Muzeum już przejęte

Łukasz Gazur
Muzeum Czartoryskich jest w remoncie od  2010 roku
Muzeum Czartoryskich jest w remoncie od 2010 roku fot. Andrzej Banaś
Sztuka. Wczoraj Muzeum Narodowe w Krakowie oficjalnie przejęło budynki należące dotąd do Fundacji Czartoryskich. Już wiadomo, że by otworzyć je dla widzów, potrzeba ok. 40 mln zł.

Wczorajszy akt przekazania budynków to efekt umowy, jaką w grudniu minionego roku zawarło z Fundacją Czartoryskich, i jej fundatorem, Adamem Karolem Czartoryskim, Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Wtedy, za równowartość ok. 100 mln euro, zakupione zostały zbiory fundacji (przekazane jej przez wspomnianego spadkobiercę arystokratycznego rodu w 1991 roku, w momencie jej tworzenia). Obok kolekcji - w skład której wchodzi m.in. słynna „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci - przedmiotem osobnej umowy darowizny były właśnie budynki przy ul. św. Jana i Pijarskej, które wczoraj przejęło Muzeum Narodowe w Krakowie. Po zakończeniu remontu wróci w to miejsce kolekcja Czartoryskich, którą także przejęło MNK (dotąd opiekowało się nią jako depozytem).

Dr hab. Andrzej Betlej, dyrektor Muzeum Narodowego w Krakowie, zaznacza, że na dokończenie modernizacji siedziby Muzeum Czartoryskich potrzeba ok. 40 mln zł. To nieco więcej niż szacowała Fundacja Czartoryskich.

- Ta różnica nie jest znaczna, patrząc na całość kosztów remontu i aranżacji, a wynika głównie z tego, że ujęto w niej także koszty szeroko zakrojonych prac konserwatorskich, których będą wymagać niektóre obiekty oraz pieniądze na programy edukacyjne - zaznacza dyrektor.

Jednocześnie już wiadomo, że pierwotne plany, by to pierwsze polskie muzeum otworzyć na 11 listopada 2018 roku, na 100-lecie niepodległości, są nierealne. - Harmonogram wynikający z konieczności przygotowywania przetargów wyklucza otwarcie całego muzeum w tym terminie. Ale nie wykluczam, że jakaś część zostanie udostępniona z tej okazji - zaznacza Betlej.

Jako realną podaje datę grudzień 2019 roku.

Dodaje, że już gotowy jest scenariusz wystawy stałej, a w jeszcze w tym tygodniu zostanie ogłoszony konkurs na aranżację przyszłego Muzeum Czartoryskich.

- Na pierwszym piętrze chcemy zachowania klimatu dawnego muzeum, bo jest to jego wartość. Tam warunkiem nawet będzie wykorzystanie starych gablot - tłumaczy dyrektor Betlej.

Na drugim piętrze ma znajdować się galeria obrazów i tam już swoboda będzie nieco większa. Ale najważniejsze jest, by nie odbiec za daleko od atmosfery tego typu placówek. - Nawet naszpikowane nowoczesnymi technologiami muzea tego typu szanują ten historyczny charakter. I to chcielibyśmy utrzymać - tłumaczy dyrektor Andrzej Betlej.

Na razie nie ma też mowy o powrocie do budynków przy św. Jana kolekcji dawnego malarstwa europejskiego, jaką posiada Muzeum Narodowe w Krakowie. - Jesteśmy związani tzw. trwałością projektu unijnego, czyli Centrum Kultury Europejskiej Europeum, gdzie pokazujemy naszą kolekcję. Do 2019 roku nie możemy tego zmienić. Później przyjdzie czas na zastanawianie się w tej kwestii - mówi dyrektor Betlej.

Dodaje też, że dzięki funduszom Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Krakowa uda się także wyremontować Arsenał. Ale na razie wiadomo, że od początku kwietnia w tym miejscu właśnie zostanie pokazana wystawa najcenniejszych obiektów z kolekcji arystokratycznego rodu (ale nie słynna „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci - ją zobaczymy w Gmachu Głównym MNK od 19 maja).

Przypomnijmy, że placówka jest zamknięta od 2010 roku. Wszystko przez przeciągające się negocjacje z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Fundacja zabiegała bowiem o odłączenie Muzeum Czartoryskich od Muzeum Narodowego w Krakowie i utworzenie oddzielnej instytucji, współprowadzonej z resortem. Ale rozmowy w sprawie umowy w tej sprawie ciągle się przeciągały. A bez jej podpisania resort nie chciał inwestować w budynki przy ul. św. Jana, gdzie mieści się Muzeum Czartoryskich. Tak zrodził się pomysł zakupu zbioru.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

c
ccc

Wystarczyło dać 40 mln na remont, a nie miliard dla starszego pana. no cóż premier z tableta i jego świta to dyletanci, którzy niestety nas reprezentują.
Panie Boże widzisz (Dziwisz) i nie grzmisz

o
olo

Tak się zastanawiałem, gdzie w Krakowie widziałem już taki dach? Widać , że projektant poszedł po łatwiźnie i zmałpował projekt dachu właśnie z Muzeum AK

Dodaj ogłoszenie