Mundial 2018. Da swidania Rosjo! Druga porażka Polaków i...

Mundial 2018. Da swidania Rosjo! Druga porażka Polaków i koniec marzeń o wyjściu z grupy H

Tomasz Biliński z Kazania, psz

Sportowy24

Aktualizacja:

Sportowy24

Polska - Kolumbia 0:3
1/30
przejdź do galerii

Polska - Kolumbia 0:3 ©Bartek Syta

Mundial 2018. Siły starczyło tylko na pierwsze 15 minut. Potem stopniowo rozkręcała się Kolumbia, która pokazała nam wyższość w każdym elemencie piłkarskiego rzemiosła. Dla biało-czerwonych skończyło się na trzech straconych golach i pogrzebanych szansach na wyjście z grupy H. Piłkarze Adama Nawałki wracają do domu.
Zobacz galerięRobert Lewandowski świetnie gra w klubie. Zdobył sporo bramek w reprezentacji Polski. Również niezwykle ważnych. Tych najważniejszych mu się jednak nie udało. Na przykład na mundialu. Wciąż ma ich mniej niż rezerwowy obrońca z 2006 r. Bartosz Bosacki (dwa do zera). Nie pomylimy się pewnie, jeśli napiszemy, że Zbigniew Boniek m.in. o nim mówił, wytykając liderom, że nie wzięli na barki ciężaru spotkań na mundialu. Jeśli kapitan kadry miał przejść do historii, to mecz z Kolumbią był tym, w którym powinien błyszczeć. Tego nie robił.

Choć wydawało się, że w miarę wszystko jest pod kontrolą. Jakby od beznadziejnej gry i porażki z Senegalem nie minęło pięć dni, a przynajmniej cztery lata. Fakt, że wystarczyło niewiele, odrobina determinacji i już. Lewandowski raz zabrał się nawet z piłką, ale Lionel Messi z niego żaden, choć z Argentyńczykiem mogą sobie przybić piątkę, bo nic nie osiągnęli z drużyną narodową.

Ktoś powie, że Lewandowski nie miał życia na boisku. Nieustannie kryty i niemiłosiernie kopany. I będzie miał trochę racji. Robił to Davinson Sanchez, robił to Yerry Mina. Mało tego, ten drugi zrobił to, czego nie zrobił nasz najskuteczniejszy snajper.

Obrońcę Barcelony w 40. muncie nie wiadomo czemu opuścił Jan Bednarek. Do dośrodkowania James Rodrigueza spóźnił się Wojciech Szczęsny i Mina strzelił gola głową. Kibice na Kazań Arenie ryknęli głośniej niż podczas śpiewania kolumbijskiego hymnu. Tak bardzo, że trudno było usłyszeć własne myśli. Głównie Kolumbijczycy, bo z blisko 43 tys. widzów na stadionie mogli stanowić nawet 70 proc.

Wśród nich Willie Oviedo. Wielki fan futbolu, którego spotkaliśmy przed meczem w centrum stolicy Tatarstanu. - Mam swój biało-czerwony bęben z narodowymi elementami. Zwykle przynosi nam szczęście - straszył Kolumbijczyk, nieźle mówiąc po polsku. Jakim cudem? Od dziesięciu lat mieszka w Warszawie. Pracuje jako trener futbolu w szkółce FCB Escola. Ma żonę Polkę troje dzieci. - Oni są za Polską, dla syna najlepszy się Lewandowski, ale dla mnie James i to dzięki niemu będziemy się tym razem cieszyli - przewidywał, po czym zarzucił przyśpiewkę „Vamos Colombia!”.

Ta wciąż szumi w głowie, bo królowała też na trybunach stadionu. Niewykluczone, że i wybijała z rytmu Biało-Czerwonych. I napędzała Kolumbijczyków. Po całkiem odważnej grze i ostrej w wykonaniu choćby Jacka Góralskiego, przewagę zaczęli uzyskiwać rywale. Były chwile, że przykro było na to patrzeć. To była tiki-taka pełną gębą. Ekipa Jose Pekermana ogrywała Biało-Czerwonych jak leszczy z niższej klasy na szkolnym podwórku. Gdyby Maciej Rybus nagle zwymiotował po kolejnym dryblingu Juana Cuadrado, nie byłoby w tym nic dziwnego. Naszej defensywie sprawiało to spory problem, ale choć niektórzy biegali bez ładu i składu, to jakoś, na szczęście, udawało się przerywać akcje rywali.

Choć tej z 70. muncie nie. A właściwie Grzegorz Krychowiak był za wolny, by złapać Radamela Falcao na spalonym i napastnik AS Monaco podwyższył prowadzenie Kolumbijczyków. Ale poza tym, jeśli chodzi o Polaków, to po przerwie niewiele się zmieniło. Na plus wcale nic. Jeśli drużyna miała zakończyć pytania o słuszność wyboru Soczi na bazę treningową i ćwiczenia w upale i przy dużej wilgotności, to mogła to zrobić w niedzielę. W Kazaniu w ciągu dnia było ponad 30 stopni. Wieczorem zrobiło się duszno. Przy dłuższych przerwach Polacy pili, jak koń po dobrym westernie. Rewolwerowców u nas zabrakło.

Im dłużej trwał mecz, tym w ofensywie drużyna Adama Nawałki była coraz bardziej zagubiona. Selekcjoner, który zaskoczył składem, zostawiają na ławce Jakuba Błaszczykowskiego czy Kamila Grosickiego, wzmocnił atak. Wszedł ten drugi, później jeszcze Łukasz Teodorczyk (i Kamil Glik, ale drużyny nie zbawił), lecz kontrę w 73. muncie golem zakończył Cuadrado. Lewandowskiemu pozostało machnąć z bezsilności rękami. Przy 2:2 Japonii z Senegalem trzeba było przynajmniej zremisować, by w ostatniej serii gier w fazie grupowej nie grać z Japończykami „o honor” (w czwartek w Wołgogradzie). Tak jak zawsze w tym wieku. Tradycji stało się zadość.








Atrakcyjność meczu: 6,5/10
Piłkarz meczu: James Rodriguez



MŚ 2018 w GOL24


Więcej o MŚ 2018 - newsy, wyniki, terminarze, tabele



Najgorętsze WAGs na MŚ 2018 [ZDJĘCIA]

Komentarze (29)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Mundial

YON (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

H-W-D-PZPNOWI I CAŁEJ TEJ BAŃDZIE dożywotnio.

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
x

x (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 2

Beznadzieja. Najbardziej mi szkoda nas. Bo po tym co pokazali nasi Polska znów będzie ofiarą dowcipów o "polaczkach". Przecież to kompromitacja totalna, co działo się na boisku. ZERO umiejętności....rozwiń całość

Beznadzieja. Najbardziej mi szkoda nas. Bo po tym co pokazali nasi Polska znów będzie ofiarą dowcipów o "polaczkach". Przecież to kompromitacja totalna, co działo się na boisku. ZERO umiejętności. Brak jakiegokolwiek honoru. Wszystkie mundiale jakie widziałem były mimo wszystko lepsze. To co pokazali nasi jest teraz jest dnem dna gry piłkarskiej. Jarosław odbierz im paszporty!
Wolał bym usłyszeć, że sprzedali ten mecz niż uwierzyć, że tak kiepsko grają. zwiń

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
(...) Robert Lewandowski świetnie gra w klubie (...)

stary kibol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

Robert Lewandowski co najmniej od roku gra słabiutko w Bayernie. Nie pamiętam kiedy strzelił ładną bramkę z gry po ładnej akcji z kolegami. Tylko same dobitki, rzuty karne i wolne...

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
H grajki

hahahahahaha (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1

hahahahahahaha

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
podstawowy błąd Nawałki

kibic (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

nie powołał Radwańskiej zamiast Roberty, ani Kazimierza Deyny (nawet się nie pofatygował aby zobaczyć w jakiej jest formie, jak gra)

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Koń by się uśmiał!

podatnik (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 4

Dlaczego prezes Boniek jeszcze nie podał się do dymisji?


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Boniek nie grał. Zauważyłeś?

stary kibol (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 1

Boniek też nie jest selekcjonerem reprezentacji. Zauważyłeś?


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Zibi

picer (gość)

Zgłoś naruszenie treści

Boniek nawet jak był , to pokazał iż jest cieniasem i picerem, podobnie jak jego prezesura.....to słaba lura !!

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
MAMY JESZCZE SZNASE NA FINAŁ MUNDIALU 2019 !!!

Kibol Dresiarz Patryjota Polski (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5 / 1

Wystarczy ze wygramy z Japonią 25: 0 i wtedy przyleci Kim JohN Un i wrećzy nam bilet bezpośrednio na finał gdzie zagramy o złoto z Koreą Północną.

Hura hura hura !!


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
A ty to kto

ruski sołdat (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 1 / 1

czy agent GRU z tym hura hura hura ?

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
Tak

Mati (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Zabrakło Rexony :D

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
kibic

k... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 5

Wiecej basenik,,,,,,,,ów z przebojami ...... nigdy wiecej za wami wiecej honoru miała Panama

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
WIerzymy w ciebie

Adam zostań (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3 / 3

Boniek opamiętaj się i nie podejmuj decyzji nachlany jak Lato. Nawałka niech robi swoje. Tym razem nie wyszło ale i tka to co zrobił jest o niebo lepsze niż reszta trenerów razem wzięta z ostatnich...rozwiń całość

Boniek opamiętaj się i nie podejmuj decyzji nachlany jak Lato. Nawałka niech robi swoje. Tym razem nie wyszło ale i tka to co zrobił jest o niebo lepsze niż reszta trenerów razem wzięta z ostatnich 25 lat.zwiń


Autor komentarza nie dodał zdjęcia
kibic

k... (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 3

Ze niby co więcej zrobił jak trener Panamy?

Sport z kraju i ze świata

Zobacz więcej na Sportowy24.pl

Tabela Ekstraklasy

Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
Awans do grupy mistrzowskiej
Miejsce w grupie spadkowej
1 Lechia Gdańsk Live 15 31 9 4 2 25-15
2 Jagiellonia Białystok Live 15 28 8 4 3 26-18
3 Legia Warszawa Live 15 26 7 5 3 25-18
4 Wisła Kraków Live 15 25 7 4 4 28-19
5 Piast Gliwice Live 15 25 7 4 4 21-18
6 Korona Kielce Live 15 25 7 4 4 18-15
7 Pogoń Szczecin Live 15 22 6 4 5 22-18
8 Lech Poznań Live 15 21 6 3 6 21-21
9 Arka Gdynia Live 15 20 5 5 5 21-17
10 Wisła Płock Live 15 18 4 6 5 23-24
11 Zagłębie Lubin Live 15 17 5 2 8 22-26
12 Śląsk Wrocław Live 15 16 4 4 7 24-22
13 Cracovia Live 15 14 3 5 7 11-18
14 Górnik Zabrze Live 15 13 2 7 6 15-25
15 Miedź Legnica Live 15 13 3 4 8 16-32
16 Zagłębie Sosnowiec Live 15 11 2 5 8 21-33

Wideo