należy czynić gusła". Czatuje na dalsze "cuda", być może to jeszcze nie koniec...

K
Krakus

Jak się wam roztańczona katolicka młodzież nie podoba, to jedźcie na teren "państwa islamskiego" i zorganizujcie sobie tam "paradę gejowską".

K
Krakus

Po 1989 roku nastąpił mariaż w Polsce "tronu z ołtarzem". Krk nie będzie gryzł ręki która go karmi. Tylko kiedy czuje się zagrożony, lub dostaje mało kasy podnosi głos nap. jak to Kościół jest gettoizowany i dyskryminowny, że jest walka z krzyżem i kościołem i inne dyrdymały. Krk ma tupet powoływać się na brak demokracji, choć sam jest arcy-
niedemokratyczny! Państwo Watykan alias Kościół katolicki, pozwoli młodzieży zmieniać świat, ale na swoją korzyść!
Ps. lis zmienia sierść, ale nie obyczaje. Swetoniusz.
Do refleksji!

C
Chrześcijanin

"Daremne żale - prózny trud,
Bezsilne złożeczenia!
Nie zdoła ogień ani miecz,
Powstrzymać myśłi w biegu.
Wy nie cofniecie życia fal!
Nic skargi nie pomogą -
Bezsilne gniewy, prózny żal!
Świat pójdzie swoją drogą". Adam Asnyk.

K
Krzysztof Kornatowicz

CZY TYLKO PAPIEŻ MOŻE KRYTYKOWAĆ Z GRZECHY KOŚCIÓŁ ? KOŚCIÓŁ MILCZY , A MY , TU NA DOLE , GINIEMY POD CIĘŻAREM ROZBÓJNICZEGO PAŃSTW ! Znikąd pomocy , znikąd !!! TE ŚPIEWY W CZASIE ŚDM W KRAKOWIE JAKO I ŻYWO PRZYPOMINAJĄ TAŃCE NA STADIONIE DZIESIĘCIOLECIA , W CZASIE DOŻYNEK, PODCZAS GDY OBOK PŁONĄ W PROTEŚCIE PRZECIWKO ROZBÓJNICZEMU PAŃSTWU ŚWIĘTY OBURZONY CZŁOWIEK - RYSZARD SIWIEC !!! Krzysztof Kornatowicz ( czytajcie Wyrugowani.pl )

K
KRZYSZTOF KORNATOWICZ

Oczywiście , że młodzi mogą zmienić świat . Pamiętamy , jak młodym zagrażała ACTA , jak potrafili się zorganizować w 5 minut i nie pozwolić ludożercom POlitycznym w Polsce wprowadzić zapisów ograniczających wolność w internecie . W 5 MINUT ! Dlaczego zatem nie potrafią chcieć zorganizować się w tydzień , aby wymusić na ludożercach politycznych wprowadzenie projektu mieszkaniowego zapisanego na Wyrugowani.pl , aby zlikwidować głód mieszkaniowy w Polsce ?! Takie bezmyślne podskakiwanie na SDM w Krakowie przecież niczego w ich zniewolonym życiu nie zmieni ! Wrócą do domów i dalej będą niewolnikami , bez szans na pozyskanie swojego mieszkania ! A kościół ? czy kościół , będąc tak potężną instytucją , która głosi otwarcie i na cały głos swojej donośnej tuby propagandowej DBAŁOŚĆ O CZŁOWIEKA nie popełnia poważnego grzechu zaniechania , tak jaki popełnił w czasie i po II wojnie światowej ? Dlaczego kościół nie przejawia żadnego zainteresowania brakiem określenia MINIMUM EGZYSTENCJI W PAŃSTWIE ?! To brak MINIMUM EGZYSTENCJI pozwala ludożercom POlitycznym okradać ZUS0-podatkami ludność naszej ojczyzny z dochodów, nawet poniżej progu biologicznego , bez względu na stan ich posiadania , czy mają za co . nakarmić swoje rodziny !!! Przecież co , jak co , ale kościół dysponuje wszystkimi narzędziami , aby w imieniu obywateli głośno się tego domagać . Ma i słyszalna tubę propagandową i wykształconą kadrę inteligencką , i środki finansowe i wciąż milczy , a tymczasem ludzie się tysiącami rocznie wieszają z powodów ekonomicznych ( oficjalnie dostępne dane policyjne ) !!! Skoro obywatele nie sa w stanie sobie poradzić z ludożercami , rolą kościoła w ochronie ich szczęśliwego bytu jest im pomóc . A tu , proszę , jałowe śpiewy , a w domu nędza i państwowy wyzysk . CZY TO NIE JEST GRZECH ZANIECHANIA ?! Kto nie przeciwstawia się złu , a może , ten jest jego sprawcą ! Można świętować , jak się dokonało jakiegoś dzieła w swoim życiu , ale jak się milczy , w obliczu zła , w obliczu pełzającego niewolnictwa , to takie świętowanie dla mnie jest tylko budowaniem kolejnego kultu jednostki . Tańcy , tańcy , dwa zasr...y ! Krzysztof Kornatowicz

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3