MÓJ DZIEŃ

Redakcja
Barbara Pawlik

Barbara Pawlik

Barbara Pawlik

dyrektor SĄdeckiej Biblioteki Publicznej w Nowym SĄczu

- Wstaję o godzinie 6.30 i pierwsze, od czego zaczynam, to śniadanko. Przyznam, że zawsze jest sporo kromek z wędliną i herbata. Śniadanie kończę kawą. Potem dopiero łazienka, toaleta, malowanie, czesanie, wszystko to, co kobieta robi. Do pracy przyjeżdżam przed godziną 8. Zaczynam od szybkiego przeglądu prasy i zabieram się za bieżące sprawy. To jest najczęściej przegląd tego, co dzieje się w filiach, sprawdzenie, czy wszyscy są na stanowiskach. To są z reguły kontakty telefoniczne, choć gdy trzeba, w filiach pojawiam się osobiście. Interesuję się, co się dzieje w poszczególnych działach, jakie są problemy. Sen z powiek spędza mi ciasnota w magazynach książek. Oczekuję z niepokojem chwili, kiedy naprawdę braknie nam pomieszczeń. Księgozbiór liczy 300 tysięcy tomów, w tym w filiach jest 20 tysięcy. Z ciasnotą zmagają się pracownicy działu opracowania, w małym pomieszczeniu pracują cztery osoby, jest pięć komputerów. Na różnych zajęciach schodzi mi czas do godz. 17. Gdy wszyscy już wyjdą, mogę sobie spokojnie jeszcze popracować, zredagować jakieś pisma, odpowiedzi na nie. Właściwie po przyjściu do domu mam przedłużenie pracy, choć w tym wdzięczniejszym wydaniu. Mogę spokojnie siąść nad książką, poczytać. Mieszkam w bloku, z działki zrezygnowaliśmy z mężem. Dla mnie jednak książka jest przed telewizją. Oglądam w niej raczej programy informacyjne.

(WCH)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie