Myślenice. Rewitalizacja Rynku droższa niż zakładano

Katarzyna Hołuj
Katarzyna Hołuj
Rewitalizacja Rynku i jego otoczenia dobiega końca, ma się bowiem zakończyć jesienią. Gmina zaciągnęła właśnie pożyczkę na wykonanie prac, które nie były ujęte w projekcie a są konieczne do wykonania.

FLESZ - Szczepionka na COVID dostępna jeszcze w tym roku?

Chodzi przede wszystkim o uporządkowanie sieci wodno-kanalizacyjnej oraz sieci kanalizacji deszczowej, po tym jak okazało się, że na niektórych odcinkach była ona zinwentaryzowana błędnie albo wcale. Ale nie tylko, bo np. o wymianę kanalizacji deszczowej w ulicy Kilińskiego, która okazała się w dużo gorszym stanie niż pierwotnie zakładano.

- Wszystkie prace, które musimy wykonać dodatkowo są pracami niezbędnymi do właściwego funkcjonowania nowej infrastruktury. Niewykonanie ich w tym czasie groziłoby w przyszłości koniecznością rozkopywania nowej nawierzchni, która jest obecnie wykonywana m.in. na ul. Kościuszki oraz Kilińskiego. Niewytłumaczalne jest dla mnie to, że te prace nie zostały ujęte w pierwotnym projekcie. Z rozmów z autorem projektu wiem, że decyzja ta wiązała się z ograniczeniem kosztów całego przedsięwzięcia związanego z rewitalizacją, ale niezrealizowanie ich teraz w przyszłości generowałoby jeszcze większe koszty dla gminy – mówi burmistrz Myślenic Jarosław Szlachetka.

To samo dotyczy np. oświetlenia ul. Kilińskiego, Gałczyńskiego, Bema i Klakurki, którego nie przewidziano w projekcie rewitalizacji.

Prace związane z rewitalizacją mają się zakończyć w listopadzie br. Obecnie wykonano już wymianę kanalizacji deszczowej i sanitarnej oraz wymieniono sieć wodociągową na większej części płyty rynku. Prace związane z wykopem i przygotowaniem terenu pod budowę nowej fontanny zostały zakończone i układany jest bruk z kostki porfirowej i granitu strzegomskiego. Rozpoczęła się też wymiana kanalizacji (sanitarnej i deszczowej) na zachodniej pierzei rynku.

Na ulicy Kościuszki trwa wymiana kanalizacji sanitarnej i deszczowej. Równolegle, nie ramach rewitalizacji, ale niejako korzystając z tego, że ulica jest rozkopana prace prowadzą inni operatorzy. Aktualnie ci od sieci elektrycznej i teletechnicznej, a pojawią się również ci od sieci gazowej, która ma zostać rozbudowana.

Pożyczka ostatecznie opiewa ma 2 mln 450 tys. zł. Pierwotnie planowano pożyczyć 3 mln zł, zwłaszcza, że jak argumentowano zaproponowane przez Małopolską Agencję Rozwoju Gospodarczego warunki są wyjątkowo korzystne, ale kwota jaka zwolniła się w MARR była o 550 tys. zł niższa.

Cześć pożyczki ma zostać przeznaczona na zakup wyposażenia do Muzeum Niepodległości, które do tej pory nie zostało zgodnie z projektem wyposażone. Pierwotnie projekt zakładał, że potrzebne na to będzie ok. 3,5 mln zł brutto, ale w tej kadencji zmodyfikowano go tak, aby koszty były niższe. Udało się zejść do kwoty ok. 2 mln zł, a ile ostatecznie będzie potrzeba środków na to wyposażenie pokaże przetarg, który ma zostać ogłoszony we wrześniu.

Muzeum do tej pory kosztowało już prawie 11 mln zł. Natomiast cały projekt: z Muzeum, otoczeniem kościoła, rynkiem i ulicami wokół niego, pochłonął już 39 mln zł (razem z zaciągniętą teraz pożyczką). To oznacza, że już teraz koszty są o 7 mln zł wyższe od zakładanych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie