Mniej ducha, więcej wydatków

Redakcja
Dzieci, które przyjmą i Komunię Św. w kościele pw. NNMP w Myślenicach, przygotowują siędo niej pod okiem siostry Agnieszki. Fot. KATARZYNA HOŁUJ
Dzieci, które przyjmą i Komunię Św. w kościele pw. NNMP w Myślenicach, przygotowują siędo niej pod okiem siostry Agnieszki. Fot. KATARZYNA HOŁUJ
Laptopy, "komórki" i zagraniczne wycieczki to tylko niektóre prezenty, jakie już wkrótce, bo w dniu swojej i Komunii otrzyma gros dzieci z Myślenic. Większość wie już doskonale, jakie prezenty rodzice czy inni członkowie rodziny mają dla nich przygotowane. One oraz to, jak przebiegają przygotowania do komunii, stanowią temat rozmów toczonych w gronie szkolnych kolegów. - Opowiadają o mierzeniu komunijnych strojów, o tym, kto gdzie będzie miał urządzone przyjęcie, i o tym, że w domu trwają ostatnie przygotowania i że na przykład, zanim przyjadą goście, trzeba odmalować pokój. Można się też dowiedzieć, że do niektórych przyjadą goście z zagranicy z tym, że sami goście wydają się mniej ważni, od tego, jakie prezenty przywiozą - słyszymy w jednej ze szkół.

Dzieci, które przyjmą i Komunię Św. w kościele pw. NNMP w Myślenicach, przygotowują siędo niej pod okiem siostry Agnieszki. Fot. KATARZYNA HOŁUJ

UROCZYSTOŚCI. "Nerwówka" rodziców i "prezentomania" dzieci, czyli jak wyglądają ostatnie dni przed i Komunią Świętą

Z tego, że i Komunia, a raczej towarzysząca jej "otoczka" jest tematem szkolnych rozmów syna i jego szkolnych kolegów, zdaje sobie sprawę pan Krzysztof. Przyznaje też, że wokół tego wydarzenia z roku na rok sztucznie nakręca się cały biznes. Jego syn w prezencie otrzyma laptopa: - Zdecydowaliśmy się na niego, nie dlatego, że to kaprys syna, ale dlatego, że w domu, nie tylko jemu, ale też pozostałym domownikom przyda się przenośny komputer - mówi.
Pani Anita prowadzi galerię i sklep z biżuterią. Jak mówi, złote łańcuszki, niegdyś tradycyjny prezent komunijny, w chwili obecnej nie mają powodzenia: - Popularne prezenty, z tego, co słyszę,to quady i skutery, a na przykład i-pody to już przeżytek. Nie zazdroszczę rodzicom teraz posyłającym dzieci do i Komunii. z własnego doświadczenia wiem, z czym to się wiąże. Masa nerwów, gonitwa, nie mówiąc o kosztach.
- Pamiętajmy, że Komunia Święta, wydarzenie jakim jest przyjęcie jej po raz pierwszy przez dziecko, jest najistotniejsze, a reszta to otoczka - mówi siostra Agnieszka, która przygotowuje dzieci z parafii NNMP do i Komunii Św. - Mówię o tym, aby tego dnia ważniejsza od wszystkiego innego była sfera duchowa. Dzieci i rodzice słuchają, ale... robią po swojemu. Entuzjazmu nie tylko siostry, ale także znacznej części rodziców, nie wywołują przygotowania skrojone na miarę wesela. - Drogie prezenty, solarium, fryzjer... - to wszystko bardziej przypomina mi cyrk - mówi jedna z mam. Aby swoją opinią nie narazić się innym rodzicom, woli zachować anonimowość. Jak mówi, najbardziej nie chciałaby, aby spotkało ją to, co pewną mamę kilka lat temu, która nie zobaczyła swojego dziecka przystępującego do komunii, bo... z powodu tłoku nie mogła dostać się do wnętrza kościoła. Dlatego też uważa, że ta uroczystość powinna być zarezerwowana tylko dla najbliższych członków rodzin.
Czasami jednak najbliższa rodzina to... niekiedy 50 osób. Bywa też jednak, że gości jest kilkunastu. Decydując się na przyjęcie w restauracji, trzeba liczyć się z wydatkiem od 70 zł wzwyż od osoby. Taki właśnie jest koszt obiadu, na który jak mówią właściciele restauracji, najczęściej składają się: rosół lub zupa pomidorowa, kotlet de Volaille (dla dzieci, bo lubią - tłumaczy restaurator) i przykładowo cielęcina w sosie borowikowym (dla dorosłych, którzy wolą kawałek porządnego mięsa). Stawka rośnie, gdy menu ma być bardziej wymyślne. Może też zależeć od długości przyjęcia. Aby to mogło się odbyć poza domem, trzeba wcześniej dokonać rezerwacji. w przypadku najbardziej obleganych lokali "wcześniej" to znaczy nawet rok, a nawet dwa lata przed terminem komunii. Koszty, jakich nie sposób uniknąć, gdy dziecko idzie do i Komunii, to składki na dewocjonalia (książeczka do nabożeństwa, medalik, różaniec, pamiątkowy obrazek), opłacenie fotografa i kamerzysty oraz strój. - Co miesiąc płaciliśmy składki. Uzbierało się tego chyba nieco ponad 100 zł, ale nie był to wydatek mocno odczuwalny właśnie dlatego, że podzielony na kwoty rzędu 10 zł. z tych pieniędzy mają być opłacone też msze w intencji dzieci. Do tego trzeba doliczyć koszt stroju. Sama alba kosztowała coś około 130 zł - mówi jedna z mam - Przyjęcie będzie skromne w domu, tak samo prezenty. Jedyną "ekstrawagancją", na jaką się zdecyduję, będzie wianek z żywych kwiatów dla córki.
Katarzyna Hołuj
myslenicki@dziennik.krakow.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie