Możdżer: od małego modliłem się o sukces. No i się udało

Możdżer: od małego modliłem się o sukces. No i się udało

Zdjęcie autora materiału

Dziennik Polski 24

Szybko zdałem sobie sprawę, że tak zwana kariera wymaga dobrego zdjęcia i kreacji medialnej - mówi kompozytor FOT. PAWEŁ RELIKOWSKI

Szybko zdałem sobie sprawę, że tak zwana kariera wymaga dobrego zdjęcia i kreacji medialnej - mówi kompozytor FOT. PAWEŁ RELIKOWSKI

Kończy najnowszą płytę, a 30 kwietnia zagra w Krakowie z Larsem Danielssonem. Lubi to. -Twórczość generalnie poprawia nastrój, podnosi energetykę człowieka i sprawia, że łatwiej jest kochać świat - zapewnia LESZEK MOŻDŻER w rozmowie z Wacławem Krupińskim.
Szybko zdałem sobie sprawę, że tak zwana kariera wymaga dobrego zdjęcia i kreacji medialnej - mówi kompozytor FOT. PAWEŁ RELIKOWSKI

Szybko zdałem sobie sprawę, że tak zwana kariera wymaga dobrego zdjęcia i kreacji medialnej - mówi kompozytor FOT. PAWEŁ RELIKOWSKI

Szybko zdałem sobie sprawę, że tak zwana kariera wymaga dobrego zdjęcia i kreacji medialnej - mówi kompozytor FOT. PAWEŁ RELIKOWSKI

- Jest Pan zadowolony z najnowszej, zgrywanej właśnie płyty, kolejnej zrealizowanej z Larsem Danielssonem i Zoharem Fresco?


- Tak, choć nagranie było pełne emocji; mało czasu sobie wyznaczyliśmy - raptem dwa dni prób i trzy dni nagrań.
Na razie rezultaty są bardzo dobre... Ale też znam siebie i wiem, że ostatecznie do pełnej satysfakcji na pewno czegoś zabraknie i znów będę sobie obiecywał, że następna płyta to już będzie idealna. A może to już ta?


- Pytam o zadowolenie, bo wiem, że wyrósł Pan z okresu, kiedy był przekonany, że sztuka musi wynikać z cierpienia.


- Rzeczywiście. Pewnie doszedłem już do wprawy w komponowaniu czy produkowaniu muzyki. Choć nadal są to maksymalne emocje i po paru dniach pracy w studio odpoczynek jest konieczny.


- Czuje się Pan człowiekiem szczęśliwym?


- Bardzo. Twórczość generalnie poprawia nastrój, podnosi energetykę człowieka i sprawia, że łatwiej jest kochać świat. Mam też to szczęście, że moja muzyka się ludziom podoba, co sprawia, że są do mnie nastawieni życzliwie.


- Ma Pan nazwisko, a dzisiaj nazwisko, jak Pan to kiedyś ujął, to taki sam majątek jak nieruchomości, samochody czy inne atrybuty.


- Rzeczywiście, wypracowanie sobie dobrej opinii wymaga tego, żeby ciągle być w dobrej formie. Jedna dobrze wykonana praca przyciąga cztery kolejne zamówienia.


- Za to imię Pan ma nowe, nie Lesław...


- Producent mojej pierwszej płyty "Chopin impresje" uparł się, żeby na okładce było Leszek i już tak zostało. Doszedłem do wniosku, że skoro nikt nigdy nie mówił do mnie "Lesław", to może rzeczywiście nim nie jestem? Złożyłem podanie do Urzędu Miasta Gdańsk i zmieniłem imię na Leszek.


- Co daje Panu świadomość, że jest Pan jedynym obok Tomasza Stańki muzykiem kojarzonym z jazzem, wypełniającym publicznością każdą salę?


- Przede wszystkim poczucie odpowiedzialności. Sukces jest sporym obciążeniem.


- Ponoć większym od porażki.


-Wystarczy popatrzyć na historię muzyki i zobaczyć, ilu artystów się na nim roztrzaskało. Sukces jest dla ludzi silnych.


- Pan jest silny?


- Tego bym nie powiedział, staram się natomiast budować swoje życie na tych elementach, które nie są do końca materialne. Pomaga w tym filozofia buddyjska, ale można i czerpać z chrześcijaństwa. Istotne, by to na pierwiastkach transcendentnych budować poczucie swej wartości. Opieranie się na materialnym widzeniu świata doprowadza do zachowań irracjonalnych.


- W 2004 roku mówił Pan "Grając opowiadam o tym, kim chciałbym być". Kim Pan chciałby być?


- Kim chciałbym być? Nie będę tego mówił w wywiadzie.


-Mogłoby zabrzmieć kabotyńsko?


- Co mam mówić, że chciałbym być wspaniały, cudowny, kolorowy i pełen miłości...


- To Pan taki nie jest?


- Pewnie każdy jest, tylko nie każdy ma odwagę po to sięgnąć w głąb siebie. Zadaniem rodziców i osób zajmujących się edukacją jest wydobycie tego z człowieka. Tego trzeba się ciągle uczyć. Bez ćwiczenia nic się nie osiągnie.
1 3 4 5 »

Komentarze (7)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Super

GOSC (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Super wywiad.Pozwolil mi zrozumiec LM po 10 latach przerwy od ostatniego koncertu.Dziekuje autorowi.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Aga (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Faktycznie, świetny wywiad. Wartki, czyta się jednym tchem.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

art (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

dajcie spokój - jaki przygotowany?! Przecież to tak męczy przy czytaniu, jak komuś kto robi wywiad się wydaje, że rozumy pozjadał. Chrystusie nazareński, nic nowego, choć słów dużo tu padło

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Ogórek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Pochwalę redaktora - bardzo dobry wywiad, przygotowanie merytoryczne osoby go prowadzącej było naprawdę spore. Doskonale się czyta tak dobrze zaplanowane i poruszające kilka tematów rozmowy.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Bonifacy (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Przeczytałem cały wywiad i nigdzie nie natrafiłem na sformułowanie które widnieje w stopce. "No i się udało" nie pada w wywiadzie ani razu. Zastanawia mnie jaki jest cel lub powód dla którego...rozwiń całość

Przeczytałem cały wywiad i nigdzie nie natrafiłem na sformułowanie które widnieje w stopce. "No i się udało" nie pada w wywiadzie ani razu. Zastanawia mnie jaki jest cel lub powód dla którego redaktor włożył to zdanie w usta Możdżera...zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

t (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

udało się wymodlić. Módl się i pracuj. Od samego modlenia nic by z tego nie wyszło.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

dziadek jacek (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

Cytuję tytuł;"modliłem się o sukces i się udało". Moim zdaniem to zasługa Tego do którego modły Leszek kierował a nie, że się udało!

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

Polecamy

Wideo