Muzeum pokoju to kolejny pomysł na to co zrobić z "Tęczą"

BK
W Oświęcimiu trwa dyskusja, co zrobić z "Tęczą", pawilonem handlowym, który przez kilkadziesiąt lat szpecił zabytkowy Rynek. Wielu oświęcimian skłania się do wyburzenia tego reliktu PRL, jak i znajdującego się pod nim poniemieckiego bunkra, ale są i inne pomysły, jak chociażby utworzenia tutaj muzeum pokoju, autorstwa Ryszarda Strutyńskiego, byłego dyrektora Oświęcimskiego Centrum Kultury.

OŚWIĘCIM. Ludzie rozprawiają o przyszłości Rynku i okazuje się, że wyobraźnia w tym przypadku nie zna granic

Pomysł nie jest nowy, bo opracowany został w styczniu 2001 roku. Już wtedy toczyła się w mieście dyskusja, co zrobić z obiektem dominującym na głównej płycie Rynku. Zdaniem radnego lewicy Włodzimierza Palucha, jest to materiał do przemyśleń.
W opinii autora projektu "Muzeum Pokoju", wyburzenie "Tęczy" wiązać się będzie z kosztami. Proponowane przez niego rozwiązania pozwolą natomiast zachować obiekt i uczynić go atrakcyjnym. - Przykładem architektonicznego połączenia obiektów zabytkowych ze współczesnymi może być Wiedeń, gdzie w bezpośredniej bliskości gotyckiej katedry św. Stefana wybudowano przeszkloną bryłę nowoczesnego banku, uzyskując dodatkowe efekty - Ryszard Strutyński przywołuje wzór austriackiej stolicy.
Jego zdaniem, może to być okazja na skłonienie wielu tysięcy turystów, odwiedzających Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau, do zatrzymania się także w mieście, skorzystania z bazy hotelowej czy gastronomicznej, zachęcenia do zwiedzenia oświęcimskich zabytków. - Sam bunkier, mogący pomieścić około 200 osób, ze względu na charakter budowli i posiadane zabezpieczenia doskonale nadaje się na stałą ekspozycję nawet najbardziej wartościowych dzieł - przekonuje autor.
Podkreśla także świetną lokalizację, czyli centrum miasta i bliskość zamku czy centrum żydowskiego. Muzeum pokoju poza tym, że poszerzy funkcjonujący od kilkudziesięciu lat wizerunek miasta, postrzegany przez pryzmat PMAB i będzie nowym, atrakcyjnym "produktem turystycznym", pozwoli ponadto - w jego opinii - stworzyć dodatkowe miejsca pracy. Skąd wziąć na to przedsięwzięcie pieniądze? - Głównym źródłem finansowania powinny być dotacje z budżetów samorządów różnych szczebli, dotacje celowe z Ministerstwa Kultury, Unii Europejskiej oraz sponsoringu i darowizn - odpowiada autor projektu.
Wśród wielu oświęcimian przeważa jednak opinia, że "Tęczę" i bunkier należy po prostu wyburzyć. - W mieście jest wiele innych dobrych miejsc na takie inicjatywy. Rynek niech będzie taki, jak w większości miasteczek na całym świecie - twierdzi Jan Zakrzewski, jeden z pytanych przez nas oświęcimian.
(BK)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie