Mundial po krakowsku. Andrzej Iwan wspomina mistrzostwa świata w Argentynie w 1978 roku [WIDEO]

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Jan Hubrich
– Jechaliśmy w roli faworytów – mówi o mundialu w 1978 roku Andrzej Iwan. – Z jedenastki, która grała cztery lata wcześniej w Niemczech, nie było w tej kadrze tylko trzech zawodników: Roberta Gadochy, Zygmunta Maszczyka i Adama Musiała. Doszli natomiast m.in. tacy zawodnicy jak Włodek Lubański, Zbyszek Boniek, Adam Nawałka i jeszcze inni młodzi, głodni sukcesu. Zdecydowanie jednak trener Gmoch się pogubił. Nie miał do końca wypracowanej koncepcji, jak ustawiać skład. Dokonywał sporo zmian. A kadra potrzebuje stabilizacji, co widać choćby po obecnej reprezentacji Adama Nawałki.

– Tak naprawdę to byłem pierwszym zawodnikiem, który dowiedział się o tym, że pojedzie do Argentyny – wspomina „Ajwen”. – Byłem wtedy jeszcze juniorem, a w Polsce odbywały się wtedy młodzieżowe mistrzostwa Europy. Przy takiej okazji władze liczyły na sukces. Przepisy stanowiły jednak, że jeśli zagram w dorosłej reprezentacji, to nie mógłby występować w drużynie młodzieżowej. Jeździłem zatem z pierwszą kadrą na zgrupowania, trenowałem z nią, ale w meczach nie grałem. Po tournee w Jugosławii i Kuwejcie trener Gmoch wziął mnie na rozmowę w samolocie i powiedział, że pojadę do Argentyny.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Materiał oryginalny: Mundial po krakowsku. Andrzej Iwan wspomina mistrzostwa świata w Argentynie w 1978 roku [WIDEO] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.