MŚ 2022. Szwajcarscy piłkarze ofiarami wirusa. "Mieliśmy wielu chorych"

Krzysztof Kowalski
Krzysztof Kowalski
PAP/EPA
MŚ 2022. Dzień po przegranym z Portugalią 1:6 meczu 1/8 finału mistrzostw świata w Katarze dyrektor sportowy reprezentacji Szwajcarii Pierluigi Tami potwierdził, że niektórzy jej piłkarze zachorowali na wirusa, który "krążył w hotelowym powietrzu". Nie był to jednak koronawirus.

- To nie był Covid-19. To wirus, który krążył w hotelowym powietrzu. Nie wszyscy, ale niektórzy, piłkarze go złapali - wyjaśnił Pierluigi Tami na środowej konferencji prasowej.

Dyrektor sportowy rozwiał tym samym obawy o ognisko koronawirusa podczas mundialu, po tym jak Szwajcarzy mieli kontakt z Portugalią, która zakwalifikowała się do ćwierćfinału. W sobotę zmierzy się z reprezentacją Maroka.

Od początku turnieju wielu graczy szwajcarskiej reprezentacji zamagało się z przeziębieniem. We wtorek wieczorem trener Murat Yakin przywołał przypadki Silvana Widmera - "zbyt chorego", by mógł grać, ofiarę "gorączki" i "innych objawów przeziębienia", a także Fabiana Schaera, który został zmieniony, bo "nie miał siły podczas meczu" i Nico Elvediego, również nie gotowego w stu procentach.

- Brakowało nam świeżości. Niestety mieliśmy wielu chorych lub cierpiących zawodników, a rywale byli od nas mocniejsi, świeżsi. Zapłaciliśmy cenę za straconą energię w trzech wcześniejszych meczach - powiedział szkoleniowiec we wtorek po porażce z Portugalią.

- Byliśmy świadomi tego problemu (wirusa w hotelu) i przedstawiliśmy rekomendacje zespołowi. Na początku nie sprawiało to kłopotów. Oczywiście musimy jednak przeanalizować, czy mogliśmy coś zrobić lepiej, żeby wprowadzić zmiany w przyszłości - dodał Tami. (PAP)

MUNDIAL 2022 w GOL24

MŚ 2022. Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo że o pieniądze. Nasi reprezentanci Polski nawet nie zdążyli wylądować w Warszawie albo dotrzeć na wakacje jak Robert Lewandowski, a już za sprawą "afery premiowej" w internecie zawrzało. Rozpętała się prawdziwa burza, dobrze nam znana z poprzednich nieudanych turniejów. Wiadomość o premiach w wysokości od 30 do nawet 50 mln złotych za wyjście z grupy i nadchodzące kolejne informacje o kulisach kłótni wewnątrz drużyny sprawiły, że gdzieś uleciały nam resztki entuzjazmu po w sumie niezłym występie z Francją. Zanim premier Mateusz Morawiecki powiedział, iż premii żadnej nie będzie, jego rzecznik zdążył zapowiedzieć utworzenie specjalnego funduszu na rzecz rozwoju polskiej piłki. W tak zwanym międzyczasie zdezorientowani kibice otrzymali sprzeczne doniesienia od obozów Czesława Michniewicza i Roberta Lewandowskiego, którzy jeszcze w Katarze poróżnili się w sprawie rozdziału pieniędzy... Jednym słowem: absurd! A skoro absurd to zapraszamy do obejrzenia najlepszych memów z afery.

MŚ 2022. "Cztery sztabki Pan Czesław!" Najlepsze memy "afery...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Z Gwiazdami - Marcin Możdżonek - zajawka

Materiał oryginalny: MŚ 2022. Szwajcarscy piłkarze ofiarami wirusa. "Mieliśmy wielu chorych" - Gol24

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Każdy tłumaczy się jak może.
Wróć na dziennikpolski24.pl Dziennik Polski
Dodaj ogłoszenie