Mocne nerwy Lavender

Redakcja
KOSZYKÓWKA. Wisła Can-Pack wywiozła z Montpellier bardzo cenne zwycięstwo. To jej trzecia wygrana w Eurolidze. Basket Lattes Montpellier - Wisła Can-Pack Kraków 72:74 (25:21, 13:11, 16:24, 18:18)

BLMA: Christon 16 (4x3), Ciak 13, Skrela 13 (1x3), Robert 12, Tanqueray 11 (3x3) - Sacko 4, Turcinović 3 (1x3), Basko 0.

Wisła: Lavender 16, Ouvina 13 (3x3), Quigley 7 (1x3), Szott 7, Tamane 5 - McCray 15, Żurowska 9, Jujka 2, Pawlak 0.

Spotkanie we Francji na początku było bardzo wyrównane. Problemy zaczęły się w końcówce kwarty, kiedy francuski zespół zaczął regularnie trafiać z dystansu. Wprawdzie Justyna Żurowska raz po raz trafiała do kosza rywalek, ale tamte odpowiadały rzutami za trzy punkty. Wiślaczki nie umiały upilnować byłej zawodniczki Lotosu Gdynia Shameki Christon.

Trener BLMA dobrze odrobił swoją "pracę domową" i rozpracował Wisłę. Francuzki potrafiły na długie minuty wyłączyć z ataku Jantel Lavender. Amerykanka nadrabiała jednak walką na tablicach. Znacznie mniej widoczna była jej rodaczka Allie Quigley. Nie od dziś wiadomo, że gra francuskich drużyn opiera się głównie na agresywnej obronie. Zwłaszcza w drugiej kwarcie przyniosło to gospodyniom efekty, bo zatrzymały krakowianki na poziomie 11 rzuconych punktów. Wiślaczki do szatni schodziły ze stratą 6 oczek.

Po zmianie stron rzuciły się do zmniejszania tego dystansu. Po trójce Cristiny Ouviny zrobiło się tylko 38:37, ale wkrótce tym samym odpowiedziała Gaelle Skrela. Na szczęście dla krakowianek obudziła się w końcu też Quigley. Po trzypunktowej akcji Lavender Wisła po raz pierwszy od ponad 20 min wyszła na prowadzenie. Utrzymać je do końca kwarty nie było łatwo, ale to wiślaczki wygrały tę partię.

Na pięć minut przed końcem to krakowianki, po dwóch akcjach Danielle McCray, prowadziły 9 punktami. Mimo to dały się rywalkom dogonić w samej końcówce. Na półtorej minuty przed końcem, gdy wiślaczki miały tylko punkt zapasu, faul niesportowy zanotowała McCray. W efekcie mieliśmy remis. O zwycięstwie, w dramatycznych okolicznościach, zadecydowało trafienie Lavender.

Justyna Krupa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie