Mobbing w "komunalce"

GM
Arogancja, poniżanie pracowników i oskarżanie ich o nieróbstwo - takie zarzuty postawili pracownicy Zakładu Usług Komunalnej w Spytkowicach pod adresem swojego szefa. Złożyli skargę w tej sprawie do Urzędu Gminy.

Sprawę badały ostatnio dwie urzędowe komisje: rewizyjna i specjalny zespół powołany przez wójt Łucję Molendę. Jak się okazało, obie komisje uznały, że zarzuty pracowników względem ich szefa są słuszne i noszą one znamiona mobbingu. Ustalono także, że szef spytkowickiej "komunalki" przyjął do pracy w tej firmie własną córkę! Kariera kierownika ZUK - jak się wydaje - wisi więc na włosku. Jak wczoraj dowiedzieliśmy się Urzędzie Gminy nadal pełni on jednak swoje obowiązki, ale od pewnego czasu przebywa na zwolnieniu.
Jeszcze przed wakacjami sam zainteresowany tłumaczył na sesji Rady Gminy, że cała sprawa to zemsta pracowników na jego osobie, gdyż uniemożliwił on im wykorzystywanie firmowego sprzętu do celów prywatnych. Niemniej w wakacje obie urzędowe komisje potwierdziły, że pracownicy spytkowickiej "komunalki" są źle traktowani przez swojego przełożonego. - Trudno mi powiedzieć, jak ta sprawa się zakończy. Pana kierownika nie ma w____tej chwili pracy. Na pewno pani wójt, pod którą podlega kierownik ZUK, weźmie pod uwagę ustalenia poczynione przez obie komisje - powiedział nam wczoraj wicewójt Spytkowic Robert Dziuba.
(GM)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie