Muzeum PRL-u bez przyszłości?

Redakcja
Udostępnij:
Miało być nowoczesne, multimedialne, po remoncie i bardzo oczekiwane. A wszystko do 2011 roku. Muzeum PRL-u, które działa w dawnym kinie Światowid w Nowej Hucie od czterech lat, nie może ruszyć z miejsca. Nie ma stałej wystawy, a budynek wciąż nie został dostosowany do nowych potrzeb.

Muzeum powstało w kwietniu 2008 r. i dalej nie ma stałej wystawy Fot. Anna Kaczmarz

KONTROWERSJE. - Może zastanówmy się, czy chcemy mieć to muzeum, czy nie - mówi prof. Tomasz Gąsowski

- Owszem, Jadwiga Emilewicz, kierowniczka placówki, robi wszystko, co może w takich warunkach. Powstają nowe, ciekawe ekspozycje czasowe, ale nie można tak funkcjonować bez końca. Może zastanówmy się, czy chcemy mieć to muzeum, czy nie - mówi prof. Tomasz Gąsowski, były członek Rady Muzeum.

Jak sam podkreśla - "były", bo formalnie Rada Muzeum nie została zwołana od trzech lat. Sympatycy pomysłu - tak właśnie o sobie mówią ludzie, którzy działali w tej grupie, kontaktują się od czasu do czasu z kierownik Emilewicz i to wszystko. - Nie kieruję już Radą Muzeum PRL-u. Nie wiem zatem, na jakim to wszystko jest etapie. Proszę pytać kogoś innego - mówi Krystyna Zachwatowicz, główna pomysłodawczyni miejsca.

- Sam odczuwam niedosyt informacji. Bardzo dobrze, że media wracają do tego tematu. Muzeum działa bez Rady, która od trzech lat jest w stanie hibernacji - komentuje prof. Andrzej Chwalba.

Nie ma co ukrywać, że entuzjazm i zapał, które towarzyszyły powołaniu muzeum w kwietniu 2008 roku, gdzieś się ulotniły. Być może dlatego, że na samym początku emocji nie brakowało, gdy ruszyła dyskusja nad scenariuszem wystawy. Jedne propozycje zostały uznane za zbyt przaśne, inne za nazbyt podręcznikowe i martyrologiczne. Potem pojawił się pomysł, żeby oderwać muzeum w Nowej Hucie od zarządu w Warszawie (Muzeum PRL-u jest oddziałem Muzeum Historii Polski).

- Chodziło o to, żeby mieszkańcy dzielnicy i Krakowa bardziej identyfikowali się z tym miejscem. I żeby powstała nowoczesna wystawa, ale bez gloryfikacji PRL - podkreśla Jerzy Fedorowicz, radny miasta.

Na początku 2011 roku padły też deklaracje, że placówka będzie podlegać gminie, ale finansować będzie ją Ministerstwo Kultury. Stamtąd też miały pochodzić fundusze na remont, nową aranżację pomieszczeń i organizację stałej ekspozycji.

- Nic się w tej kwestii nie zmieniło - mówi dziś kierownik Jadwiga Emilewicz.

- Czekamy cały czas na decyzję ministra kultury. Nam też zależy, żeby zapadła jak najszybciej - odpowiada Filip Szatanik z Urzędu Miasta.

Paulina Polak

[email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie