Moja największa pasja to zawód, który wykonuję. Bez pracy...

Moja największa pasja to zawód, który wykonuję. Bez pracy nie mogę żyć

Materiał partnera zewnętrznego

Aktualizacja:

Dziennik Polski 24

Moja największa pasja to zawód, który wykonuję. Bez pracy nie mogę żyć
1/4
przejdź do galerii

Moja największa pasja to zawód, który wykonuję. Bez pracy nie mogę żyć
- mówi dr Zbigniew Giedrojć-Juraha, polskiego pochodzenia światowej renomy specjalista chirurgii plastycznej

- Co spowodowało, że został Pan chirurgiem plastykiem?

- Już podczas studiów medycznych i późniejszych staży podyplomowych interesowała mnie chirurgia. Być może największe przełożenie na wybór drogi zawodowej miała spuścizna po rodzicach. Ojciec – ceniony chirurg, Matka – pielęgniarka, której, oprócz pracy, największą pasją były artystyczne podróże w świat farb, płótna i sztalug. Każdego dnia, przy stole, słuchałem więc o ich pracy. O pacjentach i ich problemach. O ciekawych zabiegach i tym, jak bardzo dobrze wykonany zabieg może wpłynąć nie tyle na fizyczność pacjenta, ile na jego psychikę.
W 1964 roku jako młody lekarz, mając w portfelu zaledwie lub aż pięć funtów, wyjechałem do Wielkiej Brytanii. Pracowałem w szpitalu na oddziale urazowym. Można to nazwać przypadkiem, ja jednak wolę określenie – przeznaczenie... Tak czy inaczej „traf” chciał, że w czasie mego dyżuru przywieziono pacjenta, który uległ poważnemu wypadkowi samochodowemu. Przeszło pół nocy próbowałem zniwelować skutki zdarzenia.
Następnego dnia okazało się, że ofiarą wypadku był jeden z najbardziej znanych angielskich graczy rugby. Po wygojeniu ran skierowałem pacjenta do chirurga plastyka na ewentualne korekcje. Okazały się zbędne, a chirurg plastyk podsumował mnie tak: „Młody człowieku, świetnie się spisałeś. Poprawki są niepotrzebne”.

- To był punkt zwrotny w Pana karierze?

- W pewnym stopniu na pewno. Zaprzyjaźniłem się z moim pacjentem, zacząłem się obracać w jego środowisku; to były znane osoby, sportowcy i artyści. Wszyscy motywowali mnie, abym specjalizował się w chirurgii plastycznej. A ponieważ zawsze chciałem robić coś, co jest widoczne, ładne, więc chirurgia plastyczna także w moim przekonaniu była tym, czym chciałbym się zająć. Rozpocząłem więc specjalizację w zakresie chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej. W tej dziedzinie w roku 1969 uzyskałem dyplom wydany przez Royale Collage of Surgeons w Londynie. Wróciłem do Polski i rozpocząłem pracę jako starszy wykładowca w klinice chirurgii plastycznej i szczękowo-twarzowej w Łodzi.

- Ale już w 1972 roku pracował Pan jako ordynator i kierownik kliniki chirurgii plastycznej i rekonstrukcyjnej w uniwersyteckim szpitalu w Nijmegen w Holandii.

- Tak, zdecydowałem się zamieszkać i pracować w Holandii. Tutaj współtworzyłem ośrodek leczenia wad wrodzonych twarzoczaszki, prowadziłem badania i pisałem prace naukowe, wykładałem i kształciłem młode kadry chirurgów plastyków. Chirurgia plastyczna w pojęciu międzynarodowym to dziedzina medycyny zajmująca się leczeniem wad rozwojowych, twarzoczaszki i kończyn, traumatologia, mikrochirurgia, reimplantacje oraz rekonstrukcje ciała po amputacjach, wypadkach, chorobach. Oparzenia i ich następstwa to chirurgia estetyczna.

- Czyli chirurgia plastyczna ma za zadanie poprawić, doprowadzić do normy to, co jest zniekształcone, natomiast chirurgia estetyczna sprawić, aby to, co mieści się w normie było ładniejsze, bardziej estetyczne.

- Właśnie tak. Pracując w szpitalu uniwersyteckim miałem możliwość wykonywania tego, co lubię. Poza praca usługową z zakresu chirurgii odtwórczej zajmowałem się również chirurgią estetyczną. Opisywałem przeze mnie stosowane techniki operacyjne korekcji nosa, twarzy i piersi, prowadziłem badania naukowe na tematy związane z powstawaniem wad wrodzonych w Holandii i USA.
Z uwagi na profil i rezultaty wykonywanej pracy prowadziłem wykłady w USA oraz dawałem i dotychczas daję demonstracje używanych przeze mnie technik operacyjnych chirurgom plastykom w Europie i Azji. W 1984 roku stworzyłem oddział chirurgii plastycznej rekonstrukcyjnej i estetycznej w szpitalu w Venlo w Holandii.

- Czy rekonstrukcja wad wrodzonych, urazów, skutków chorób przynosi chirurgowi większą satysfakcję niż poprawianie urody?

- Nie wydaje się, że jedno z drugim można tak łatwo porównać. Rekonstrukcje i odtwarzanie części ciała dają możliwość pacjentowi do życia i podstawowego funkcjonowania w społeczeństwie. Chirurgia estetyczna poprawia przede wszystkim wygląd, a w dzisiejszej erze wizualnej jest to niezwykle ważne. W USA udowodniono, że wygląd zewnętrzny jest decydujący w wielu kwestiach, ma na przykład odzwierciedlenie w wysokości zarobków.
Chirurdzy dzielą się na dwie grupy: pierwsza grupa to specjaliści, którzy pracują według wzorców, jakich nauczyli się w czasie specjalizacji, nie wnosząc do swych działań nic nowego. Oczywiście, oni mogą być i są w większości dobrymi i zręcznymi operatorami, ale powielają metody stworzone przez kogoś innego.
Druga grupa, znacznie mniejsza i przez to cenniejsza, to chirurdzy kreatywni, którzy szukają nowych technik, nowych rozwiązań, aby wykonując operację uzyskać jeszcze lepszy wynik i zadowolić pacjenta. I to przynosi największą satysfakcję, obojętne, czy dotyczy chirurgii plastycznej czy estetycznej.

- Pan Doktor zalicza się niewątpliwie do tej drugiej grupy. Świadczą o tym liczne publikacje i autorskie metody chirurgiczne.

- Staram się robić wszystko, by pacjenci byli zadowoleni z wyboru właśnie mnie na swojego chirurga plastyka. W związku z tym opracowuję nie tylko techniki operacyjne, ale również narzędzia chirurgiczne i przyrządy pomocnicze. Najwyższą wagę przykładam do szczegółu i nigdy nie idę na kompromisy. Jeżeli coś mi nie odpowiada, staram się to zmienić, opracować nową technikę czy zaprojektować takie narzędzie, które pomoże mi osiągnąć cel.

- Czy można porównać rynek chirurgii estetycznej za granicą i w Polsce jeśli chodzi o wybory i oczekiwania pacjentów?

- Tak, zależy, z jakiej części świata są pacjenci, a raczej pacjentki, bo aż 90 procent klientów chirurgów estetycznych to kobiety. Panie z Ameryki Południowej najbardziej koncentrują się na wyglądzie tułowia, piersi, brzucha i pośladków. Rasa żółta najczęściej poprawia nosy i twarze. W środkowej Europie wygląd i rozmiar piersi jest ważny - nie mogą być za duże, ale muszą być ładne. Polki preferują dużo większe piersi, jest też dużo małżowin usznych i nosów do poprawiania. Ale generalnie kobiety na całym świecie chętnie poddają się operacjom niemal każdej części ciała. Jako ciekawostkę dodam, że w Holandii jeśli kobieta nosi rozmiar biustonosza powyżej DD, to firma ubezpieczeniowa zapłaci jej za zmniejszenie piersi. Wiadomo bowiem, że wcześniej czy później pani z tak dużym biustem z powodu bólu pleców, kręgosłupa, ramion stanie się pacjentką fizjoterapeuty, a to będzie firmę ubezpieczeniową kosztować o wiele więcej.

- A z jakimi problemami zgłaszają się mężczyźni?

- Problemem mężczyzn jest przeważnie proces starzenia się, opadające powieki, zwiotczenie skóry twarzy i reszty ciała. Rzadziej poprawianie wrodzonych mankamentów urody typu odstające uszy, niekształtne nosy.

- W przyszłym roku będzie Pan obchodził jubileusz 50-lecia pracy jako chirurg plastyk. Ile przez te lata wykonał Pan operacji?

- Nigdy nie liczyłem, ale na pewno mam na swoim kącie dziesiątki tysięcy operacji. Wciąż daję demonstracje i prowadzę szkolenia. W związku z brakiem czasu, operuję przede wszystkim w Europie.
Od niedawna regularnie konsultuję i wykonuję operacyjne korekcje nosów, twarzy, małżowin usznych, piersi w jednej z najbardziej profesjonalnych klinik na południu Polski, w Waksmundzie koło Nowego Targu. Medical Clinic Podhale to placówka wyjątkowa. Posiada sprzęt medyczny z najwyższej półki, super pomieszczenia i młody, entuzjastyczny personel, nie mówiąc o dyrekcji i właścicielach robiących wszystko, aby wyjść na przeciw oczekiwaniom pacjentów. Jestem zadowolony, że zostałem zaproszony do współpracy i dołączyłem do tak fajnego zespołu.

- Jaka będzie przyszłość chirurgii estetycznej? Czy dzięki rozwojowi techniki i technologii jeszcze mniej inwazyjna, mniej czasochłonna?

- Trudno powiedzieć, w każdym razie żaden automat nie zastąpi chirurga plastyka w jego pracy, nie wykona za niego korekcji piersi, nosa, uszu czy twarzy. W chirurgii estetycznej wynik końcowy zależy i będzie zależał od umiejętności, kreatywności i doświadczenia chirurga plastyka. Nieobojętny jest także materiał, który chirurg musi poprawić, każdy pacjent jest przecież inny. Jeden ma skórę grubą, inny cienką, porowatą, nieelastyczną itd., co wpływa na końcowy efekt operacji. Czyli nie z każdego materiału można wszystko zrobić. To tak, jak w sztuce, a chirurgia estetyczna jest niewątpliwie sztuką – artysta nie z każdego kawałka drewna może wyrzeźbić piękną rzeźbę. Kolejna sprawa – znakomity chirurg, świetny materiał, ale zawsze niewiadomą pozostaje proces gojenia, który może niepomyślnie przebiegać. Niestety, każda procedura chirurgiczna obarczona jest takim ryzykiem.

- Praca to Pana pasja, ale przecież nie wypełnia całego życia.

- Jestem człowiekiem, który ma więcej zainteresowań. Kiedyś, obok pracy zawodowej, z czystej przyjemności projektowałem ubrania myśliwskie, miałem także linię swoich kosmetyków. Zajmuję się projektowaniem narzędzi chirurgicznych. Moje hobby to również gotowanie. W wolnych chwilach gram w golfa. Od wielu lat maluję obrazy, od czasu do czasu odnosząc pewne sukcesy. Na przykład, w latach 80. zorganizowano w Holandii konkurs malarski dla lekarzy promujący aktywność fizyczną. Celem było sprzedanie obrazów na aukcji i przeznaczenie pieniędzy na potrzeby osób niepełnosprawnych. Mój obraz zdobył pierwszą nagrodę i został sprzedany za kilka tysięcy marek. Ale moja największa pasja to praca chirurga plastyka. Pracuję dla sukcesów moich pacjentów i własnej satysfakcji, bez pracy nie mogę wytrzymać.

Najwyższa jakość leczenia
Medical Clinic Podhale


Dr n. med. Zbigniew Giedrojć-Juraha i dr n. med. Mateusz Zachara, to chirurdzy plastycy, którzy w Medical Clinic Podhale w Waksmundzie przywracają pacjentom piękno twarzy i ciała. Korekcja nosa, uszu i brody, podniesienie, zmniejszenie lub powiększenie piersi, plastyka brzucha, ud, pośladków i ramion, liposukcja, przeszczep tkanki tłuszczowej, a także korekcja blizn, rozstępów i usuwanie znamion, to zabiegi z zakresu chirurgii estetycznej, którym w nowoczesnej, wyposażonej w najwyższej klasy aparaturę i urządzenia medyczne waksmundzkiej klinice mogą się poddać pacjenci.

Osoby, które preferują mniej inwazyjne środki poprawiania urody mogą wybrać zabiegi z zakresu medycyny estetycznej, m.in. zabiegi laserowe, endermologię, resurfacing, termolifting, osocze bogatopłytkowe oraz wiele innych.
Jednak chirurgia estetyczna i medycyna estetyczna to tylko wycinek działalności Medical Clinic Podhale. Ważny, ale nie jedyny. Placówka oferuje bowiem swoim pacjentom kompleksową opiekę medyczną z zakresu wielu dziedzin medycyny. Kilkanaście poradni specjalistycznych (m.in. alergologiczna, naczyniowa, dietetyczna, ginekologiczna, neurologiczna, okulistyczna i inne), pracownie - kardiologiczna, histopatologiczna, RTG, USG – zapewniają chorym szybką diagnostykę, opiekę i leczenie najlepszych lekarzy specjalistów.

Medical Clinic Podhale to również supernowoczesne placówki dentystyczne, świadczące takie usługi jak: stomatologia zachowawcza, endodoncja, ortodoncja, chirurgia, protetyka, implantologia oraz diagnostyka radiologiczna i tomografia komputerowa.
W Centrum Rehabilitacji kliniki pacjenci mogą natomiast skorzystać z bogatej oferty zabiegów fizykalnych oraz wiedzy doświadczonych fizjoterapeutów. W Medical Clinic Podhale wykonuje się m.in. zabiegi krioterapii ogólnoustrojowej – leczenie zimnem jest skuteczne w terapii chorób stawów (RZS) i mięśni oraz w leczeniu bólu.

Sercem placówki jest blok operacyjny wyposażony w aparaturą medyczną najnowszej generacji. Obok zabiegów chirurgii plastycznej i medycyny estetycznej wykonywane są tu operacje z zakresu chirurgi bariatrycznej, dziecięcej, naczyniowej, ogólnej, onkologicznej, ginekologii estetycznej, laryngologii, neurochirurgii, okulistyki, ortopedii, urologii oraz urologii dziecięcej.
Po zabiegach placówka zapewnia pacjentom 24-godzinną opiekę pooperacyjną w komfortowych warunkach. Na oddziale pooperacyjnym znajdują się kompleksowo wyposażone (system przywoławczy, internet, klimatyzacja, telewizor i toaleta) 1- i 2-osobowe sale.

Zapytaj lekarza

1 3 4 5 ... 28 »
28 stycznia

Światowy Dzień Trędowatych

zobacz więcej »