Myślenice. Nawet deszcz nie zdołał przeszkodzić w pomaganiu! Zebrano...

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Po raz kolejny mieszkańcy Myślenic i okolic udowodnili, że można na nich liczyć. Koncert charytatywny „Gramy dla trzech smyków” zakończył się zebraniem 41 429 zł 32 gr., 17 euro i 5 funtów.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo w środku tygodnia, przy nie do końca sprzyjającej pogodzie, na rynku zgromadziło się ok. 5 tys. osób - mówił Krystian Stopka ze Społecznego Komitetu „Pomoc dla dzieci chorych z regionu Myślenic”.

Staś, Kacperek i Kamil mają od kilku miesięcy do kilku lat i walczą z bardzo poważnymi chorobami. Szansą dla nich jest leczenie zagranicą, dlatego potrzebne są pieniądze i to duże. Chcąc je zebrać organizatorzy koncertu postanowili zapewnić jak najwięcej atrakcji. Na rynku pojawiła się m.in. kawiarenka, w której można za datki do puszki można było nabyć pyszne ciasta i spotkać m.in. Sylwię Bałę, finalistkę programu „Bake off - Al e ciacho”, Joanną Studnicką, uczestniczkę „Masterchefa” i Bartka Kwietnia, zwycięzcę dziecięcej edycji „Masterchefa”.

Ten ostatni przekazał nawet na licytację swoją książkę kucharską. Oprócz niej zlicytowano jeszcze m.in. skok ze spadochronem i korki Roberta Lewandowskiego. Państwo Jadwiga i Krystian, którzy zapłacili za nie 1600 zł, cieszyli się, że w ten sposób nie tylko pomogli chorym dzieciom, ale też sprawili prezent synowi.

Na scenie pojawili się m.in. Żaneta Łabudzka, Karolina Szczurowska i Krzysztof Iwaneczko, a przed sceną Reprezentacyjna Orkiestra Miasta i Gminy Myślenice. Koncert poprowadzili aktorka Julia Kamińska i radiowiec Karol Kania. - Oczywistym było dla mnie, że jeśli tylko będę mieć wolne w kalendarzu, a mam wakacje, to będę tu. Przyjechałam z Gdańska i jestem zachwycona energią i organizacją. To jedna z najfajniejszych akcji charytatywnych, w jakich uczestniczyłam a uczestniczyłam w wielu - mówiła Julia Kamińska dodając: - Organizatorzy wydali na wszystko jedynie 60 zł! To ewenement na skalę światową!

Koszty organizacji imprezy były znikome, dzięki temu, że znalazły się firmy, które za darmo zadbały o wszystko (m.in. o scenę) oraz artyści, którzy nie żądali honorarium a często sami pokryli koszty dojazdu. Nie zawiedli także wolontariusze. Wśród nich Edyta Błachut, mama zmarłego w ubiegłym roku Gabrysia, dla którego myślenicka orkiestra zorganizowała kiedyś koncert charytatywny. - Jestem tu, bo kiedyś sami potrzebowaliśmy pomocy i byli ludzie, którzy wyciągnęli do nas rękę. Teraz kolej na mnie. Nam się nie udało, ale chcę, żeby udało się innym rodzicom i innym dzieciom.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie