Muzyka sprzed wieków

ALG
W sobotnie popołudnie w proszowickim kościele parafialnym wystąpił Chór Gregoriański "Jubilate". Na koncert zatytułowany "Tajemnice różańca świętego" złożyły się głównie utwory średniowieczne i barokowe. Występ był rzadką okazją do posłuchania muzyki nieomal już zapomnianej.

W proszowickim kościele

W sobotnie popołudnie w proszowickim kościele parafialnym wystąpił Chór Gregoriański "Jubilate". Na koncert zatytułowany "Tajemnice różańca świętego" złożyły się głównie utwory średniowieczne i barokowe. Występ był rzadką okazją do posłuchania muzyki nieomal już zapomnianej.

   Okazuje się, że nie trzeba mnogości mikrofonów, plątaniny kabli i wielu ton sprzętu nagłaśniającego, żeby można było słuchać "żywej" muzyki. Nie trzeba do tego nawet instrumentów, gdyż wystarczy ludzki głos. Oczywiście, głos musi być piękny i znakomicie wyszkolony, tak jak głosy członków "Jubilate" - chóru gregoriańskiego, który powstał w 1997 roku przy Katedralnym Chórze Parafialnym we francuskim Tulonie.
   W Proszowicach chór, który tworzy około 10 śpiewaków, wystąpił w składzie czteroosobowym. Był więc jego trzon, czyli sopranistka Yan Zawacki oraz dyrygent i tenor w jednej osobie Alain Pupier. Ten ostatni, choć jest wybitnym znawcą muzyki gregorińskiej, jest profesorem prawa na uniwersytecie w Awinionie. Sobotni skład grupy uzupełnili Tomasz i Anna Palusińscy. To właśnie w głównej mierze za sprawą Tomasza Palusińskiego, chór mógł wystąpić w Proszowicach. - Jestem z tym miastem blisko związany, tu mieszka moja babcia i kilku innych członków rodziny. Dlatego zawsze marzyłem, żeby wystąpić tu z chórem, z którym współpracuję od kilku lat. Rozmowy na ten temat zaczęliśmy z księdzem proboszczem Henrykiem Makułą jeszcze w ubiegłym roku. Dziś sprawę udało się zwieńczyć, z czego jestem bardzo zadowolony - mówi Tomasz Palusiński._Jak wyjaśnia, gdy zamieszkał we Francji, nawiązał kontakt z chórem "Jubilate" za pośrednictwem istniejącego w Tulonie stowarzyszenia polsko-francuskiego. - Mogę dzięki temu kontynuować swoje muzyczne pasje, które zaczęły się w okresie licealnym.
   Koncert składał się z dwóch zasadniczych części. W pierwszej wystąpił cały kwartet, w drugiej już tylko Yan Zawacki i Alain Pupier. Jak każdy występ miał swoją liturgiczną myśl przewodnią, do której dobrany został repertuar. Na ten składają się pieśni gregoriańskie i starodawne utwory polifoniczne. Poszczególne pieśni zostały tym razem połączone w grupy w taki sposób, w jaki różaniec dzieli się na tajemnice. Były więc utwory nawiązujące do tajemnicy radosnej, bolesnej i chwalebnej. Świadkami występu było kilkadziesiąt osób.
- Nie nazwałbym muzyki gregoriańskiej elitarną. Dla dzisiejszych odbiorców może się ona jednak wydawać nieco monotonna, ale jest niezwykle piękna. Jej odbiór wymaga pewnej wrażliwości, którą nie wszyscy posiadają, oraz modlitewnego skupienia - tłumaczy Tomasz Palusiński.
   Jak zapowiedział proboszcz ks. Henryk Makuła to nie był ostatni występ "Jubilate" w Proszowicach. Chór ma wystąpić również podczas tegorocznych Dni Kultury Chrześcijańskiej.
- Tak mało wiemy o starej muzyce. Utwory średniowieczne, barokowe są już nieomal zapomniane. Nie słucha się ich na co dzień. Występy chóru to rzadka okazja, by przekonać się, jak piękne melodie układali przed wiekami ludzie, by modlitwą chwalić Boga_ - mówi.
   Wczoraj członkowie "Jubilate" śpiewali na Wawelu i w Krzeszowicach. Tekst i fot. (ALG)

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie