Moskwa: Na Kremlu mówią o zmianie konstytucji, by przedłużyć...

Moskwa: Na Kremlu mówią o zmianie konstytucji, by przedłużyć rządy Władimira Putina

kazimierz sikorski

Polska

Aktualizacja:

Polska

Moskwa: Na Kremlu mówią o zmianie konstytucji, by przedłużyć władzę Władimirowi Putinowi

Moskwa: Na Kremlu mówią o zmianie konstytucji, by przedłużyć władzę Władimirowi Putinowi ©Bartek Syta

Podczas spotkania na Kremlu z ust liczącego się polityka padły sugestie, by zmienić konstytucję, co może oznaczać chęć przedłużenia rządów Putina.
Moskwa: Na Kremlu mówią o zmianie konstytucji, by przedłużyć władzę Władimirowi Putinowi

Moskwa: Na Kremlu mówią o zmianie konstytucji, by przedłużyć władzę Władimirowi Putinowi ©Bartek Syta

Być może głos przewodniczącego izby niższej rosyjskiego parlamentu był próbą zbadania, czy Rosjanie byliby gotowi na kolejne lata rządów Władimira Putina.

Wiaczesław Wołodin powiedział, że rosyjska konstytucja, która ogranicza władzę liderów, nie jest dogmatem. Wielu odczytało to jako perspektywę zmian ustawy zasadniczej, która mogłyby przedłużyć rządy prezydenta Putina.

Przemawiając na spotkaniu na Kremlu, w którym uczestniczył też prezydent Rosji, Wiaczesław Wołodin powiedział, że pojawiły się w społeczeństwie pytania odnośnie fundamentalnych praw Federacji Rosyjskiej przyjętych 25 lat temu.
Wołodin spytał, czy założenia konstytucji okazały się skuteczne, czy też utraciły dziś swoją moc. Zakończył deklaracją, że nadszedł czas, aby na te pytania odpowiedzieć, nie naruszając zasadniczych przepisów konstytucji.

Wołodin jest nie tylko szefem izby niższej parlamentu, ale także czołowym działaczem proputinowskiej partii Jedna Rosja. Wspomniał on czasy, w których przyjmowano obecną konstytucję. Był to okres, w którym Rosja znalazła się na krawędzi upadku, gdy władza nie była w stanie spełnić społecznych potrzeb, a bardzo wielu obywateli utraciło wiarę w rządzących.

Na tym samym spotkaniu Wołodin miał oświadczyć, by sędziowie Trybunału Konstytucyjnego i inni wybitni prawnicy zbadali jak konstytucja i jej zapisy spełniają się w obecnych czasach.

Choć nie wspominał on o ograniczeniach czasowych, jakim podlegają najwyżsi politycy tego kraju, to uznano, że nadeszła pora, aby o problemie (możliwości przedłużenia sprawowania władzy przez obecnego lokatora Kremla) zacząć rozmawiać.

Rosyjska konstytucja uniemożliwia prezydentowi odbycie więcej niż dwóch kolejnych kadencji. 66-letni dzisiaj Władimir Putin został prezydentem w 2000 roku. Po dwóch czteroletnich kadencjach wymienił się stanowiskiem z Dmitrijem Miedwiediewem. Sam został na cztery lata premierem, Miedwiediew zaś prezydentem.

W roku 2012 Putin powrócił na Kreml w roli głowy państwa, tym razem jednak już na sześcioletnią kadencję. Ponowne został wybrany prezydentem w roku 2018, co oznacza, że ​​jego rządy kończą się w 2024 roku, wtedy powinien ustąpić.

Kreml często wykorzystuje inicjatywy parlamentarne do oceny nastrojów społecznych w takich sprawach,jak na przykład wspomniany pomysł zapewniania Putinowi kolejnych lat rządów.
Sam Putin w marcu 2018 roku powiedział wprost, że nie planuje żadnych reform konstytucyjnych. Zapytany, czy skorzystałby z prawa powrotu na Kreml po sześcioletniej przerwie w 2030 roku powiedział: Co mam robić, pozostać na stanowisku prezydenta, aż skończę sto lat?

Przewodniczący izby niższej rosyjskiego parlamentu Wiaczesław Wołodin wspomniał na spotkaniu na Kremlu, iż można by pomyśleć o zmianie konstytucji. Ta obecna liczy już ponad dwie dekady. Zmiany dotyczyłyby możliwości przedłużenia rządów Władimira Putina, którego kadencja kończy się w roku 2024.

Sam Putin oznajmił w marcu tego roku, że nie planuje żadnych zmian w ustawie zasadniczej. Zapytany, czy skorzystałby z prawa powrotu do władzy po sześcioletniej kadencji w roku 2030 powiedział: "Co mam robić, pozostać na stanowisku prezydenta, aż skończę sto lat?"

Rosyjska konstytucja uniemożliwia prezydentowi odbycie więcej niż dwóch kolejnych kadencji. Putin został prezydentem w roku 2000, po zakończeniu dwóch czteroletnich kadencji wymienił się miejscem z Dmitrijem Miedwiediewem. Ten ostatni zajął jego miejsce, Putin zaś został premierem, by potem znów powrócić na Kreml. Tym razem na sześcioletnią kadencję. Ponownie uzyskał najwyższy urząd w kraju w tym roku.

POLECAMY:



Komentarze (4)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
uiu

allert (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Moskale to niewolnicy , dlatego Putin robi tam z nimi co chce !

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Stalin Version 2

Stalin Version 2 (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Stalin Version 2

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Czyli

Herve de Beauvoix (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Kacapy zawsze lubią dyktatury .


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Nie tylko lubią

DaDa (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

Oni nie tylko lubią. On nie potrafią żyć nie będąc pod butem. Takie społeczeństwo, od wieków....

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo